UWAGA!

----

Decydujące starcie

 Elbląg, Decydujące starcie
Fot. Anna Dembińska, arch. portEl.pl

Przed Olimpią ostatni przystanek w długiej podróży przez sezon 2025/26. Dziewięćdziesiąt minut, po których żółto-biało-niebiescy albo pozostaną na stacji o nazwie „utrzymanie”, albo zostaną brutalnie zepchnięci na boczny tor prowadzący do IV ligi. Teraz zostaje już tylko finałowy rozdział, w którym wcześniejsze historie przestają mieć znaczenie.

Realia smutnych tygodni mieszają się z paradoksalną wręcz sytuacją, bo Olimpia wciąż pozostaje zależna wyłącznie od siebie. Wygrana w Tomaszowie Mazowieckim zamknie wszelkie kalkulacje, uciszy nerwowe spoglądanie na inne stadiony i pozwoli definitywnie wykluczyć spadek. Problem polega jednak na tym, że żółto-biało-niebiescy od dziewięciu meczów nie potrafią wygrać, dlatego wokół ostatniej kolejki narosło więcej scenariuszy niż ktokolwiek w Elblągu chciałby analizować.

Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że III liga od dawna funkcjonuje niczym system naczyń połączonych. Tutaj jeden wynik potrafi uruchomić lawinę konsekwencji na kilku poziomach rozgrywkowych. Już teraz wiadomo, że strefa spadkowa zostanie poszerzona przez spadek rezerw ŁKS-u z II ligi, ponieważ łodzianie terytorialnie trafią właśnie do grupy I. Nadal nie ma jednak pewności, czy z III ligą pożegnają się cztery, czy pięć drużyn. Ostateczny obraz będzie zależał także od baraży o II ligę. Wicemistrz grupy I, czyli ŁKS Łomża albo Warta Sieradz, stanie przed szansą wywalczenia awansu na szczebel centralny. Jeśli ta sztuka się powiedzie, czternaste miejsce okaże się bezpieczne. Jeśli nie, spadkowiczów z III ligi grupy 1 będzie aż pięciu.

 

Kto spadnie?

Z ligą na pewno pożegnają się KS Wasilków i Znicz Biała Piska. Mławianka Mława dzięki zwycięstwu z Lechią Tomaszów Mazowiecki zdążyła już wyskoczyć z tonącej łodzi i zapewnić spokój przed ostatnią kolejką. Teraz Lechia stanie na drodze Olimpii Elbląg, która nadal realnie znajduje się w rejonach zagrożenia. Na linie rozwieszonej nad IV ligą balansują jeszcze Broń Radom, GKS Bełchatów oraz GKS Wikielec. Jak już wspominaliśmy, niepowodzenie w barażach wicemistrza III ligi grupy I sprawi, że również czternasta drużyna zostanie wciągnięta do IV ligi. W praktyce oznacza to, że kibice w Elblągu, Radomiu, Bełchatowie albo Wikielcu jeszcze po zakończeniu sezonu będą nerwowo śledzić wyniki ŁKS-u Łomża albo Warty Sieradz.

 

Ostatnia kolejka

Terminarz ułożył się w sposób, który tylko podkręca napięcie. Broń Radom zmierzy się z walczącą o baraże Wartą Sieradz, Olimpia Elbląg pojedzie do Tomaszowa Mazowieckiego na starcie z Lechią, GKS Bełchatów spróbuje szukać punktów w Płocku przeciwko rezerwom Wisły, natomiast GKS Wikielec podejmie KS CK Troszyn. W teorii każdy z tych meczów jest osobną historią, ale w praktyce wszystkie łączą się finałowe rozstrzygnięcie. Jedni będą walczyć o utrzymanie, inni o baraże, a jeszcze inni o spokojne zakończenie sezonu.

Według Symuliga.pl najbliżej bezpiecznego brzegu pozostaje Olimpia Elbląg, której szanse na 13. miejsce wynoszą 74,6%. Nadal jednak nie jest to pełen komfort, bo żółto-biało-niebiescy mają również 22,8% prawdopodobieństwa zakończenia sezonu na 14. pozycji oraz 2,5% na miejscu 15.

 

Bardziej nerwowo wygląda sytuacja Broni Radom, która najczęściej ląduje w symulacjach na 14. miejscu, z wynikiem 58%. Jednocześnie ma 16,9% szans na 13. lokatę, 21,9% na 15. miejsce oraz 3,1% na osunięcie się na 16. pozycję. GKS Bełchatów według wyliczeń najczęściej kończy sezon na 15. miejscu - 55,9%, a w 36,7% skończy na 16. lokacie. Szanse na zakończenie rozgrywek na 14. pozycji wynoszą jedynie 7,4%. Co ciekawe, model nie widzi już możliwości, by bełchatowianie wskoczyli na 13. miejsce.

Najtrudniejsze położenie ma obecnie GKS Wikielec, któremu Symuliga.pl daje aż 60,2% szans na 16. miejsce oraz 19,7% na 15. lokatę. Są jednak również scenariusze znacznie bardziej optymistyczne. Wikielec ma 11,7% szans na zakończenie sezonu na 14. miejscu i jeszcze 8,5% na 13. pozycję. Paradoks polega więc na tym, że drużyna znajdująca się obecnie niżej w tabeli ma większe szanse na bezpieczne 13. miejsce niż GKS Bełchatów.

