To jest moja bajka

Jest szczęściarą, ponieważ łączy pracę zawodową z pasją. Na co dzień związana jest z Muzeum Archeologiczno-Historycznym w Elblągu. Fotografuje wszystko, co tylko przykuwa jej uwagę. Uwielbia historię i to ona stała się inspiracją do powstania fotografii, które dziś (18 kwietnia) mogliśmy podziwiać w Galerii El. Zobacz więcej zdjęć z wernisażu.
Dziś w Galerii El odbył się wernisaż fotografii Anny Grzelak. Na zdjęciach widać przede wszystkim pasję. Fotografie przedstawiają bitwy Wikingów, ich obozowiska oraz średniowieczne łodzie. Na jednej z nich można zobaczyć kobietę grającą na harfie na kolejnej przędącą na kołowrotku. Inne ujęcia przedstawiają mężczyzn strzelających z łuku czy bawiące się dzieci. Część fotografii to inscenizacje bitew.
- Są to zdjęcia rekonstruktorów historycznych, które powstały na przestrzeni sześciu lat –mówi Anna Grzelak. - Zdjęcia przedstawiają różnych ludzi z różnych imprez. Chciałam przez tę wystawę pokazać moje hobby czyli rekonstrukcję. Chciałam pokazać, jak ja to widzę. To jest moja bajka. Rekonstrukcja polega na tym, że wybiera się jakiś okres historii i na podstawie wszelkich możliwych danych archeologicznych i historycznych oraz źródeł pisanych czy materialnych odtwarza się daną epokę – dodaje. - Na tej wystawie są tylko i wyłącznie Wikingowie. Są bitwy, są obozy, które zostały zorganizowane przy okazji różnych imprez historycznych, choć nie są to rekonstrukcje prawdziwych bitew.
Anna Grzelak na co dzień pracuje w elbląskim muzeum, gdzie również zajmuje się fotografią oraz uczy dzieci historii. A co oprócz rekonstrukcji fotografuje najchętniej?
- Fotografuję wszystko, co przykuwa moją uwagę – mówi. - To nie jest tak, że mam wybrany tylko jeden temat i fotografuję tylko i wyłącznie ludzi czy miejsca. Fotografuję wszystko, co mnie w danej chwili interesuje.
Autorka prowadzi swojego bloga nigdziekolwiek.com, który także poświęcony jest historii i fotografowaniu.
- Mój blog tyczy się częściowo rekonstrukcji, częściowo fotografii – mówi. - Jest tam też trochę prywaty, ale tego staram się pokazywać jak najmniej. Jest tam głównie historia i fotografia.
Anna Grzelak fotografuje od najmłodszych lat. Jest absolwentką fotografii na ASP w Gdańsku. Ma na koncie zwycięstwo w Elbląskim Maratonie Artystycznym, uczestniczy też w Elbląskich Spacerach Fotograficznych. Autorce gratulujemy i życzymy kolejnych tak udanych wystaw.
- Są to zdjęcia rekonstruktorów historycznych, które powstały na przestrzeni sześciu lat –mówi Anna Grzelak. - Zdjęcia przedstawiają różnych ludzi z różnych imprez. Chciałam przez tę wystawę pokazać moje hobby czyli rekonstrukcję. Chciałam pokazać, jak ja to widzę. To jest moja bajka. Rekonstrukcja polega na tym, że wybiera się jakiś okres historii i na podstawie wszelkich możliwych danych archeologicznych i historycznych oraz źródeł pisanych czy materialnych odtwarza się daną epokę – dodaje. - Na tej wystawie są tylko i wyłącznie Wikingowie. Są bitwy, są obozy, które zostały zorganizowane przy okazji różnych imprez historycznych, choć nie są to rekonstrukcje prawdziwych bitew.
Anna Grzelak na co dzień pracuje w elbląskim muzeum, gdzie również zajmuje się fotografią oraz uczy dzieci historii. A co oprócz rekonstrukcji fotografuje najchętniej?
- Fotografuję wszystko, co przykuwa moją uwagę – mówi. - To nie jest tak, że mam wybrany tylko jeden temat i fotografuję tylko i wyłącznie ludzi czy miejsca. Fotografuję wszystko, co mnie w danej chwili interesuje.
Autorka prowadzi swojego bloga nigdziekolwiek.com, który także poświęcony jest historii i fotografowaniu.
- Mój blog tyczy się częściowo rekonstrukcji, częściowo fotografii – mówi. - Jest tam też trochę prywaty, ale tego staram się pokazywać jak najmniej. Jest tam głównie historia i fotografia.
Anna Grzelak fotografuje od najmłodszych lat. Jest absolwentką fotografii na ASP w Gdańsku. Ma na koncie zwycięstwo w Elbląskim Maratonie Artystycznym, uczestniczy też w Elbląskich Spacerach Fotograficznych. Autorce gratulujemy i życzymy kolejnych tak udanych wystaw.
dk