UWAGA!

----

Gwałtowny zwrot rozsypał Olimpię

 Elbląg, Gwałtowny zwrot rozsypał Olimpię
fot. Anna Dembińska (arch. portEl.pl)

Przez ponad godzinę Olimpia układała ten mecz po swojemu, cegła po cegle. Chwila nieuwagi potrafi jednak odwrócić spotkanie o 180 stopni. Wystarczyło kilka minut, żeby przewaga wypracowana wcześniej zaczęła się kruszyć.

Wyglądało to dobrze

Pierwszy groźniejszy sygnał wysłały Wigry. W 6. minucie Olaf Gohlike dostał trochę miejsca i zdecydował się na uderzenie, ale trafił w boczną siatkę. Olimpia odpowiedziała przede wszystkim dobrą współpracą Łukasza Świętego z Tomaszem Kaczmarkiem. Obaj szukali szybkiej gry na jeden kontakt i kilka razy potrafili rozmontować ustawienie gości. W 8. minucie próbował Święty, jednak jego strzał został zablokowany. Jeszcze groźniej zrobiło się w 15. minucie. Święty ponownie uderzał, piłka odbiła się od defensora Wigier i spadła w polu karnym w okolice nadbiegającego Kaczmarka. Ten znalazł się już blisko bramki, zabrakło jednak precyzji i futbolówka przeleciała nad poprzeczką. Minutę później ten sam duet znów rozpędził akcję Olimpii. Kaczmarek otrzymał piłkę i wyłożył ją na około szósty metr do Joao Augusto. Brazylijczyk miał dobrą okazję, ale podobnie jak chwilę wcześniej Kaczmarek przeniósł piłkę nad bramką.

Wigry nie zamierzały przyglądać się temu biernie. W 23. minucie z rzutu wolnego uderzył Marcin Kluska. Strzał sprawił Witanowi trochę problemów, jednak bramkarz Olimpii zdołał odbić piłkę na rzut rożny. Chwilę później interweniował już znakomicie na linii bramkowej. Ostatecznie sytuacja i tak została przerwana z powodu spalonego, ale sama reakcja golkipera zasługiwała na uwagę.

.

Nagroda

Olimpia nadal szukała swojej bramki. W 30. minucie ponownie spróbował Święty. Tym razem uderzył mocno i niebezpiecznie, piłka minęła jednak słupek. Nagroda przyszła dwie minuty później. Elblążanie wyszli z szybką kontrą, Augusto podniósł głowę i kapitalnym podaniem, z odpowiednią siłą i parabolą, uruchomił wychodzącego na wolne pole Braneckiego. Napastnik Olimpii znalazł się sam przed Mateuszem Taudulem i spokojnym, precyzyjnym strzałem zakończył akcję. Nie był to ostatni akcent gospodarzy przed przerwą. W 44. minucie Augusto ponownie obsłużył Braneckiego, który tym razem uderzał sprzed pola karnego. Taudul był jednak na posterunku.

Pierwsza połowa pozostawiła po stronie Olimpii przede wszystkim jeden niedosyt: sytuacji było wystarczająco dużo, żeby prowadzenie było wyższe. Gra gospodarzy mogła się jednak podobać. Było tempo, były szybkie wymiany podań, było też kilka naprawdę dobrze skonstruowanych akcji.

.

Dwie minuty i mecz stanął na głowie

Po przerwie spotkanie długo nie przynosiło podobnych konkretów. W 59. minucie Augusto przejął piłkę jeszcze na własnej połowie i ruszył w stronę bramki Wigier. Wpadł w pole karne i wydawało się, że za moment sam zakończy akcję strzałem. Zdecydował się jednak zwolnić i szukać partnera. Ostatecznie cała akcja rozmyła się bez finalizacji.

Przez ponad godzinę Olimpia miała mecz pod kontrolą. Później wszystko zmieniło się bardzo szybko. W 73. minucie Wigry zaatakowały prawą stroną, a po dośrodkowaniu Kacper Noworyta dobrze odnalazł się w polu karnym i precyzyjnym strzałem głową doprowadził do remisu. Gospodarze nie zdążyli jeszcze na dobre poukładać gry po stracie prowadzenia, a już musieli rozpoczynać od środka po raz kolejny. Dwie minuty później, po stałym fragmencie, piłka trafiła w słupek, a do odbitej futbolówki dopadł Olaf Gohlike i z bliska wpakował ją do siatki. W kilka minut dobrze układający się mecz wymknął się Olimpii z rąk. Elblążanie cofnęli się zbyt głęboko, stracili wcześniejszą swobodę i pozwolili Wigrom nabrać przekonania, że przy Skrzydlatej można zgarnąć pełną pulę.

.

Końcówka zostawiła kontrowersje

Wiele emocji przyniosła jeszcze końcówka. W 82. minucie, przed kolejną bramką Wigier, w polu karnym upadł Witan. Bramkarz Olimpii wcześniej został trafiony kolanem w głowę przez jednego z zawodników gości. Gra nie została przerwana, a akcję zakończył Bartosz Baranowicz, podwyższając prowadzenie gości. Decyzja sędziego wywołała ogromne niezadowolenie, tym bardziej że, jak wynikało z informacji przekazanych po spotkaniu po konsultacji z opieką medyczną, Witan miał na kilka sekund stracić przytomność. Przy obecności VAR-u sytuacja z pewnością zostałaby poddana bardzo dokładnej analizie. Na poziomie III ligi takiej możliwości jednak nie ma.

Kilka minut później emocje wzrosły ponownie. Po zamieszaniu w polu karnym Wigier piłkę do siatki skierował Jakub Pieczarka. Tym razem arbiter dopatrzył się wcześniejszego przewinienia na jednym z zawodników gości i bramki nie uznał. Trudno nie zestawić obu sytuacji, nawet jeśli nie były identyczne. Przy jednej gra była kontynuowana mimo mocnego kontaktu z bramkarzem Olimpii, przy drugiej sędzia zdecydował się przerwać akcję gospodarzy. Tych decyzji już nic nie zmieni, ale „kontrowersje” to w tym przypadku wyjątkowo łagodne określenie.

Olimpia ostatecznie przegrała spotkanie, które przez znaczną część czasu wyglądało dla niej przyzwoicie. Pierwsza połowa przyniosła sporo dobrego futbolu i wystarczająco dużo okazji, żeby stworzyć sobie większą przewagę. Później przyszło jednak kilka minut dekoncentracji, po których Wigry nie wypuściły zwycięstwa z rąk. Dobre fragmenty czasami to zbyt mało. Trzeba jeszcze umieć zamknąć mecz, przetrwać słabszy moment i odpowiedzieć, kiedy rywal zaczyna przejmować inicjatywę. W sobotę skuteczniej zrobiły to Wigry.

.

Olimpia Elbląg - Wigry Suwałki 1:3 (1:0)

bramki: 1:0 - Branecki (32. min.), 1:1 - Noworyta (56. min.), 1:2 - Gohlike (75. min.), 1:3 - Baranowicz (82. min.)

.

Olimpia: Witan - Kiełtyka (75’ Kołoczek), Szczudliński, Wierzba, Czapliński, Pek, Święty (86’ Mruk), Augusto (61’ Krawczyk), Laszczyk (61’ Pieczarka), Kaczmarek (75’ Grączewski), Branecki


Najnowsze artykuły w dziale Olimpia

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Nawet w III lidze trener potrzebny. Bez tego ani rusz.
  • 3 bramki stracili 10 minut
  • wigry na 2 miejscu olimpia na 12 miejscu
  • Kłaniam się Drodzy Czytelnicy! Olimpia Elbląg - Wigry Suwałki 1:3.Do przerwy można było odnieść wrażenie, że nasz żółto-biało-niebieski reaktor pracuje na stabilnych obrotach. Maszyna buczała miarowo, tryby jakoś się kręciły, a z komina leciał całkiem obiecujący, jasny dym. Ale to, co wydarzyło się po przerwie... Kochani, trener najwyraźniej wbiegł do sterowni i zaczął szarpać za wszystkie wajchy naraz! Zarządzanie sztabu w drugiej połowie przypominało czysty sabotaż przemysłowy. Zamiast przykręcić zawory i uspokoić układ, nasz główny inżynier postanowił gasić pożar na hali przy użyciu kanistra z benzyną i suszarki do włosów. Decyzje taktyczne z ławki wyglądały jak wciskanie losowych guzików na panelu przez spanikowanego stażystę. Wigry tylko stały i patrzyły, jak sami odkręcamy sobie śruby, aż nasza elbląska konstrukcja z hukiem runęła na beton. I tu wchodzi bezlitosna matematyka. Rok temu wskaźniki produkcyjne po sześciu kolejkach wyglądały lepiej. Dziś nasz licznik powoli zbliża się do szorowania po dnie, choć przed sezonem napompowany optymizm miał zasilić prądem pół województwa. Nie zamykamy zakładu, ale czas najwyższy, by sztab odnalazł wreszcie instrukcję obsługi tej maszyny, bo jadąc na oślep rozbijemy suwnicę! Wspaniałego weekendu Wam życzę! Ufajmy prawdziwemu procesowi!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7
    1
    Acme Crew(2026-08-29)
  • Trzeba trenera z głową ich poustawia do końca bo początki jakoś wyglodaja
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9
    2
    Abbbbbbbbbbbbbb(2026-08-29)
  • Wstyd i tragedia te grajki co oni prezentują
  • Taka hańba dla zadłużonego klubu piłkarzyki a nie 🫣 gracze
  • Niech zdadzą sprzęt piłkarzyki
  • Zaczyna się elegancka strefa spadkowa i tak trzymać, aż do pełnej wymiany ciągle tych samych kręcących sie przeszkadzaczy- nie ma rzetelnego audytu, nie będzie zdrowej prawdziwej piłki- choroba nie wyleczona- dalej będą powikłania... lekarz
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6
    2
    Potrzebny od zaraz(2026-08-29)
  • Tak zhańbić dumny klub
  • Napisz o swoich osiągnięciach.
  • Augustów wracaj do Concordii bo w Olimpii cofasz się w rozwoju. Hashtagi: #Krakus
Reklama