UWAGA!

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (wybrany wątek)
  • Na Mierzei Wiślanej Niemcy zgromadzili silny garnizon liczący 35 tysięcy żołnierzy wsparty 200 czołgami i pojazdami pancernym oraz 200 dzialami. Postawili tam też liczne pola minowe. Atak wojsk radzieckich nastąpił w nocy z 26 na 27 kwietnia 1945 roku w formie desantów z dwóch kierunków, jeden z Zatoki Gdańskiej, a drugi z Zalewu Wiślanego. Walki były tam krwawe i trwały praktycznie do 11 maja 1945 roku, a ostatnie jednostki niemieckie kapitulowały dopiero 14 maja. Stąd po wojnie jeszcze długo na tym terenie były widoczne ślady tych walk, głównie w formie wyraźnie zarysowanych okopów, ale jeszcze w latach 50 - XX wieku pozostawały wraki czołgów i wozów pancernych. Dlatego nie może dziwić fakt odkrywania jeszcze teraz grobów poległych tu żołnierzy.
  • @Jk 45 - Pozostałości po okopach, stanowiskach strzeleckich i lejach są wyraźnie widoczne w lesie na mierzei nawet jeszcze dziś.
  • Być może częściowo tak, ale większość wykopów, to sprawka hien kopiąca w poszukiwaniu znalezisk z czasów wojny, a może też i bursztynu. Jak pamiętam i widziałam na własne oczy jakieś 25 lat temu w Mikoszewie niemal cały las był przekopany. Trzeba było patrzeć pod nogi, żeby w dół nie wpaść. Zapełnionymi wózkami "hobbyści"wywozili wszystko, co tam znaleźli.