UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Pola w Jegłowniku pod wodą

Przełom czerwca i lipca zaznaczył się dużymi opadami deszczu. W efekcie nastąpił większy spływ wód opadowych z Wysoczyzny Elbląskiej, a to spowodowało podtopienia polderów rolnych na Żuławach. Wodny alarm podnieśli rolnicy z okolic Jegłownika.

Na użytkowanych przez nich gruntach rolnych utrzymuje się woda. Podtopione zostały uprawy, a rolnicy twierdzą, że powstające straty są wynikiem zaniedbań odpowiedzialnych za utrzymanie drożności kanałów i rowów odwadniających instytucji melioracyjnych.
     - Gospodarzę na 40 ha, a zagrożona jest w tej chwili mniej więcej połowa moich upraw, głównie warzyw - narzeka Marian Leszczyński. - Woda nie spływa z zamulonych kanałów odwadniających, utrzymuje się na polach po opadach deszczu. To niszczy naszą pracę, naraża na bardzo duże straty.
     W Żuławskim Zarządzie Melioracji i Urządzeń Wodnych utrzymującym sieć kanałów i rowów odwadniających pokazano nam dokumentację potwierdzająca rokroczną konserwację i odmulanie kanału o symbolu „G”, od drożności którego zależy, czy woda nie będzie stała na polach w rejonie Jegłownika.
     - Na kanale „G” od poniedziałku pracowała jedna koparka, od wtorku wprowadziliśmy drugą, a od czwartku powstały zator na dopływowym dla kanału „G” kanale „H” usuwa trzecia taka maszyna - informuje Kazimierz Wróblewski, zastępca dyrektora firmy. - Warunki w tym roku są takie, że porost roślinności wodnej i porost traw na skarpach kanałów jest bardzo intensywny. Było dużo opadów, były wysokie temperatury i pewne przytamowania spowodowane roślinnością występują i mogą wystąpić w różnych miejscach - przestrzega dyrektor.
     O skali zadań meliorantów tylko na tym fragmencie rolniczych Żuław może świadczyć 28 kilometrów kanałów odwadniających, dzielących na poldery urodzajne gleby organiczne i mady. To ciężkie gleby, nieprzepuszczające wód opadowych. Kanały odwadniające są okaszane, pogłębiane, a z ich dna hakowana jest zakorzeniona roślinność. Jednak przyroda szybko regeneruje ubytki, stąd konieczność systematycznej pracy i wzmożonej czujności meliorantów.
Andrzej Minkiewicz - Telewizja Elbląska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • kiedyś dawno temu taką trawę kosili żołnierze i nie było problemu z zatorami i takimi tam :)
  • Dobrze,ze usuneliscie tamta opinie-bo byla po prostu skandaliczna!:)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    oto ja(2007-07-14)
  • Jak sie nie placi na spolki wodne ,ktorych nie ma to trzeba wziasc sie samemu do roboty i kupic maszyny meliracyjne jak to zrobil sasiad i odmula sam kanaly i nie biadolic ,bo samo sie nie oczysci.Panowie Leszczynscy juz minely te czsy ze za darmo lub na fuche do was prrzyjada bo chyba wiecie ze nie jeden sie naciol i dzis nie dostal kasy ...
  • no takie dziwne czasy nadeszly
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    zmodyfikowana(2007-07-16)
Reklama