UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Miasto zbuduje elektrociepłownię. Szczegółów nie poznaliśmy

 
Elbląg, Miasto zbuduje elektrociepłownię. Szczegółów nie poznaliśmy
(fot. Michał Skroboszewski, archiwum portEl.pl)
Reklama

Prezydent Elbląga zapowiedział dzisiaj, że samorząd zbuduje własną elektrociepłownię. Nie chciał jednak zdradzić, ile miałaby ona kosztować i skąd miasto weźmie na ten cel pieniądze. - Szczegóły przedstawię w przyszłym roku – stwierdził Witold Wróblewski.

W konferencji prasowej razem z prezydentem Witoldem Wróblewskim wzięli udział wiceprezydent Janusz Nowak, przewodniczący Rady Miejskiej Antoni Czyżyk oraz szefowie koalicyjnych klubów Rady Miejskiej (Michał Missan – KO i Marek Burkhardt – komitet prezydencki) i prezes EPEC Andrzej Kuliński. Na początku konferencji prezydent wygłosił oświadczenie, które publikowaliśmy tutaj. Podczas spotkania okazało się, że działania prezydenta w tej sprawie mają pełne poparcie klubów koalicyjnych.

- Obecna umowa z EKO jest podpisana na czas nieokreślony i tylko my jako odbiorca możemy ją wypowiedzieć, czego nie robimy i nie chcemy robić. W tej umowie jest wyraźny zapis, że wytwórca ciepła ma obowiązek utrzymania w należytym stanie urządzeń i ich amortyzacji. Na tę okoliczność pobierał stosowną opłatę. Próba przerzucenia tej odpowiedzialności na nas jest czymś nieodpowiedzialnym – mówił Janusz Nowak, wiceprezydent Elbląga.

- Rada Miejska zwołała nadzwyczajną sesję w listopadzie, bo partnersko traktowała Energę. Chcieliśmy stworzyć warunki, by radni mogli poznać model docelowy zaopatrzenia miasta w ciepło. Sesja się nie odbyła, a my objęci umową o poufności nie mogliśmy informacji o nowym modelu ujawnić. Dzisiaj samorząd udowadnia, że umie w trudnych czasach podejmować trudne decyzje. Dzisiaj ten partner (Energa Kogeneracja – red.) stawia nas pod ścianą, a nie zawsze z przyłożonym pistoletem do głowy jest możliwość negocjacji – stwierdził Antoni Czyżyk, przewodniczący Rady Miejskiej.

- Sami Państwo oceńcie, czy mieszkańcy byliby bezpieczni, jeśli mielibyśmy podpisaną umowę na 26 lat, z możliwością wypowiedzenia umowy przez EKO z dnia na dzień i jednocześnie umowa zabraniałaby inwestować samorządowi we własne źródła miejskie. Finalnie za rok, dwa, pięć moglibyśmy wtedy zostać bez ciepła. Dzisiaj na szczęście mamy rozwiązanie samorządowe. Moje postrzeganie tego tematu też ewaluowało. Na początku bałem się, że rzeczywiście mieszkańcy są zagrożeni. Później myślałem, że są to działania czysto polityczne. W świetle informacji o planach sprzedaży EKO mam nową koncepcję. Wydaje mi się, że ta umowa (nowa umowa z miastem – red.) miała napompować wartość spółki przed sprzedażą. To była gra na cenę spółki. Jako radni, prezydenci nie pozwolimy, by w mieście kiedykolwiek zabrakło ciepła. I chciałbym, żeby to wybrzmiało, że my jesteśmy gwarantem tego, że tego ciepła nigdy nie zabraknie – stwierdził Michał Missan, szef klubu radnych Koalicji Obywatelskiej.

Prezydent Witold Wróblewski stwierdził, że w sytuacji gdy Energa Kogeneracja jest wystawiana na sprzedaż, nie obowiązuje już umowa o poufności negocjacji w sprawie docelowego modelu zaopatrzenia miasta w ciepło i zapowiedział budowę przez samorząd własnej ciepłowni w kogeneracji (czyli produkcję ciepła i prądu). Podtrzymał swoją wyborczą deklarację, że taki system da możliwość obniżek cen ciepła o 20 procent.

- Jeżeli przy tym naszym modelu będzie ktoś, kto będzie chciał wejść kapitałowo, to rozważymy to. Mamy spółkę EPEC, która jest potencjalnym inwestorem, byśmy budowali źródło ciepła w oparciu o własną spółkę – stwierdził Witold Wróblewski.

Czy EPEC stać na taką inwestycję? - zapytaliśmy prezydenta podając przykład innej miejskiej spółki – EPWiK – która ma obecnie problem z finansowym spięciem modernizacji oczyszczalni ścieków, bo oferty wykonawców są wyższe o ponad 50 mln złotych od szacunków.

- Trochę inaczej to wygląda. W inwestycjach energetycznych wieloletnich, przy pewności dostaw do mieszkańców, istnieją takie możliwości finansowe, żeby to spiąć – stwierdził prezydent.

- A ile to będzie kosztowało?

- Na dzisiaj to nie jest ten czas i moment, by mówić o szczegółach – usłyszeliśmy w odpowiedzi. - Dzisiaj jest informacja na temat podejścia Energi do tej sprawy. Będzie czas, to państwu wszystkie szczegóły zaprezentuję. W tej chwili straciłem zaufanie do EKO, po raz kolejny próbuje się zastraszać mieszkańców.

- Kiedy mieszkańcy poznają szczegóły? - dopytywaliśmy.

- Na dzisiaj mieszkańcom mogę przekazać informację, żeby się nie martwili na święta, że będzie groził im czarny scenariusz „zimne grzejniki”. O szczegółach będę informował, kiedy poszczególne etapy będziemy mieli gotowe. Na pewno w przyszłym roku - stwierdził Witold Wróblewski.

Czy w grę wchodzi także możliwość kupna EKO przez EPEC? - Oceniamy taką możliwość, ale nie zostały podjęte w tej sprawie żadne decyzje. Proces sprzedaży Energa uruchomiła w ostatni piątek - przypomniał Andrzej Kuliński, prezes spółki.

RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama