UWAGA!

Rozmowy elblążanek przy kawie

 
Elbląg, Agnieszka Kopczyńska promowała swoją książkę "Elblążanki"
Agnieszka Kopczyńska promowała swoją książkę "Elblążanki" (fot. Michał Skroboszewski)

O feminizmie, równouprawieniu, polskim Elblągu i niemieckim Elbingu. Agnieszka Kopczyńska porozmawiała z ośmioma kobietami, których łączy związek z naszym miastem. Wyszła z tego książka będąca zapisem rozmowy tytułowych „Elblążanek” przy wirtualnej kawie.

Bohaterkami książki są cztery Niemki (Sabine Hetz, Marie-Luise Salden, Waltraud Soltau i Ute Blume) oraz cztery Polki (Anita Pawlak, Adriana Ronżewska – Kotyńska, Aleksandra Hońko oraz Ilona Nowacka). Łączy ich płeć oraz związek z Elblągiem/Elbingiem. Książka „Elblążanki” jest zapisem rozmowy, które bohaterki mogłyby przeprowadzić, gdyby spotkały się przy kawie. Ta rozmowa nigdy nie miała miejsca. Agnieszka Kopczyńska z każdą ze swoich bohaterek rozmawiała „w cztery oczy”, a później wywiady zredagowała tak, że wyszła z tego bardzo interesująca rozmowa.
       - Te kobiety mają bardzo ciekawe historie do opowiedzenia. Dla mnie tak ciekawe, że momentami nie mogłam przestać o nich myśleć. Pomyślałam: dlaczego o tych kobietach jest tak cicho, skoro mają tyle do opowiedzenia. A skoro znam język niemiecki i mam z tymi Niemkami fajny kontakt, to trzeba coś z tym zrobić. Wybrałam kobiety, które lubię i podziwiam – tak Agnieszka Kopczyńska wspominała początki pracy nad książki. - Dostałam stypendium prezydenta Elbląga i tak się zaczęło.
       O czym jest ta rozmowa? Najprościej byłoby napisać: o wszystkim. O tożsamości Elbląga.
       - W książce wyraziłam to zarówno swoimi słowami, jak i cytując moje bohaterki. Bycie elblążanką łączy się dla mnie poczuciem tożsamości, której chyba w tym naszym mieście brakuje – mówiła Agnieszka Kopczyńska, podczas wczorajszego spotkania autorskiego, które odbyło się w Bibliotece Elbląskiej.
       O historii.
       - Kiedyś mi się wydawało, że tak różne wydarzenia historyczne, jakie przeszły moje bohaterki kształtują osobowości w różny sposób. Tymczasem okazało się, że pewne wzory się powtarzają, niezależnie czy mówimy o Polsce czy innych krajach europejskich – mówiła autorka „Elblążanek”.
       O feminizmie.

  Elbląg, Spotkanie odbyło się w Bibliotece Elbląskiej
Spotkanie odbyło się w Bibliotece Elbląskiej (fot. Michał Skroboszewski)


       - To jest kobieca książka, ale oczywiście nie napisana tylko dla kobiet. Chciałabym, żeby sięgnęli po nią mężczyźni i spróbowali wejść w ten czysto kobiecy świat – wyjaśniała Agnieszka Kopczyńska.
       I o wielu innych rzeczach ważnych nie tylko dla kobiet. Na spotkaniu autorskim w bibliotece okazało się, że Agnieszka Kopczyńska nie wykorzystała tematu w całości. Publiczność domagała się kolejnych części, rozmów z kolejnymi elblążankami, a także wersji dla mężczyzn, gdzie przy kawie spotkaliby się panowie. Na to trzeba jednak poczekać.
       - Na razie muszę odpocząć – tak na sugestie publiczności odpowiedziała Agnieszka Kopczyńska.
      

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • to juz z rozmow przy kawie pisze sie ksiazki?! to musza byc mega ciekawe tematy!? i ten "nadzwyczajny zwiazek" z Elblagiem to juz musi byc prawdziwa fantazja...
  • O nie, nie znowu. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    11
    5
    Gultura(2018-12-13)
  • @bystrzak - Dawniej baby spotykały się pod figurką na plotki, a teraz piszą książki o ploteczkach. O czasy, o obyczaje. ..
  • Czy ktoś to już czytał ? Może jakiś czytelnik może coś powiedzieć czy da się czytać tą książkę ? Pomysł na piewszy rzut oka wygląda na feministyczny bełkot, ale może mimo wszystko jest to interesująca książka.
  • "Kobiecy świat", powiedziała feministka popierająca równouprawnienie. Skoro wszystkie płcie są równe, to nie ma żadnego "kobiecego świata", pani feministko, bo ten świat jest taki sam, jak świat mężczyzn. Czy jest pani feministką tylko wtedy, gdy to pani pasuje?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7
    1
    Kocham Tuska(2018-12-13)
  • Chyba sam nie wierzysz w to, co piszesz.
  • To nie jest feministyczny bełkot, książka pani Agnieszki jest bombowa!!! Ale prowadząca pani, redaktorka całej książki, mogła się była trochę lepiej przygotować, zamiast czytać pytania z czarnego zeszyciku z czerwoną obramką, czy rzucaniu tekstów jak np. "banan na twarzy". Pani prowadząca spłyciła, żeby nie pisząc spieprzyła, według, mnie sporo w tej prezentacji. Można było zająć się trochę bardziej książką i kobietami, niekoniecznie z książki, a nie KUPĄ i KAWĄ!!!
  • Zapytano kiedyś Einsteina co sądzi o kobietach. Czy chodzi Panu o te istoty, które w tańcu chodzą tyłem? Inaczej ujmując: pani profesor idzie do modystki, by dobrać odpowiedni kapelusz na wernisaż.
  • chłopy są zaprogramowane na realizację, kobiety są zaprogramowane na emocje.
  • A biseksualln, transseksualni, queer, gender fluid, geje, lesbijki i feministki na co są zaprogramowani?
  • mężczyźni powinni pracować nad kobietami, a kobiety powinne pracować nad sobą,...to jest feministyczne równouprawnienie płci wtedy, a na poważnie roszczeniowość postaw kobiet w stosunku do świata pokazuje, że feminizm jest wręcz powielaniem ideologii nazi, wszystko co ma związek z kobietami jest ponad resztę świata, nic się nie liczy prócz tego co jakiś feministyczny kaszalot odczuwa swojej skromnej czaszce,
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3
    6
    Greg end(2018-12-13)
  • Jak to spiewa poeta- " facet to swinia" Garbusiarz cyklista
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1
    0
    Zbyszek1(2018-12-14)
Reklama