UWAGA!

Sex w Brnie

Elbląg, Sex w Brnie

Na ekranie kina Światowid pojawiła się czeska komedia „Sex w Brnie".

Pierwszy raz spotkali się na zawodach sportowych w Vyškovie. Standa pchał kulą, Olinka biegła sprint. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Piszą do siebie od zeszłej wiosny. Listowna znajomość rozwinęła się na tyle, że musi dojść do kolejnego spotkania, i, być może, pierwszej wspólnej nocy. Standa i Olinka chcą rozpocząć życie seksualne - wiedzą już, co, nie wiedzą jednak, jak! Trochę opóźnieni w rozwoju i zdominowani przez najbliższych są dziecięco wręcz niewinni w tych sprawach. Standę uświadamia i instruuje starszy brat, Olinkę - liczne i wylewne sąsiadki. Wizyta chłopaka to przeżycie dla całej żeńskiej części mieszkańców kamienicy, w której żyje Olinka; każda chce mieć swój udział w miłosnym debiucie niedoświadczonej dziewczyny. Wizyta Standy staje się więc dla nich swoistym uosobieniem własnych niespełnionych pragnień.
     Reżyseria Vladimir Moravek, scenariusz Jan Budar, Vladimir Moravek. Obsada: Katerina Holanova, Jan Budar, Miroslav Donutil, Martin Pechlat. Czechy 2003.
     
oprac. OK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • Orginalny tytuł brzmi "Nuda w Brnie" a na polski rynek trochę go zmodyfikowano, bo nikt nie przyszedłby do kina
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    rogal79(2006-12-07)
  • A poza tym ktoś kto pisał recenzje do tego filmu chyba go wcale nie obejrzał, bo film jest raczej ciężki i nazwałbym go komediodramatem lub tragikomedią, a na pewno nie komedią choć czasami śmieszy. Ludzie chcą się rozerwać dobrą komedią (bo wskazuje na to recenzja, tytuł (źle przetłumaczony) i durny plakat), a tu blaszka. To tak jakbym poprosił o pół litra wódki a dostał ocet. A film tak na 3+
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Menello(2006-12-11)
Reklama