UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Rek

Szkolenie to poligon doświadczalny, a nie lekcja w ławce

 
Elbląg, Krzysztof Wilczewski, trener biznesu, coach, rekruter
Krzysztof Wilczewski, trener biznesu, coach, rekruter (fot. Anna Dembińska)

Edukacja jest elementem, który przyświeca nam przez całe życie. Powszechnie wydawałoby się, że kończymy edukację w momencie zakończenia etapu szkoły lub studiów. Kompetencje rozwijamy jednak nieustannie pracując zawodowo, poznając nowych ludzi, uczestnicząc w różnego rodzaju spotkaniach, czy też np. wychowując dzieci. Ten proces nigdy nas nie opuszcza. Człowiek uczy się przez całe życie.

Jest jednak spora różnica między edukacją dzieci a dorosłych. Dzieci uczą się głównie przez naśladowanie oraz powtarzanie po innych zadanych treści, niekoniecznie takich, które wykorzystują na co dzień. Dorośli uczą się ze świadomością, że podniesienie własnych kwalifikacji wzbogaci ich wiedzę, poprawi ich potencjał, który z powodzeniem wykorzystają choćby w życiu zawodowym. Dodatkowo samoświadomość jaką posiadają dorośli pozwala im określić swoje mocne oraz słabe strony: „wiem, że nie wiem, dlatego chcę się nauczyć”.

 

Szkolenie to poligon doświadczalny
      By właściwie przygotować szkolenie dla osób, którzy przychodzą ze świadomością oraz samoświadomością, konieczne jest z jednej strony posiadanie jak największej ilości informacji o potrzebach uczestników i ich celach, jakie chcą osiągnąć. Z drugiej zaś prowadzący trener musi mieć świadomość, że przekazanie suchej teorii zbyt dużo nie wniesie. Szkolenie musi być poligonem doświadczalnym (o czym wspominałem już w poprzednim artykule), pewnego rodzaju laboratorium, gdzie w odpowiednich warunkach można rozwijać swoje kompetencje i być coraz lepszym. Badania wskazują dość jednoznacznie, kiedy zapamiętujemy najwięcej, co sprawia, że aż 90% treści jesteśmy w stanie przyswoić. Ludzie zapamiętują: • 20% tego co usłyszeli, • 30% tego co zobaczyli, • 50% tego co jednocześnie usłyszeli i zobaczyli, • 70% tego co sami powiedzieli, • 90% tego co sami zrobili. [ "Stożek doświadczenia Dale'a – tzw. piramida przyswajania wiedzy"].
      Teoria nie uczy, słuchanie to za mało, patrzenie i ewentualne powtarzanie też nie wystarczy. Dorosła osoba musi jak najwięcej robić i mówić. Potrzebuje przeżywać, zderzać z doświadczeniem poznawane treści, praktykować, eksperymentować, a do tego mieć możliwość wypowiedzieć się na dany temat, zadać pytanie lub samemu zinterpretować dany wątek.
      Konfucjusz już bardzo dawno temu powiedział: „Usłyszałem i zapomniałem, zobaczyłem i zapamiętałem, zrobiłem i zrozumiałem” – bo właśnie zrozumienia dorosły człowiek potrzebuje najbardziej, gdy czuje sens to przyswaja. Gdy uznaje, że coś jest mu niepotrzebne to pomija.

Jak więc wykorzystać powyższe? Otóż efektywne szkolenie to takie, które oparte jest o to, by uczestnicy przechodzili przez 4 fazy cyklu uczenia się. Te fazy sprawiają, że każda dorosła osoba ma szansę zderzyć poznane nowe elementy na szkoleniu ze swoją rzeczywistością np. zawodową, zastanowić się nad ich sensem, zaplanować działanie i ostatecznie wdrożyć w codzienność.
      Faza pierwsza to doświadczenie – tu następuje „wrzucenie” uczestników szkolenia w jakieś zadanie, w swojego rodzaju eksperyment. To może być: gra szkoleniowa, case study do przeczytania, obejrzenie filmu lub odegranie jakiejś sceny. Forma nie ma znaczenia, ważne jest by było to coś takiego, co spowoduje, że uczestnicy zostaną zaangażowani i za chwilę będą mogli odnosić się do tego, co się zadziało. Osobiście preferuję zadania, które oprócz zaangażowania umysłowego wprowadzają zaangażowanie ruchowe. To podnosi poziom emocji, jest ciekawsze oraz sprawia, że jeszcze bardziej uczestnicy się pobudzają. Często też pozwalam sobie przygotować tak zadanie, że jest ono dość kontrowersyjne lub finał nie jest zbyt oczywisty tylko wielowątkowy, ponieważ daje to możliwość dobrej interpretacji.
      Kiedy już eksperyment dobiegnie końca, wówczas następuje element rozmowy uczestników ze sobą i z prowadzącym. Rozmowy o emocjach, rozmowy o tym, co się  zadziało. To czas tzw. wygadania się, swojego rodzaju moment, w którym dzielimy się na forum swoimi spostrzeżeniami, opiniami. Zadanie moje jako trenera to moderowanie dyskusji i inicjowanie tematów, bowiem to uczestnicy samodzielnie wypracowują wspólne wnioski. Ta faza to refleksja i jest kluczowym momentem procesu szkoleniowego.
      Faza trzecia, tzw. faza teorii, ma na celu konfrontowanie własnych wniosków z teorią. Tu uczestnicy dowiadują się z czego wynikają pewne działania, mechanizmy, trendy itp. słowem znajdują poparcie swojego doświadczenia i refleksji w literaturze, w badaniach itp. To dobry moment do wprowadzenia nowych modeli, które mają przyczynić się np. do lepszej obsługi klienta czy poprawy komunikacji w firmie, a może usprawnić działanie całego działu czy rozwinąć kompetencje menadżerskie. To jest, w mojej ocenie, jedyny moment w szkoleniu, kiedy to wykładana jest teoria, której i tak zbyt dużo być tu nie powinno, a raczej powinien być to element, w którym trener układa plan działania z uczestnikami, w oparciu o teorię, jak będą działać.
      Na koniec przychodzi ostatni etap, który jest właśnie działaniem, czyli zastosowaniem nabytej wiedzy w praktyce wg ułożonego planu. W tej fazie tzw. pragmatyki, pojawiają się ćwiczenia, które jeszcze na sali szkoleniowej, czyli w bezpiecznych warunkach, dają możliwość przepracowania pod okiem trenera i z jego feedbackiem, elementów jakie za chwilę, po zakończeniu szkolenia uczestnik wdroży w swoją codzienną pracę zawodową. Zatem nie wychodzi on ze szkolenia z wiedzą jak coś robić, lecz z nabytą praktyką, jak sam coś zrobił. To pozwala z jednej strony zapamiętać jak najwięcej, zaś z drugiej daje komfort psychiczny, że kompetencja nabyta była już przetestowana.
      Dzięki takiemu działaniu w bardzo krótkim czasie, a w zasadzie od razu, elementy poznane na sali szkoleniowej z powodzeniem można zastosować w realnym środowisku. Sprawia to także, że wdrożenie jest dużo łatwiejsze, a przede wszystkim efektywne i posiadamy większą motywację do zmian.

 

Krzysztof Wilczewski

Personia o. Elbląg/Olsztyn, tel. 577 111 026

email: krzysztof.wilczewski@personia.pl

www.elblag.personia.pl

 

 

To artykuł w ramach cyklu publikacji na temat firm, uczestniczących w programie "Startup House III - Inkubacja przedsiębiorstw w Elblągu", realizowanym przez Państwową Wyższą Szkołą Zawodową w Elblągu. Celem projektu jest wykreowanie na terenie Elbląga oraz województwa warmińsko-mazurskiego sprzyjających warunków do powstawania i rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw.
                        
                        ----------------------materiał promocyjny------------------------

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
Reklama