UWAGA!

Niezapomniany wieczór z Charliem Siemem

 
Elbląg, Charlie Siem oczarował elbląską publiczność
Charlie Siem oczarował elbląską publiczność (fot. Michał Skroboszewski)

Charlie Siem na skrzypcach, Paweł Kotla za pulpitem dyrygenta i Elbląska Orkiestra Kameralna. To był koncert, którego elbląska publiczność długo nie zapomni. Dyrektor EOK musiała wreszcie powiedzieć „to już koniec”, bo publiczność domagała się kolejnych bisów. Zobacz zdjęcia.

Charlie Siem jest bez wątpienia gwiazdą brytyjskiej muzyki klasycznej. Na koncercie było jednak widać, że nie spodziewał się, że Elbląska Orkiestra Kameralna prezentuje tak wysoki poziom. Urzekła go również nasza publiczność. - Do Elbląga przyjechałem na zaproszenie mojego przyjaciela Pawła Kotli – powiedział nam Charlie Siem.
       Dla dyrygenta Pawła Kotli to druga wizyta w Elblągu. Dwa lata temu dyrygent wystąpił już z naszą orkiestrą. - A w przyszłym roku jedziemy z Pawłem Kotlą na festiwal do Kiszyniowa - zdradziła Bożena Sielewicz, dyrektor Elbląskiej Orkiestry Kameralnej.
       Tym razem artyści zaproponowali melomanom kilkunastominutowe utwory najnowszej muzyki klasycznej wymagające oprócz mistrzowskiej gry na instrumentach, także ogromnej wytrzymałości fizycznej. Zaczęło się od „Suity staropolskiej” Andrzeja Panufnika. Ludzie siedzieli wbici w fotele i bali się głośniej oddychać, żeby nie zakłócić wybitnego wykonania. Już było wiadomo, że ten wieczór zwykły nie będzie. Ile wysiłku kosztowało artystów tak rewelacyjne wykonanie, można się było przekonać, kiedy po skończonym utworze dyrygent odwrócił się do publiczności. Pot na jego twarzy było zauważalny z tylnych rzędów.
       A potem na scenę wyszedł on – gwiazda wieczoru – Charlie Siem. Wydawało się, że ze skrzypiec nie można wyczarować takich dźwięków, jakie on zagrał. - Gra na skrzypcach jest kwestią praktyki i doświadczenia scenicznego – przyznał skromnie.
       Wisienką na torcie było wykonanie kompozycji „Canopy” właśnie Charliego Siema. Po przerwie Paweł Kotla i Elbląska Orkiestra Kameralna opowiedzieli historię pewnej pary w utworze Arnolda Schoenberga „Verklarte Nacht”. - To trudny technicznie utwór, bardzo rzadko grany w Polsce – zapowiedziała Bożena Sielewicz, dyrektor EOK.
       Przed koncertem publiczność w programie otrzymała egzemplarz poematu „Rozświetlona noc”, z którego Arnold Schoenberg czerpał inspirację. Ze sceny unosiła się atmosfera grozy wyczarowana przez instrumenty elbląskich muzyków. A na bis kolejna niespodzianka. Gra na skrzypcach, altówkach, wiolonczeli i kontrabasie bez smyczka jest możliwa, ale przeważnie używana jako ozdobnik. Tymczasem Elbląska Orkiestra Kameralna zagrała „Simple Symphony cz.1” Benjamina Brittena bez użycia smyczków. I to jak zagrała!
       Publiczność domagała się kolejnych bisów, ale wreszcie dyrektor EOK musiała powiedzieć „to już jest koniec” W przeciwnym wypadku orkiestra musiałaby grać do utraty tchu. Melomani, którzy czują muzyczny niedosyt są już zaproszeni na kolejny koncerty. 12 listopada – Karoliny Nowotczyńskiej i 15 grudnia – EOK z Grzegorzem Turnauem.
      

       Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym Elbląskiej Orkiestry Kameralnej
Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama