UWAGA!

Kultura to gra zespołowa czy wyścig samotników? - posłuchaj!

 
Elbląg, Kultura to gra zespołowa czy wyścig samotników? - posłuchaj!
(fot. arch. AJ)

Nikt nie kwestionuje, że np. za prace budowlane należy się wynagrodzenie. Ale wielu uważa, że prowadzenie działalności kulturalnej nie kosztuje nic lub kosztuje niewiele. To nieprawda. Sektor kultury powinien o tym mówić, ulepszać ofertę, myśleć strategicznie, tworzyć koalicje i skuteczniejszą politykę informacyjną.

Grupa ekspertów - naukowców i praktyków w ciągu ostatnich dwóch lat zbadała to, czy - i jak współpracują ze sobą w obszarze kultury ludzie z państwowych i samorządowych instytucji kultury, przedstawiciele biznesu, organizacji pozarządowych i urzędnicy.
       Badania objęły 50 gmin z województw: pomorskiego, warmińsko-mazurskiego i kujawsko-pomorskiego. Projekt Jak uniknąć samotnej gry w kręgle w obszarze kultury? dofinansowało ministerstwo kultury, a prowadziła go Biblioteka Elbląska.
       Wyniki analiz są ciekawe i powinny zainteresować nie tylko osoby związane z kulturą. Tym bardziej, że w ramach projektu powstały również m.in. rekomendacje i pakiet edukacyjny.
      
       Z profesorami: Tomaszem Szlendakiem i Arkadiuszem Karwackim z Instytutu Socjologii Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu Agnieszka Jarzębska z portalu kulturalnego eŚwiatowid.pl rozmawiała wczoraj, w czasie spotkania podsumowującego program.
      
eswiatowid.pl
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • Na pytanie tytułowe odpowiem tak: w Elblągu nie widać, żeby nie powiedzieć - nie ma, gry zespołowej natomiast są twórcy i osoby działające samotnie. Każda z nich sama sobie rzepkę skrobie. Departament Kultury, do którego włączono także sport, zaszył się w Ratuszu Staromiejskim i niewiele widzi, co się dzieje z elbląską kulturą. Rozwoju edukacyjnego elblążan w sferze kultury, nie załatwimy kilkoma imprezami o charakterze ponadregionalnym, których celem jest przede wszystkim wypromowanie ich organizatorów. Także badania i projekty - choć ciekawe, niewiele tu pomogą, jeżeli ludzie odpowiadający za rozwój kultury nie czują wewnętrznie tej sfery życia a tym bardziej, gdy przypadkiem albo protekcjonalnie weszli w rolę urzędnika.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3
    1
    taktowidzę(2014-02-06)
Reklama