 

Wygrać i zapomnieć

Lechia Tomaszów Mazowiecki przed ostatnią kolejką zajmuje 9. miejsce z dorobkiem 46 punktów i bilansem bramkowym 64:55. W końcówce sezonu nie jest jednak zespołem regularnym. W ostatnich pięciu meczach przegrali z Mławianką Mława 1:3, wcześniej pokonali Świt Nowy Dwór Mazowiecki 2:0, ulegli KS CK Troszyn 1:4, zremisowali z Wisłą II Płock 2:2 i przegrali z Wigrami Suwałki 1:3. Trudno mówić o stabilizacji formy. Lechia potrafi ukłuć, potrafi otworzyć mecz, ale sama również zostawia rywalom sporo przestrzeni. Dla Olimpii to z pewnością nie będzie spacer, jednak stawka pozostaje ogromna. Zwycięstwo oznaczać będzie pewne utrzymanie. Jest o co walczyć.

 

Lechia Tomaszów Mazowiecki - Olimpia Elbląg w sobotę, 30 maja, godz. 17.


Najnowsze artykuły w dziale Olimpia

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Czas, żeby Olimpia trafiła do zasłużonej IV ligi. trzymam mocno za to kciuki.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    17
    4
    sasiad z góry(2026-05-29)
  • Szkoda paliwa na tą wycieczke
  • Pytanie brzmi nie czy Olimpia wygra ale iloma bramkami przegra.
  • Ile osob jedzie?
  • Że zniczem u siebie nie wygrali a w Tomaszowie Mazowieckim mają wygrać ?.... Ten skład jest na poziomie środka 4 ligi war-maz. Wikielec wygra, Olimpia i Broń w plecy i bye.
  • Kłaniam się Drodzy Czytelnicy oraz aktywni Komentatorzy w ten słoneczny piątek. W sobotę o 17:00 naszą Żółto-Biało-Niebieską armię czeka wyjazdowy mecz o wszystko z Lechią Tomaszów Mazowiecki. Co gorsza, najpewniej nie będzie nam dane tego obejrzeć, bo gospodarze nie planują transmisji. Biorąc pod uwagę nasze ostatnie popisy, ten brak kamer to może być największy akt miłosierdzia wobec naszych skołatanych serc. Powiem szczerze: do dziś boli mnie ten nieszczęsny Znicz. Wystarczyło wygrać ze spadkowiczem, dopełnić formalności, a my znów traciliśmy kuriozalne bramki po stałych fragmentach. Nasza obrona we własnym polu karnym to nadal wybitny pokaz gościnności. Niestety, w Tomaszowie ten wspaniały, energooszczędny futbol dla koneserów może nas ostatecznie zaprowadzić ligę niżej. Jesteśmy naprawdę o krok od przepaści. Do tego dochodzi wątek trenerski. Klub informował o duecie trenerskim, który będzie prowadził naszych wojowników, a w oficjalnych protokołach meczowych wpisany jest zupełnie inny trener. Ten nasz stabilny projekt przypomina już menadżersko-dokumentacyjny teatr absurdu. To będzie absolutny tomograf dla tej drużyny. W sobotę okaże się, czy w naszych gladiatorach tli się jeszcze wola przetrwania, czy też pożegnamy trzecią ligę w iście dokumentacyjnym chaosie. Zaciskajmy kciuki Kochani Przyjaciele, przed nami prawdziwe 90 minut prawdy! Spokojnego weekendu!
  • @Acme Crew - To będzie mecz o taką samą stawkę jak finał Mistrzostw Świata. Zwycięzca zgarnia wszystko!!! Palce lizać i ten bój a po wygranej szampan i wzniesiony puchar zwycięzców lub wieczne potępienie i bezapelacyjny koniec marzeń a tym samym spadek do kolejnej niższej ligi. Ten mecz ma swoja rangę i ciężar a dla takich meczy warto siedzieć na trybunach cały sezon!!! To będzie popis waleczności lub blamaż na kartach historii.
  • W VI lidze też będą przegrywać no bo oni potrafią tylko przegrywać..... może oni rozumieć przegrywać to tak jak inni wygrywać ? Dobrze że jeszcze do tyłu nie biegają.
  • Przecież oni jadąc tam mają już w głowach przegraną.
  • Kłaniam się nisko, Drogi Przyjacielu, dziękując za ten pełen emocji, wręcz epicki komentarz. Zgadzam się z Tobą w stu procentach - ranga tego spotkania przewyższa niejeden finał Ligi Mistrzów. Oczami wyobraźni już widzę, jak nasi gladiatorzy ze stoickim spokojem wznoszą wyimaginowany Puchar Utrzymania, podczas gdy nasza elbląska myśl szkoleniowa ociera łzy wzruszenia, odbierając gratulacje od naszych lokalnych ekspertów. Jednak owo „wieczne potępienie” czy „koniec marzeń”, o których tak apokaliptycznie wspominasz, to czysta herezja i zbędny defetyzm. Nasi chłopcy przez cały sezon tak oszczędnie szafowali energią, tak gościnnie zapraszali rywali we własne pole karne, że właśnie teraz, w Tomaszowie, muszą odpalić absolutny wulkan dynamiki. A nawet jeśli futbolówka jakimś cudem znów nie będzie chciała sama do nich dolecieć, to pamiętajmy, że prawdziwe, stabilne projekty sportowe rodzą się w bólach. Ten nasz długofalowy, dokumentacyjny teatr absurdu na pewno przygotował już jakiś misterny majstersztyk menadżerski w zanadrzu. Puchary i szampany jeszcze będą, ufajmy sztabowi i procesowi. Gorąco i niezachwianie pozdrawiam przed jutrzejszą godziną prawdy!
  • Pałlete od okien brac na trenera grał w olimpi
  • Jak znowu przegrają to na miejscu kierowcy zostawił bym w Tomaszowie i niech wracają z buta łącznie z trenerem.
Reklama