Kiedy nauka spotyka się ze sztuką

Wykorzystuje magię matematyki, łączy ze sobą trójkąty, kwadraty i pięciokąty, tworzy bryły, z których na końcu powstają formy przestrzenne. Rinus Roelofs, holenderski artysta, po raz kolejny zostawia swój ślad w Elblągu. To rzeźba, którą już teraz można zobaczyć w przestrzeni miejskiej.
Jak mówił Roelofs trójkąty, kwadraty oraz pięciokąty były dla niego punktem wyjścia. Dodawał do nich kolejne, tworząc w ten sposób bryły platońskie. Mnożył je i obserwował co powstaje, sprawdzał również, jak zmienia się układ kolumny lub bryły powstającej z płaszczyzny połączonych figur w momencie, gdy zmieniamy np. miejsce połączenia szablonu. W ten sposób można przekonać się, że kształty, które wydają się skomplikowane, tak naprawdę stworzone są z prostych rzeczy, które nakładane są na siebie w odpowiedni sposób. Holendra interesowało również to, co stanie się w momencie, gdy połączymy ze sobą tylko krawędzie albo co wyjdzie z przesuwania względem siebie różnych brył.
Artysta przywołał również twórczość takich postaci z pogranicza matematyki i sztuki jak Johannes Kepler, który użył wielościanów foremnych do swojego modelu kosmonologicznego, Leonarda da Vinci, który "sportretował" bryły w dziele Luca Pacioli, a także Mauritsa Eschera, czyli człowieka, którego iluzoryczne rysunki są sprzeczne z ludzkim wzrokiem.
Rinus Roelofs przywiózł ze sobą również modele, które powstają dzięki drukarce 3D i są wykonane ze specjalnego tworzywa. Pokazał zdjęcia swoich prac, a także opowiedział o tym, czym inspirował się tworząc rzeźbę, która zostanie w Elblągu.
Oficjalnie zostanie ona zaprezentowana jutro, 10 kwietnia o godz. 18.