UWAGA!

Historia anegdotami pisana

 
Elbląg, Podczas spotkania w Bibliotece Elbląskiej Sławomir Koper podpisywał swoje książki
Podczas spotkania w Bibliotece Elbląskiej Sławomir Koper podpisywał swoje książki (fot. Anna Dembińska)

Chętnie czytamy smaczki z życia prywatnego polityków czy artystów. Poznajemy skrywane przez nich tajemnice: kto z kim sypiał, kto za dużo pił, kto donosił na kolegów? Sławomir Koper przedstawia historię głównie poprzez fakty mało znane, zapomniane lub pomijane w oficjalnych monografiach. Jego książki są bardzo popularne, choć start był trudny. Elity II RP przegrały bowiem z ... poradnikiem kulinarnym.

Napisał m.in.: „Afery i skandale II RP”, „Alkohol i muzy. Wódka w życiu polskich artystów”, „Kobiety władzy PRL”, „Miłość w Powstaniu Warszawskim”, „Polskie piekiełko. Obrazy z życia elit emigracyjnych 1939-1945”, „Skandaliści PRL”, ale początki nie były łatwe, o czym mówił podczas dzisiejszego (23 maja) spotkania w Bibliotece Elbląskiej.
       - Piszę od prawie 20 lat, ale przez pierwszych 15 wydałem 8 książek, które poszły na przemiał – przyznał Sławomir Koper. - Gdy pomyślałem w końcu, by opisać życie prywatne marszałka Józefa Piłsudskiego okazało się, że materiału jest góra na jeden rozdział więc pomyślałem o elitach politycznych II RP. Napisałem. Gdy chciałem książkę wydać przegrałem z ... poradnikiem "Smaczne potrawy z czterech składników". Znalazłem w końcu wydawcę i moja książka odniosła sukces. Wyciągnąłem sześć innych z szuflady, zaczęły rodzić się pomysły na kolejne.
       Koper, z wykształcenia historyk, nigdy nie miał ambicji naukowych. Od nadmiaru dat wolał anegdoty z życia codziennego. I tak konstruował kolejne książki – bardziej niż biografie, powstawały literackie eseje z złożone z drobiazgów zawartych w dziennikach, pamiętnikach, w korespondencji, wyszperane w archiwum IPN.
       - Im dłużej grzebię w aktach IPN mam wrażenie, że grzebię w szambie – stwierdził pisarz.
       Dokopał się m.in. do szczegółów z życia Kaliny Jędrusik i Stanisława Dygata, Daniela Olbrychskiego, Beaty Tyszkiewicz. Z innych źródeł pozyskał ciekawe informacje na temat Polańskiego, Cybulskiego, Dymnego, Hłaski. Tego ostatniego darzy szczególną sympatią, bo lubi łobuzów, a ten był łobuzem pierwszej klasy.
       - Najgorzej pisać o porządnych ludziach, to jest nudne – przyznał.
       Nie selekcjonuje jednak informacji, bez względu na to czy jakąś postać lubi bardziej czy mniej. Nie ulega też naciskom, gdy kompromitujące fakty wychodzą na jaw, a potomkowie opisywanych postaci chcą je nadal ukrywać lub idealizować swoich ojców, matki, dziadków.
       Koper teraz rozprawia się z PRL. 4 czerwca ukaże się jego kolejna książka "Życie towarzyskie elit PRL". Ale już ma nowe pomysły.
       - Może wezmę się za czasy okupacji – zdradził pisarz. - Chciałbym też w przyszłości napisać o życiu w getcie.
       Spotkanie z pisarzem odbyło się w ramach Dyskusyjnego Klubu Książki.
      
      
A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama