UWAGA!

----

Spotless Mind na CD

 Elbląg, (źródło: myspace.com)
(źródło: myspace.com)

Nieco bardziej obyci w elbląskiej muzyce spotkali się już z ich twórczością na jednym z kilku koncertów, jakie dali w naszym mieście od początku swego istnienia. Ci, którzy się nie spotkali mogą to zrobić teraz. Zespół dorobił się bowiem promocyjnego cedeka.

Powstali w 2009 roku na gruzach Lojalnego Tony’ego. Ojcowie założyciele Paweł Świniarski i Tomek Hoffman szybko dokompletowali do składu basistę Tomka Breczkę, wokalistę Oskara Borka i klawiszowca Rafała Wawrzyka. W pierwszej połowie 2011 roku nastąpiła zmiana na pozycji wokalisty, tym razem zespół wzmocniła płeć piękna reprezentowana przez Maję Lidzińską. Po nagraniu omawianego „Promo 2011” z zespołem pożegnał się również Tomasz Hoffman, którego zastąpił Robert Klejna. Tyle tytułem wprowadzenia. Czas przyjrzeć się temu co najistotniejsze, czyli muzyce zespołu zawartej na wspomnianej płytce.
       Na płycie znajdujemy pięć utworów, z których każdy - choć w podobnej konwencji - przykuwa uwagę czymś innym. „Different Breed” to początek niczym z klasyki progresywnego grania - klawiszowy pasaż okraszony gitarową solówką. Zwrotka pełna niepokoju i głos Mai kojarzący się z Anneke von Giersbergen śpiewającej niegdyś w The Gathering. „Angst” atakuje riffem bardzo kojarzącym się z „Fuel” pewnego amerykańskiego zespołu na M. To zarazem najbardziej dynamiczny i agresywny numer w zestawieniu. „A.D.A” to ponad 11-minutowa muzyczna podróż ze zmianami klimatu od intensywnego początku przez spokojny, refleksyjny środek aż po znakomitą klawiszową melodię Rafała, wprowadzającą lekko orientalną atmosferę. W „Extricate Myself” Paweł atakuje chwytliwym niemal heavy metalowym riffem po to tylko, by drastycznie zmienić klimat kawałka wplatając w niego trochę black metalowego posmaku. Szkoda, że tu nie poszli na całość i w tym momencie zabrakło konkretnego uderzenia reszty zespołu. Ostatni z tego zestawu „Wasteland” to bardzo klasyczny dla takiego grania numer z wpadającymi w ucho melodiami gitar i stonowanym klawiszowym tłem.
       Wszystko to zamknięte w nieco ponad 37 minutach muzyki. Z całą pewnością nie jest to jednak czas zmarnowany. Zespół postawił na dosyć rozbudowane kompozycje, częste zmiany tempa i klimatu powodują, że nasze receptory słuchowe nie przysypiają i w każdej chwili mają coś nowego do wyłowienia. Brzmienie materiału jest dosyć selektywne, choć daleko mu do doskonałości. Brakuje mocy w agresywniejszych partiach zarówno jeśli chodzi o gitarę, jak i perkusję. Za bardzo schowany jest bas, który jak na prog rock przystało, powinien stanowić równorzędny z innymi instrumentami głos w zespole. Dobrze i wyraźnie słychać wokal. Z bardzo dużym wyczuciem dozowane są klawisze, które nie przeszkadzają, a znakomicie dopełniają całości. Mimo kilku brzmieniowych wad album nie razi, a daje się słuchać całkiem przyjemnie i bez irytacji, co jak na materiał promocyjny jest już niezłym osiągnięciem.
       Choć to materiał muzycznie dobry nie ustrzegł się kilku minusów. W moim odczuciu jest on za bardzo szablonowy. Trochę jakby przeczytać instrukcję grania prog rocka i wcielić ją w życie. Nie ma wyraźnego pierwiastka indywidualności, odrobiny szaleństwa i polotu, wyjścia z ram klasycznego dla tego gatunku grania. Z jednej strony można powiedzieć, że taki był cel zespołu i udało im się go zrealizować. Z drugiej jednak ja twierdzę, że za dużo jest zespołów, które grają klasycznie, a czymś się przecież trzeba wyróżnić, bo posiadanie wokalistki w takiej muzyce owszem wyróżnia, ale może nie wystarczyć. Mam też takie odczucie, że Paweł nieco na siłę unika mocniejszego uderzenia gitary tam gdzie ewidentnie nadałoby to więcej mocy i dynamizmu muzyce. Niekiedy też słychać, że nie do końca dopracowane są linie wokalne, że można by przy nich coś jeszcze pokombinować, pobawić się choćby w wielogłosy. Czasem są one tak ułożone, że Maja wchodzi na rejestry, które zwyczajnie drażnią.

 


       Oczywiście to są uwagi, których ktoś inny mógłby nie mieć. Niemniej jednak polecam zapoznanie się z tym wydawnictwem, mało zespołów z tak krótkim stażem gra muzykę na takim poziomie. Fani rocka nie powinni przejść obok tego obojętnie.
      
       Płytę można dostać kontaktując się z zespołem za pomocą adresu mailowego: spotlessmind@gmail.com.
      
       Wykonawca: Spotless Mind
       Album: „Promo 2011”
       Utwory: Deffierent Breed, Angst, A.D.A, Extricate Myself, Wasteland.
       Skład:
       Maja Lidzińska – wokal, teksty
       Rafał Wawrzyk – klawisze
       Tomasz Breczko – bas
       Paweł Świniarski – gitara
       Tomasz Hoffman – perkusja
      
       Więcej informacji na: www.myspace.com/spotlessmind.pl
      


Najnowsze artykuły w dziale Kultura

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • .. ."mało zespołów z tak krótkim stażem gra muzykę na takim poziomie". .. mogłes napisać, że wszyscy oprócz "wokalistki" bo to nie jest wokalistka - są doświadczonymi muzykami grającymi od lat wielu w różnych bandach; ) to zmieni punkt widzenia na ich "zjawiskowość" wynikająca z krótkiego stazu :-D Nie jesteś oibiektyy bo jestes ich kolegą.
  • Życzę powodzenia, niech Elbląg pokaże na co go stać !
  • Ona ma głos przypominający Anneke von Giersbergen? Nie rozśmieszaj ludzi! Ona praktycznie nie ma głosu. Panowie są świetni, grają na poziomie i za to ich się ceni. Ale wokalistka. .co jak co ale jest słabiuteńka. Znam o wiele lepsze z Ega, które śpiewają tak pięknie i klimatycznie, że aż człowiek ma ciary na całym ciele. A głos tej wokalistki jest męczący, tworzony na siłę i zwyczajnie słaby.
  • No jak na ich kolege to jest bardzo obiektywny.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    eversa(2011-12-26)
  • Fajny ma głos jak na dziewczyne bez doświadczenia. Bravo za odwagę a i muzyka SM jest ciekawa. Zwnou jak coś powstaje to skłąd się sypie! :) Co za niefart! Jesli wokal się nie zmieni i dizewczyna poćwiczy skale i naprawde kocha muzykę, śpiew to ma potencjał; ) Ona nie jest zawodowcem ale amatorem ale i tak fajnie, ze cos robi zamiast np. niczego hahah
  • profesjonalistka, nie profesjonalistka. .. słaba jest. taka prawda.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    ponciak(2011-12-26)
  • psuje im opinie dziewczyna
  • Dajcie im szansę przecież Jezus kazał miłować bliżniego swego jak siebie samego. .. .
  • Jakie to jest typowe dla elbląskiej sceny muzycznej. .. .najlepiej błotem w twarz, od dawna zauważyłem że jest tu bardzo wielu krytyków i znawców muzycznych co to wyrażają swoje wypociny na temat kapel ze ten taki czy owaki. .. nikt nie jest od razu zawodowcem. Dzielicie sie na jakies obozy i smarujecie gównem inne zespoły a szczególnie konkurencyjne kapele. Zamiast stworzyć cos wspólnie wspierac sie organizować wspólne koncerty to najlepiej jest jak wciskacie kciuka w dół na portalu Youtube bo nikt wam za do nie da w morde. .. .brak słów. Pozdrawiam z Pasłęka.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Ty Tabor(2011-12-26)
  • Ooooo, Maa-aa-jkaaa, nie jestem Ciebie wa-a-a-a-rt! a na zdjęciu masz wzrok co najmniej szalony :D
  • Wcześniejszy materiał był lepszy. Miał większego kopa i zawierał więcej emocji :) no ale ten też jest spoko aczkolwiek, jest poprawny i jak dla mnie bez "tego" dreszczyka, ktorego szukam ale rozumiem, że to też kwestia gustu:) fajnie, że kombinujecie z metrum, ale nie zapominajcie chlopaki, żeby nie było więcej kombinowania niż muzyki! pozdrawiam SM i życzę im powodzenia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    slalom(2011-12-27)
  • skład chyba lekko nieaktualny, nieprawdaż? :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    slalom(2011-12-27)
Reklama