UWAGA!

Najmłodsi też mają swoją Akademię

Elbląg, Najmłodsi też mają swoją Akademię
(fot. rp)

Bajkowy jubileusz świętowano w środę (27 maja) w Centrum Kultury i Współpracy Międzynarodowej „Światowid”. Po raz dziesiąty zorganizowano przegląd teatrzyków dziecięcych „W krainie baśni”, który od tego roku przybrał miano Festiwalu Teatrzyków Dziecięcych „Akademia Baśni i Bajek”.

Gości przywitała Halina Piekarek-Jankowska, rektor Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej. Jak podkreśliła, to dzieci są najważniejsze w tym przedsięwzięciu i są powodem, dla którego już o 9 rano sala Światowida była po brzegi wypełniona młodymi widzami.
       Tegoroczny Festiwal to dwanaście spektakli przygotowanych przez studentów I i II roku kształcenia zintegrowanego wraz z dziećmi ze szkół podstawowych nr 1 i 21. Występujący w ramach festiwalu młodzi aktorzy byli niezwykle podekscytowani swoimi występami. Nie szczędzili jednak braw innym występującym tego dnia teatrzykom:
       - Festiwal ma być świetną zabawą i nie ma mowy o konkurencji między uczestniczącymi klasami - powiedziała Stanisława Szuksta, organizatorka i „sprawczyni” bajkowych spotkań. - Dlatego też odeszliśmy od formuły konkursu, by dzieci i ich opiekunowie nie ścigali się, lecz mieli frajdę zarówno z uczestnictwa w swoich spektaklach, jak i oglądania twórczości pokazywanej przez inne grupy.
       By dzieci mogły dobrze się bawić, potrzeba było włożyć wiele wysiłku ze strony zarówno studentów, ich metodyków, pedagogów jak i samych dzieci oraz ich rodziców. O tym, jak wygląda praca przy takim wydarzeniu i skąd wziął się pomysł na Festiwal, rozmawialiśmy ze Stanisławą Szukstą oraz studentami PWSZ, aktywnie pracującymi przy organizacji Festiwalu.
       - Pomysł na przegląd dziecięcych teatrzyków narodził się, gdy nasi studenci zaczęli sami zajmować się wystawianiem, tworzeniem przedstawień. Potem doszliśmy do wniosku, że lepiej jest zintegrować studentów, metodyków, nauczycieli, dzieci, rodziców, by robić wspólnie coś dla dzieci. To dla nas bardzo duże wydarzenie - kontynuuje Stanisława Szuksta - Dziś wystąpiło dwanaście teatrzyków, czyli na scenie w sumie pojawiło się 299 osób. To, co widać na scenie, to efekt wielomiesięcznej pracy sporego grona osób. Tak naprawdę pracujemy od października. Już wówczas powstają grupy, z których każda odpowiada za inny „odcinek” przygotowań. Festiwal organizują studenci I I II roku. Dzięki temu przez dwa lata mają okazję w praktyce poznać pracę nauczyciela. Przecież nauczyciel w nauczaniu zintegrowanym może pokazać się, swoje możliwości, głównie poprzez działania pozalekcyjne. Dlatego też uczestnictwo w Festiwalu na pewno przyda się im w ich dalszej pracy. Staram się zaszczepiać moim studentom entuzjazm do ich przyszłego zawodu. Cieszy mnie, gdy widzę, z jakim zaangażowaniem i radością studenci uczestniczą w przygotowaniach. Mają w sobie ogrom pomysłów, co daje wiarę w to, że dadzą sobie radę w przyszłej pracy.
      

 


       Entuzjazm, mobilizację i moc chęci do działania nie są gołosłowne i było je widać wśród studentów, z którymi mieliśmy przyjemność rozmawiać:
       - Jeżeli się lubi dzieci, lubi się z nimi pracować, to stara się wnieść jak najwięcej wysiłku, by dzieci mogły się pobawić. To dla dzieci niezła frajda, gdy mogą wziąć udział w takim przedsięwzięciu, mogą wystąpić i fajnie się bawić - powiedział Pan Kleks, czyli Maciek z II roku. Wtóruje mu jego partnerka ze sceny i koleżanka z roku, Pani Bajka, czyli Natalia: - Lubię pracować z dziećmi, w ogóle kocham dzieciaki i mam z tego wielką radość. Dzieci lubią teatrzyki, dobrze się przy tym bawią. Mogą się przy przygotowywaniu przedstawienia wykazać. I choć praca czasami jest ciężka, to jednak przynosi moc satysfakcji.
       Kasia i Ania, praktykantki ze Szkoły Podstawowej nr 21, też są „zaszczepione” entuzjazmem Stanisławy Szuksty: - To wielka radość widzieć, jak „nasze” dzieciaki z klas, w których mamy praktyki, dokładają wszelkich starań, by dobrze wypaść, jak się uczą roli, jak przeżywają swój występ, a przede wszystkim, jak są szczęśliwe.
       Nam pozostaje zaś cieszyć się, że elbląska uczelnia kształci takich zaangażowanych pedagogów. Dzięki takim ludziom jak oni istnieje szansa, że już wkrótce nauka w szkole będzie dla maluchów jeszcze przyjemniejsza i ciekawsza.
      
      

kos
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Uwaga! Opinia zostanie zamieszczona na stronie po zatwierdzeniu przez redakcję.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama