Woda – źródło życia i śmierci

W kilkudziesięciostopniowym żarze małe dzieci stoją po nią godzinami w kolejce, podczas gdy my beztrosko odkręcamy krany, podlewamy trawniki, płuczemy samochody... Do 8 stycznia w elbląskim Światowidzie oglądać można wystawę fotografii Wojciecha Grzędzińskiego zatytułowaną „Potrzeba wody w Sudanie”.
O tym problemie przypominają zdjęcia Wojciecha Grzędzińskiego, który w marcu 2010 roku wybrał się do Sudanu, aby udokumentować działania Polskiej Akcji Humanitarnej. Na wystawie znalazło się ponad 30 zdjęć, których bohaterami są głównie dzieci - smutne, brudne, chore, spragnione. Choć na niektórych fotografiach da się zauważyć uśmiech spowodowany zabawką zrobioną własnoręcznie z jakiegoś - dosłownie - śmiecia, to próżno szukać tu większych powodów do radości. Tematem przewodnim jest bój o wodę. Kobiety, często z małymi dziećmi, stoją w długich kolejkach dniami i nocami by zaczerpnąć wody ze studni. Z jednego ujęcia korzysta 1700 osób. Na każdego mieszkańca Sudanu Południowego przypada 6 litrów wody dziennie – do picia, mycia, gotowania, prania.
Fotografie wykonane przez profesjonalistę zachwycają techniką, jednak przeraża ich przekaz.
- Poza walorem artystycznym wystawy dla nas najważniejszy jest temat dostępu do wody w Sudanie i w innych częściach ziemi - mówi Katarzyna Górska, przedstawicielka PAH. - Polska Akcja Humanitarna prowadzi w Sudanie kampanię tworzenia szybów, które dostarczają wodę. PAH jest tam od 2006 roku i przez ten czas wykonała 46 studni. Oprócz tego prowadzone są kampanie edukacyjne, uczymy mieszkańców Sudanu jak korzystać z wody, jak odróżniać wodę pitną, a to nie jest tam takie oczywiste. Pokazujemy jak dbać o higienę osobistą, chcemy zapobiec rozprzestrzenianiu się chorób i zmniejszyć śmiertelność, która jest tam olbrzymia.
Trwająca do niedawna wojna wyniszczyła kraj, który i tak bardzo cierpiał z powodu suszy. Dzięki działaniom PAH życie mieszkańców Sudanu staje się łatwiejsze, powstają sieci wodno-kanalizacyjne, rośnie liczba studni. Dzieci zwolnione z obowiązku dostarczania wody z oddalonych o kilka kilometrów ujść znajdują czas na naukę pisania i czytania. Ale to nie wszystko.
- Problem braku wody dotyka nie tylko ludzi w Afryce, ale ludzi na całym świecie - kontynuuje Katarzyna Górska. - ONZ szacuje, że w 2015 oku problem niedoboru wody lub braku dostępu do wody pitnej będzie dotykał 40 procent mieszkańców ziemi. To jest problem, który naprawdę powinien nas interesować, ponieważ cierpi z tego powodu wiele osób.
Uzupełnieniem wystawy jest film „Strumień: z miłości do wody”- można go było zobaczyć podczas wernisażu, film dostępny jest także w internecie. Warto obejrzeć ten dokument, by szerzej spojrzeć na problem, którego ofiarami co roku padają dwa miliony ludzi, najczęściej dzieci poniżej 5 roku życia. Bowiem groźny dla świata jest nie tylko brak wody, ale poziom jej skażenia pestycydami i innymi truciznami. Niepokojącym zjawiskiem jest także próba sprywatyzowania wody.
- Po obejrzeniu tego filmu dojadą państwo do wniosku, że problem, który dotyka kraje na końcu świata jest bliski również nam. Film pokazuje różne miejsca na ziemi, w których dystrybucja wody pitnej nie odbywa się w równy i wolny sposób - dodaje Górska.
Więcej o działaniach Polskiej Akcji Humanitarnej w Sudanie na stronie http://www.pah.org.pl/nasze-dzialania/218/92/pah_w_sudanie_poludniowym.