UWAGA!

----

Od mrozu do bramek. Olimpia po sparingu

 Elbląg, Od mrozu do bramek. Olimpia po sparingu
fot. arch. portel.pl

Mróz szczypał w policzki, murawa skrzypiała pod nogami, a Olimpia Elbląg rozegrała kolejne spotkanie przygotowujące do rundy wiosennej sezonu 2025/26. Zimowa aura nie rozpieszcza, ale dobre spotkanie w wykonaniu żółto-biało-niebieskich rekompensuje wszelkie niedogodności. Przedostatni sparing za nami, liga za niecały miesiąc.

"Zespół się zgrywa"

Gdy za oknem termometr wskazuje ponad minus dziesięć stopni, większość z nas marzy o ciepłym kocu i gorącej herbacie. Niektórzy natomiast przygotowują się do wiosennych wyzwań sportowych i cóż, gra w piłkę nożną w takich warunkach staje się koniecznością. Mecz na mrozie wymaga nie tylko ubrania wielowarstwowego, ale też butów z dobrą przyczepnością i ostrożności na śliskiej nawierzchni.

– Okres przygotowawczy jest dla nas wymagający, głównie ze względu na warunki atmosferyczne, ale musimy sobie z tym radzić i wyciągać maksimum z każdego sparingu. Dzisiejsze spotkanie było pod naszą kontrolą, cieszy zwycięstwo, brak straconych bramek i dwie zdobyte. Widać, że zespół się zgrywa, a każdy kolejny mecz daje nam cenne informacje w jakim miejscu obecnie jesteśmy - mówił po meczu Jakub Pek, pomocnik Olimpii. - Sens takich przygotowań oczywiście bywa dyskusyjny. Można gloryfikować hartowanie organizmów w mrozie, ale można też doszukiwać się wyłącznie sensu treningu w warunkach dogodniejszych. Bywa różnie.

Wicemistrzowie Polski Juniorów z roku 1989, czyli Olimpia Elbląg, zimowe przygotowanie do wielkiego sukcesu odbyli w pełni mroźnych warunkach, i to bez boiska jakiegokolwiek. Termin murawa ze sztuczną nawierzchnią pozostawał wówczas w sferze science fiction. „31 stycznia 1989 roku, po „małej zabawie biegowej” w Bażantarni, wyruszamy na zgrupowanie do ośrodka wypoczynkowego „Górnik” w Kątach Rybackich. Wcześniej, wspólnie z Leszkiem Rakoczym, dokładnie sprawdziłem to miejsce. Baza spełniała nasze wymagania, a warunki socjalne były w pełni dostosowane do naszych potrzeb. Kierownik obiektu zadbał o realizację wszystkich naszych oczekiwań, poza jednym. W okolicy nie było boiska. Dziś może to brzmieć szokująco, ale w tamtych latach zimą trudno było znaleźć jakąkolwiek nawierzchnię nadającą się do treningu piłkarskiego na wolnym powietrzu.” – czytamy w książce „Jestem z Olimpii” aut. Lecha Strembskiego i Jakub Czyżaka (spotkanie autorskie 5 lutego, więcej: tutaj).

Nie chcemy gloryfikować zimowych warunków ani demonizować przygotowań w cieplejszych miejscach. W pamięci pozostaje jednak przykład Stomilu Olsztyn. Zimą 2024 klub wyleciał na obóz do Dubaju, a później spadł z II ligi. Obecnie ekstraklasowe drużyny przygotowują się niemal wyłącznie w ciepłych krajach i należy to zaakceptować. Olimpia pozostaje na własnych obiektach, w warunkach znanych od lat, co nikogo nie może dziwić. Zresztą nieważny jest anturaż przygotowań, tylko forma prezentowana na boiskach. A akurat w dzisiejszym sparingu Olimpia zagrała lepiej od swojego przeciwnika w każdym aspekcie. Rywalem elblążan była Gedania Gdańsk, lider pomorskiej IV ligi, który w bieżącym okresie przygotowawczym pokonał m.in. Zawiszę Bydgoszcz 4:2.

 

Rzut karny i pełna kontrola

Bramki oglądaliśmy dwie. Pierwsza padła już w ósmej minucie po świetnej akcji i dokładnym dośrodkowaniu Szymona Krawczyka. Oskar Kordykiewicz wykorzystał sytuację i pewnym strzałem otworzył wynik spotkania. Niemal kopię akcji oglądaliśmy w dwudziestej szóstej minucie, ponownie podawał Krawczyk, ale tym razem Dominik Kozera nie zdołał skierować piłki do siatki. Napastnik Olimpii dobrze zachował się jednak w doliczonym czasie gry pierwszej połowy, gdy walczył o piłkę w polu karnym i został powstrzymany nieprzepisowo. Sędzia nie miał wątpliwości i wskazał na jedenasty metr. Rzut karny pewnie wykonał Oskar Kordykiewicz. 2:0 i pełna kontrola Olimpii.

– Z mojej perspektywy rozegraliśmy bardzo poprawne spotkanie, w pierwszej połowie nie pozwoliliśmy przeciwnikowi na stworzenie jakiejkolwiek sytuacji. Graliśmy dynamicznie, z doskokiem, to co trenujemy było realizowane, jeszcze kilka szlifów i będziemy gotowi do startu rozgrywek - mówił po meczu trener Hebda.

 

– Gra w takich warunkach była naprawdę wymagająca. Niska temperatura i śliska murawa sprawiały, że każdy kontakt z piłką i każdy pojedynek wymagały maksymalnej koncentracji. Miejscami boisko było bardzo zdradliwe, łatwo było stracić równowagę, a do tego dochodził rywal, który postawił wysoko poprzeczkę i nie odpuszczał w żadnym fragmencie spotkania. Przy takiej pogodzie mecze zawsze obfitują w dużo walki i fauli, bo w sytuacjach stykowych nietrudno o poślizg czy spóźnione wejście. Trzeba było uważać na zdrowie, bo w takich warunkach o kontuzję naprawdę łatwo. Tym bardziej cieszy, że potrafiliśmy przez to przejść, podjąć rywalizację i konsekwentnie realizować swój plan mimo niesprzyjającej aury - zauważył natomiast siedemnastoletni zawodnik Olimpii, Dominik Marucha.

 

"Wartościowy sprawdzian"

Kwestia zdrowia, którą poruszył Marucha, w ujęciu szerszym pozostaje niemal bez zmian. Wciąż poza grą pozostają Czapliński, Wierzba, Pieczarka, Wojciechowski i Yatsenko, a dzisiaj zabrakło także Szczudlińskiego. W drugiej połowie oglądaliśmy podobny przebieg spotkania jak w pierwszej części. Olimpia nadal była stroną dominującą, wykazując się większą kulturę gry i nie pozwalając przeciwnikowi na zbyt wiele. Okazji bramkowych było jednak niewiele i więcej goli już nie odnotowano.

– Jesteśmy coraz bliżej momentu, w którym zespół osiągnie pełną gotowość. To był wartościowy sprawdzian i widać, że wchodzimy w bardziej dynamiczny etap pracy. Zawodnicy, którzy dołączyli do drużyny już się wkomponowali. Możemy testować ustawienia i konkretne rozwiązania boiskowe. Wszystko zmierza w należytym kierunku, a wynik spotkania tylko to potwierdza - podsumował trener Damian Hebda.

 

Olimpia Elbląg - Gedania Gdańsk 2:0 (2:0)

bramki: 1:0 - Oskar Kordykiewicz (8. min.), 2:0 - Oskar Kordykiewicz (45+2 min.)

 

Olimpia: Kossakowski - Sznajder, Sarnowski, Winkler, Młynarczyk, Czernis, Krawczyk, Kołoczek, Kondracki, Kordykiewicz, Kozera

ponadto zagrali: Laszczyk, Dettlaff, Matyjaszczyk, Tobojka, Marucha, Pek, Michoń, Łaszak

 

Sparingi Olimpii, zima 2026 r.:

  • 10 stycznia – Grom Nowy Staw 0:0
  • 17 stycznia – Cartusia Kartuzy 2:0 (Krawczyk, Kołoczek)
  • 24 stycznia – Wikęd Luzino 0:1 (mecz trwał 30 minut)
  • 28 stycznia – Jaguar Gdańsk 5:2 (Młynarczyk, Winkler, Kozera, Krawczyk x2)
  • 31 stycznia – Gedania Gdańsk 2:0 (Kordykiewicz x2)
  • 14 lutego – Sokół Ostróda (piąta drużyna warmińsko-mazurskiej IV ligi) – Elbląg, ul. Skrzydlata, 11:30

 

Patronem medialnym ZKS Olimpii Elbląg jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

qba

Najnowsze artykuły w dziale Olimpia

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama