UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Zwodzone wiosną

 
Elbląg, Zwodzone wiosną
fot. WS

30 października wieczorem otwarto dla pieszych i rowerzystów pierwszy z mostów zwodzonych na rzece Elbląg, co z pewnością ucieszyło mieszkańców Zawodzia i osoby tam pracujące. Cała inwestycja – ten i drugi z budowanych mostów oraz ponad 200 m nabrzeża – ma być ukończona w kwietniu 2013 r. Będzie kosztować co najmniej 37 mln zł. Kierowcom będzie ułatwiać życie raczej sporadycznie. Zobacz więcej zdjęć.

– Po skomplikowanym procesie odbiorowym udało się dopuścić kładkę do ruchu pieszego i rowerowego – mówił wiceprezydent Elbląga Adam Witek. – Stało się to wieczorem 30 października. Najpierw dostaliśmy decyzję Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, który dopuścił dojścia do kładki, tego samego dnia Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego dopuścił kładkę dla ruchu pieszego i rowerowego w ciągu wygrodzonym w centralnej części kładki.
       Centralna część kładki (jej oficjalna nazwa: Most Dolny w ciągu ulic Studziennej i Orlej) to jezdnia, chodniki po obu jej stronach są jeszcze w budowie. Od rozebrania starych kładek (w listopadzie 2009 r.; inwestycję przygotowywał i rozpoczynał jeszcze prezydent Henryk Słonina) do oddania tej pierwszej zwodzonej minęły prawie dwa lata – pierwotnie planowano budować je znacznie krócej.
       – Dlaczego tak długo? Trzeba zapytać wykonawcę i projektanta – odpowiada Adam Witek. – Z tego, co wiem, to z powodu niespodzianek, które napotkano w wodzie i nabrzeżach. I, niestety, szykują się kolejne. Do dziś nie mam informacji, jaki to cień odkryto tutaj w basenie portowym, czy to potężny kawał betonu, czy jakiś kadłub. Potrzebni są nurkowie, żeby to zweryfikować. Nastąpi to już w przyszłym roku, jaka jeszcze czeka nas niespodzianka, zobaczymy.
      
       Samochodem sporadycznie
      
Choć jest to większy z dwóch budowanych mostów zwodzonych, ruch samochodów będzie na nim dopuszczony raczej rzadko (ale dopiero po odbiorze końcowym inwestycji).
       – Most będzie udostępniany dla samochodów osobowych w sytuacjach wyjątkowych, np. w przypadku remontu mostu w ulicy Tysiąclecia, korków na ulicy Tysiąclecia, jakie były np. w czasie przebudowy węzła Raczki, myślimy też o jego udostępnianiu w czasie imprez masowych, które będą organizowane w okolicach starówki.
      
       Jeszcze pół roku
      
Trzeba jeszcze wykończyć oba mosty i zbudować nabrzeże między nimi o długości około 220 m.
       – Wykonawca deklaruje, że pracy jest jeszcze na kilka miesięcy – mówi Adam Witek. – Według naszych kalkulacji całkowite ukończenie prac nastąpi w kwietniu 2013 r.
       Oddany już częściowo most będzie podnoszony dopiero, gdy zostanie oddany do użytku drugi most zwodzony.
       Jak oba mosty będą otwierane dla statków? Czy równocześnie (dzieli je niewiele ponad 200 m)? Tego jeszcze nie wiemy. Władze miasta muszą to uzgodnić z Kapitanatem Portu.
       Cała inwestycja miała kosztować 35,2 miliony zł (jest dofinansowana ze środków Unii Europejskiej kwotą 16,2 mln zł). Wiadomo już, że będzie kosztowała co najmniej 1,5 mln zł więcej.
       – To nie opóźnienia spowodowały wzrost kosztów inwestycji, tylko te niespodzianki pod wodą, bo trzeba było przeprojektować i podpory, i nabrzeże – twierdzi wiceprezydent. – Jaką sumą się zamknie? Nie potrafię dzisiaj odpowiedzieć na to pytanie, bo jeszcze nie mamy ostatecznego podsumowania.
       – W ostatnich latach w Polsce budowano trzy mosty zwodzone: jeden w Przegalinie i dwa w Elblągu. Inne inwestycje to tylko remonty już istniejących – mówi Sławomir Majewski, przedstawiciel Inżyniera Projektu.
      
      

 


      
       Ponad dwa lata trwające kłopoty komunikacyjne znacznej części elblążan, spore obciążenie dla miejskiego budżetu – czy zwodzone mosty są tego warte? Oto, jakie korzyści z realizacji tego projektu zakładały władze miasta:
      
       „Projekt polega na przebudowie dwóch istniejących kładek pieszych, które stanowiły barierę dla swobodnej żeglugi. W wyniku realizacji projektu powstaną dwa mosty zwodzone, jeden w ciągu ulicy Studziennej, drugi w ciągu ulicy Mostowej.
      
       Korzyści dla Portu:
       * wzrost zdolności przeładunkowej portu morskiego,
       * zapewnienie dostępu dla jednostek o szerokości 15 m, długości do 100 m i zanurzeniu do 2,5 m,
       * modernizacja nabrzeża, które udostępni miejsca cumownicze, dla jednostek szerokości do 15 m, długości do 100 m i zanurzeniu do 2,5 m na obszarze całego portu,
       * poprawa obsługi indywidualnej żeglugi turystyczno-rekreacyjnej (jachtów żaglowych i motorowych),
       * rozwój usług portowych,
       * zwiększenie obsługi żeglugi pasażerskiej i turystyczno-rekreacyjnej (jachtów żaglowych i motorowych),
       * rozwój usług portowych,
       * zwiększenie obsługi żeglugi pasażerskiej i turystyczno-rekreacyjnej,
       * rozwój nowych usług turystycznych i około turystycznych,
      
       Korzyści dla miasta:
       * usprawnienie układu komunikacyjnego poprzez przebudowę dróg oraz mostów w układzie transportowym Portu Morskiego, Starego Miasta i Wyspy Spichrzów,
       * znaczna poprawa estetyki reprezentacyjnych przestrzeni publicznych miasta,
       * wzrost dostępu do Portu Morskiego zwiększy potencjał inwestycyjny Elbląga,
       * wzrost liczby turystów przybywających do miasta i regionu,
      
       Korzyści ekonomiczne:
       * wzrost konkurencyjności Portu Morskiego w Elblągu,
       * zwiększenie liczby połączeń żeglugowych,
       * zwiększenie dywersyfikacji struktury przeładunków,
       * wzrost liczby przedsiębiorców w obszarze portu."
      

      

PD
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • to po chuk budowac przez tyle lat ten zasrany most zwodzony z jezdnia, jak nie bedzie mozna po nim jezdzic? to sa nasze wspaniale realia elblaskie i tzw wladza.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    sexo_PFE(2012-11-04)
  • a można wiedzieć po jakiego grzyba kursuje jeszcze ta nędzna Z? Miasto ma za dużo pieniędzy czy jak?
  • Bardzo dużym nakładem kosztów likwidujemy skutki durnej decyzji o rozbiórce starego zwodzonego mostu i zastąpieniu go idiotyczną "kładką". Jednak Niemcom budowa od podstaw mostu zajęła mniej czasu i pieniędzy.
  • Właśnie. .. po co wywalać kasę na most z jezdnią, skoro nie będzie można po niej jeździć. .. głupie. Jak się na coś przeznacza tyle pieniędzy to chyba wypadałoby z tego korzystać, a nie nikogo nie wpuszczać 'żeby się nie zniszczyło'.
  • Zwodzone wiosną, zwodzone latem, zwodzone jesienią i zwodzone zimą. Zwodzone cały rok. Rok w rok. Nasze polskie społeczeństwo.
  • No to mamy Dzień Zwycięztwa (na razie przeddzień) fanatyków Portu Morskiego którego już chyba nic nie ogranicza. Dzień fanatyków morskich podróży, przeładunków portowych w Elblągu i nieskrępowanej żeglugi po morzach i oceanach. Zostało tylko robić dzieci i czekać na transatlantyki, amerykańskie lotniskowce i wypełnione ropą tankowce. Zwodzone społeczeństwo niech nie narzeka, Elbląg - jedyne miasto portowe w przepięknej urody województwie warmińsko mazurskim rozwija się, pięknieje, bogacieje. Wypływa na szerokie wody, chlubnie kontynuje swoją hanzeatycką historię. Hero.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Heronim Zabiełło(2012-11-05)
  • Generalnie to w głębokim poważaniu mam te kładki, bo boli mnie coś innego. Elbląg jest cholernie biednym miastem, gdzie kupa ludzi pracuje za śmieszne pieniądze, ogrom nie ma pracy i władza ma ich generalnie gdzieś, a tu się wydaje kupę kasy na coś co miejsc pracy nie stworzyło i nie stworzy. Bo nie wierzę w to, że budowa kładek, w magiczny sposób poprawi sytuację na elbląskim rynku pracy. Porażka na całej linii. Rządzącym to nie przeszkadza, bo pracę mają. Zwykły obywatel się nie liczy. .. I to jest smutne.
  • Nasuwa się niezmiennie pytanie - kto i dlaczego zlikwidował most zwodzony ? Odpowiedz powinniśmy otrzymać już dawno. Niestety '' włodarze '' miasta ani myślą odpowiadać. Most zwodzony miał nie tylko wartość historyczną, ale sentymentalną. Po generalnym remoncie śmiało mógł służyć wiele lat mieszkańcom. To jest pytanie zasadnicze. I ten który do tego doprowadził, musi być znany mieszkańcom. Dlaczego ? komu to było potrzebne ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Teżcztyam(2012-11-05)
  • Pan Sławomir Majewski, przedstawiciel Inżyniera Projektu, powiedział także, że dopiero uczą się budować mosty zwodzone.
  • .. .. a gdzie korzyści dla mieszkańców Elbląga. Dlaczego buduje się 2 mosty obok siebie po których tylko pieszy może z niego korzystać. Najbliższa przeprawa samochodowa : most most Wyszyńskiego lub Unii Europejskiej. A kiedy będzie most na Zatorze ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    elblążanin od urodzenia(2012-11-05)
  • Port morski. Taki on morski jak Elbląg miastem wojewódzkim. Nieuzasadniona ekonomicznie decyzja która nigdy się nie zwróci. Port powinien powstać tam gdzie jego właściwe miejsce, czyli u ujścia rzeki do Zalewu. Ale nie, trzeba było na sztucznych podwalinach portu północnego zrobić rezerwat. Przez ekologów nic normalnie już nie można zbudować, analizy, pozwolenia - i wszystko w łeb na parę lat bo robaczek na wymarciu w ilości sztuk jeden.
  • ". .. poprawa obsługi indywidualnej żeglugi turystyczno-rekreacyjnej (jachtów żaglowych i motorowych)" BZDURA! NIEPRAWDA! Przeciwnie! Do tej pory jachty z położonym masztem i jachty motorowe bez przeszkód mogły przepływać przez miasto w dowolnej chwili. Nowe mosty, kiedy nie są uniesione, są na tyle niskie, że nic, poza kajakiem i małą łódką pod mostem nie przepłynie bez jego uniesienia. Zatem każdy przepływający jacht i większa motorówka będzie musiała czekać na otwarcie mostu - zabieranie czasu i żeglarzom i mieszkańcom. Z postawionym masztem i tak nikt nie będzie pływał przez miasto, bo uniemożliwiają to pozostałe elbląskie mosty. Aby cytowany warunek był spełniony, mosty w stanie zamkniętym powinny mieć o 1 metr większy prześwit.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Żuber(2012-11-05)
Reklama