UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Las okiem obiektywu

 
Elbląg, Las okiem obiektywu
Fot. Michał Skroboszewski

Podobno nie wozi się drewna do lasu, co innego zawieźć do niego leśne zdjęcia. Wczoraj (29 sierpnia), w muszli koncertowej w Bażantarni elblążanie mogli oglądać fotografie Dominika Żyłowskiego w ramach wystawy „Las”. Zobacz zdjęcia.

"Rzeczywistość nie jest nieruchoma"

- Wystawa obejmuje 30 fotografii i tutaj nie ma żadnego haczyka czy zagadki, bo to są fotografie lasu – mówił Dominik Żyłowski. - To fotografie krajobrazowe, jednak ten krajobraz jest ukazany na kilka sposobów, bo można tu wyróżnić kilka grup fotografii. Są tu, nazwijmy to nieładnie, zwykłe pejzaże, część zdjęć traktuje las jako przestrzeń geometryczną, jest też kilka fotografii, które w moim zamierzeniu opowiadają o relacji przyrody i człowieka – podkreślił fotograf.

Według Dominika Żyłowskiego ważną rolę w ekspozycji odgrywają zdjęcia, które powstały w wyniku inspiracji ruchem. - Ta przestrzeń lasu jest rozedrgana, ciągle pozostaje w jakimś ruchu, a te zdjęcia, od strony technicznej wykonane z dużym czasem naświetlania i przy poruszaniu aparatem, sprawiły, że powstały impresje przyrody ruchomej. Fotografia trochę odrealnia świat przez to, że go zatrzymuje, a przecież rzeczywistość nie jest nieruchoma, ona się zmienia – przyznał.

Skąd wziął się pomysł na taką wystawę?

- Zaproponował mi to Kamil Zimnicki z ETK, już od dawna ten pomysł dojrzewał, a na początku tego roku pojawiła się taka możliwość – mówił Dominik Żyłowski. - Sam temat pierwszej wystawy fotograficznej w muszli nasunął się naturalnie. Na wystawie można zobaczyć zdjęcia zrobione na przestrzeni kilku lat, jest na nich zresztą śnieg, którego nikt w takiej ilości od paru lat nie widział, myślę więc, że to taka dodatkowa atrakcja – śmieje się fotograf.

 

Magiczna strona lasu

- Pomysł (na taką wystawę – dop. red.) rzeczywiście powstał już bardzo dawno temu – mówił Kamil Zimnicki. - Walczyliśmy o remont muszli koncertowej i wśród dyskusji na ten temat padła też kwestia jej niewykorzystanego potencjału – podkreślił. - To chyba Dominik Żyłowski proponował, by to miejsce wykorzystać w przyszłości także pod kątem np. izby historii, albo do opowiedzenia o Wysoczyźnie Elbląskiej, po przecież Bażantarnię wielu określa jako bramę na Wysoczyznę: tutaj mamy przecież Wysoczyznę Elbląską w miniaturze. W końcu pomysł wystawy w ramach Letniego Salonu Muzycznego się skonkretyzował, koronawirus oczywiście pokrzyżował nam pierwotne plany, ale dobrze, że udało się to zrobić na zakończenie wakacji, to nas bardzo cieszy – podkreślił. Zaznaczył też, że kolejnych pomysłów na wykorzystanie muszli koncertowej po jej remoncie nie powinno zabraknąć.

- Dla mnie jako leśnika jest dużą radością, gdy las jest wykorzystywany także w taki sposób, w którym przenika się ze sztuką – mówił Jan Piotrowski z Nadleśnictwa Elbląg. - Współczesny las ma różne funkcje: to miejsce ochrony przyrody, może być też źródłem drewna, z którego powstała choćby nasza muszla koncertowa, to również dobre miejsce dla człowieka. Wielu ludzi korzysta z Bażantarni jako przestrzeni wypoczynku, lub, jak autor dzisiejszej wystawy, wykorzystuje to miejsce do realizacji siebie i działalności artystycznej. To jest świetne, zresztą natura zawsze była inspiracją dla wielu artystów. Nas jako nadleśnictwo to cieszy i chętnie wspieramy takie inicjatywy, w których sztuka spotyka się z przyrodą. Bardzo podobają mi się na tej wystawie fotografie nieoczywiste, gdzie widać pewien ruch i na których widzę ten las inaczej niż na co dzień, jako leśnik. One pokazują pewną tajemniczość i magiczną stronę lasu, nie zawsze widoczną dla profesjonalisty, który na las patrzy zawodowym okiem - zaznaczył leśnik.

 

Podsumowanie Letniego Salonu Muzycznego

Sobotnią wystawę otworzyli prezes Elbląskiego Towarzystwa Kulturalnego Teresa Wojcinowicz i Mirosław Siedler, dyrektor Teatru im. Aleksanda Sewruka, którzy podsumowali również krótko tegoroczny Letni Salon Muzyczny.

- Chcieliśmy, aby przed remontem muszli koncertowej był tu jakiś znaczący finał. - mówiła jeszcze przed otwarciem wystawy Teresa Wojcinowicz. - Panowie Dominik Żyłowski i Kamil Zimnicki uznali, że taka wystawa byłaby bardzo dobrym, oryginalnym pomysłem, bo przecież wystawy fotograficznej tu jeszcze nie było. Pierwotnie chcieliśmy, aby wystawa była czynna od pierwszego do ostatniego koncertu XXIII Letniego Salonu Muzycznego, jednak ze względu na pandemię ograniczyliśmy to do jednego dnia. Planujemy jednak wystawę przenieść w inne miejsce, żeby inni też mogli ją zobaczyć – przyznała. - Jest pomysł, by to była Biblioteka Pedagogiczna w Elblągu albo siedziba Nadleśnictwa Elbląg, które współfinansuje dzisiejsze wydarzenie. Będziemy szukać dobrego miejsca, a jeśli w przyszłym roku muszla koncertowa będzie po remoncie, to może te zdjęcia mogłyby być scenografią dla przyszłorocznych występów – zastanawiała się.

 

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.p była patronem medialnym

XXIII Letniego Salonu Muzycznego Bażantarnia 2020.

TB
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
Reklama