UWAGA!

Orkiestra jest jak jeden instrument

 
Elbląg, Tomasz Siarkiewicz
Tomasz Siarkiewicz (fot. WS)

Najpierw miał grać na pianinie, tak jak jego starszy brat, ale zdanie zmienił po tym, jak usłyszał dźwięk skrzypiec. Ze stresem radzi sobie za pomocą roweru, a gdyby nie był muzykiem zostałby sportowcem. Poznajcie kolejnego muzyka Elbląskiej Orkiestry Kameralnej, skrzypka Tomasza Siarkiewicza.

Tomasz Siarkiewicz ma 31 lat i pochodzi z Gdyni. Swoją przygodę z muzyką rozpoczął w Państwowej Szkole Muzycznej im. Z. Noskowskiego w Gdyni. Kilkanaście lat później skończył studia na Akademii Muzycznej w Gdańsku w klasie skrzypiec prof. Małgorzaty Skorupy.
      
       - Marta Wiloch: Ty wybrałeś skrzypce, czy one wybrały Ciebie?
       - Tomasz Siarkiewicz: Kiedy zdawałem do szkoły muzycznej miałem zamiar zostać pianistą, tak jak mój starszy brat, lecz na kilka minut przed egzaminem wstępnym usłyszałem kogoś, kto pięknie grał na skrzypcach. Dźwięk tego instrumentu tak mnie oczarował, że w ostatniej chwili zmieniłem zdanie i postanowiłem zdawać do klasy skrzypiec.
      
       - Im dalej w las z naszymi rozmowami z Orkiestrą, tym wyraźniej widać, że wielu z was ma różne projekty muzyczne poza Orkiestrą. Ty masz na przykład Klezmoret Trio. Czym te projekty dla was są - odskocznią, inspiracją?

       - Zanim dołączyłem do orkiestry większość czasu poświęcałem na dwa projekty - Klezmoret Trio oraz Milonga Baltica. Oba zespoły powstały pod koniec 2006 roku. Klezmoret Trio to zespół prezentujący muzykę inspirowaną kulturą żydowską, klezmerską, natomiast kwartet Milonga Baltica propaguje żywiołowe tanga argentyńskie oraz inne utwory znakomitych kompozytorów, takich jak: Astor Piazzolla czy Carlos Gardel. Uważam, że każdy projekt, w którym biorę udział wzbogaca moją wiedzę i umiejętności. Każdy koncert to nowe doświadczenie, dzięki któremu z dnia na dzień staję się lepszym skrzypkiem. Orkiestra jest jak jeden instrument. Bardzo mało tu miejsca na oryginalność, ale właśnie to jednolite, harmonijne brzmienie kilkunastu instrumentów sprawia, że muzyka orkiestrowa potrafi oczarować słuchaczy. Muzyka klasyczna nauczyła mnie umiaru i dyscypliny. Muzyka rozrywkowa czy folkowa rozwinęła we mnie talent do improwizacji, dała poczucie nieograniczonej wolności. W zespole rozrywkowym każdy z muzyków jest indywidualistą. Każdy może ukazać swój niepowtarzalny styl we fragmentach improwizowanych.
      
       - Co robi Tomasz Siarkiewicz, kiedy nie gra?
       - Od ponad roku przemierzam kilometry na moim rowerze górskim. Wyprawy rowerowe sprawiają mi wiele radości. Wysiłek fizyczny pomaga mi uporać się ze stresem obecnym w życiu każdego muzyka. Uwielbiam odkrywać nowe miejsca, a wyprawy w nieznane dostarczają mi niezapomnianych przeżyć.

  Elbląg, Orkiestra jest jak jeden instrument
fot. WS


       - I jakiej muzyki słucha "po godzinach"?
       - Uwielbiam jazz. Moimi ulubionymi muzykami jazzowymi są Oscar Peterson, Stephane Grappelli oraz Art Tatum. Słucham również irlandzkiej muzyki folkowej oraz amerykańskiego instrumentalnego country.
      
       - Proszę dokończyć - gdybym nie był muzykiem....

       - Gdybym nie był muzykiem, to chciałbym być sportowcem.
      
      

Patronem medialnym Elbląskiej Orkiestry Kameralnej jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

      
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama