W Braniewie dowódca 9 Braniewskiej Brygady Kawalerii Pancernej, gen. bryg. Roman Brudło zaprezentował nowe wozy pancerne. Oprócz czołgistów u braniewskich pancerniaków pojawili się także przedstawiciele firmy „Hyundai Rotem Europe”. To regionalne ramię południowokoreańskiej firmy, która produkuje i dostarcza sprzęt obronny do Polski i od dwóch lat ściśle współpracuje z 9 brygadą.
W sumie do Braniewa przyjechało 28 nowych czołgów K2 Black Panther. Wzmocniły one pancerniaków z 9 Braniewskiej Brygady Kawalerii Pancernej. Pierwsze czołgi K2 przybyły do Braniewa dwa lata temu. W następnych latach do Polski trafią także koreańskie czołgi, z polskimi podzespołami. W Braniewie szkolenie załóg K2 trwa od miesięcy. Docelowo wszystkie pododdziały pancerne braniewskiej brygady mają zostać przezbrojone w czołgi z Korei. Zastępują one stopniowo, używane obecnie, PT-91 Twardy.
Z okazji przybycia nowych wozów, generał brygady, Roman Brudło powiedział nam między innymi:
- Kolejne czołgi, które trafią do naszej brygady mają być coraz bardziej „polonizowane”. Ma się to odbywać etapowo. Docelowo produkcja tych wozów miałaby się odbywać w Bumarze Łabędy. Każdy jednak kolejny etap produkcji będzie był związany z dalszym unowocześnianiem tych wozów. Sam udział w budowie nowoczesnego czołgu daje olbrzymie doświadczenie dla wszystkich zakładów Polskiej Grupy Zbrojeniowej. To choćby tworzenie nowych łańcuchów dostaw, wchodzenie w nowe technologie. A K2 to bardzo nowoczesny wóz, to jakby jeżdżący komputer.
Fot. Marta Hajkowicz
Ten czołg jakby „rozmawia” z załogą, komunikując swoje potrzeby oraz stan techniczny wozu. Doświadczenia czołgistów na Ukrainie bardzo wpływają na nasze koncepcje użycia wozów bojowych oraz ich wyposażenie. Wojnę na Ukrainie można obecnie porównywać do walk w I wojnie światowej. Wtedy też szukano rozwiązań, jak stagnację linii frontu zamienić w walki manewrowe. Pewnie więc ta sugerowana przeze mnie polonizacja K2 będzie polegała choćby na tworzeniu aktywnych systemów ochrony antydronowej. Czołg jest bowiem dużym celem dla dronów. Często zbyt łatwym. To trzeba zmieniać. Nie należy wykluczać, że przyszłością broni pancernej będą wozy bezzałogowe. Choć nawet wóz bezzałogowy musi być zdalnie obsługiwany przez człowieka. Serwisowanie też musi być obsługiwane przez operatorów. Podobnie uzupełnianie paliwa, pocisków. Trzeba też szukać rozwiązań, które by pozwalały zmniejszać ilość ofiar w walkach. Bo sprzęt zawsze można jakoś zastąpić, ale już ludzie i ich fachowość, to element najważniejszy. Szczególnie jeśli ich szkolenie jest bardzo żmudne i skomplikowane.
O walorach technicznych nowych pojazdów mówił nam dowódca batalionu, który będzie wyposażony w nowe K2, ppłk Przemysław Stański:
- W nowych K2 ładowniczy został zastąpiony automatem. Podstawowe szkolenie zmniejszonej do trzech osób załogi, to minimum trzy miesiące. Mamy już wyszkolone pełne obsady na nowe czołgi. Równolegle będziemy jednak szkolili następne załogi. Pod kątem dostaw następnych transportów czołgów. Bo te wozy są coraz nowocześniejsze. Trzeba potrafić wykorzystać ich możliwości technologiczne w 100%. Jednocześnie najnowsze K2 mają pancerz pozwalający na większą odporność w przypadku ataku dronów. Posiadają też najnowsze systemy ostrzegania przed dronami. Dzięki temu załoga może podjąć bardzo szybko działania obronne przed napadem bezzałogowców z powietrza. K2 to zdecydowany technologiczny krok na przód w stosunku do do niedawna u nas używanych wozów PT91 Twardy. K2 prócz walorów technicznych są także komfortowe dla swoich załóg. To taki, porównując do samochodów, mercedes wśród czołgów. Jest wyposażony w najnowsze, systemy, zapewnia też większą swobodę działania załogi.
Dzięki SAFE i inwestycji w polski przemysł zbrojeniowy i polskie firmy, będziemy mogli u siebie produkować dużo więcej sprzętu wojskowego. Firmy odprowadzą podatki do budżetu, które też częściowo spłacą SAFE. Gdy wyprodukujemy dużo to tak jak Koreańczycy będziemy mogli sprzęt wojskowy sprzedawać za granicę dzięki temu SAFE jeszcze szybciej się spłaci.
"Czołgi, niegdyś najbardziej pożądana zachodnia broń w Ukrainie, obecnie w większości stoją bezczynnie ukryte w lasach, zbierając pajęczyny" — pisze "The New York Times" po rozmowach z ukraińskimi żołnierzami.
"Praktycznie nie korzystamy już z pojazdów pancernych"
Otóż jak podaje "NYT" mniej więcej połowa żołnierzy służących w batalionie czołgowym 33.Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej przeszkoliła się do roli operatora dronów — tak, aby w jakiś sposób uczestniczyć w ogóle w działaniach wojennych.
Przypomnij "Geniuszu" jakie jest oprocentowanie tego SAFE? Ile faktycznie trafi na uzbrojenie armii i rozbudowę rodzimego przemysłu ? A przecież za poprzednich rządów tak PLULIŚCIE JADEM na te czołgi ! I Jeszcze ten "fachura" od dronozy.
Te czołgi to zasługa Błaszczaka i PIS. Z SAFe to tylko będą długi do spłaty. Safe to pożyczka na 45 lat, a my broni potrzebujemy teraz. Może Ksmysz przestanie nas rozbrajać.
@bra - Jest odwrotnie, ale co ma napisać opłacane konto. To dług mamy własne przez błaszczaka, to on wziął kupił sprzęt za pożyczkę. SAFE to inwestycja (wiem że dla ciebie różnica między pożyczką na coś, a pożyczką na inwestycje to czarna magia). Błaszczaka pożyczka 7%, polskie firmy nic nie zarobiły. SAFE na 3% która częściowo sama się spłaci, to potężne inwestycje w setkach Polskich firm. Ja wiem że ty nie widzisz różnicy bo masz powielać przekaz tępej propagandy.