UWAGA!

----

Sieradzka masakra piłą mechaniczną

 Elbląg, Sieradzka masakra piłą mechaniczną
(fot. Anna Dembińska, archiwum portEl.pl)

Są mecze trzymające w napięciu od wyrównanej walki, są też takie, które przypominają jednostronny, chłodny, uporządkowany i bezlitosny wykład gry w piłkę nożną. Środowy wieczór w Sieradzu należał do tej drugiej kategorii. Profesorem była Warta, uczniem Olimpia.

Gospodarze rozegrali spotkanie niemal podręcznikowe. Najpierw wrzucili jedynkę, potem dwójkę, potem trójkę… i to do przerwy. Nie musieli już później w zasadzie wcale przyspieszać, bo Olimpii w pierwszej połowie nie było. “Nie dojechała”. Bezbarwna, bezzębna, bezradna.

Pierwszy cios już w 4 minucie. Trubnikov zagrał wzdłuż bramki, akcję zamknął Piotr Mielczarek i zrobiło się niewesoło po stronie elblążan. Olimpia pozostawała nieśmiała, realnie w ogóle nie zagrażała wiceliderowi.

Drugi “gong”, autorstwa Olega Trubnikova, był golem niezwykłej urody. Uderzenie z dystansu, precyzyjne, efektowne, niemal demonstracyjne. Warta prowadziła, kontrolowała przestrzeń, tempo i emocje. Olimpia natomiast sprawiała wrażenie zespołu, który przyjechał na egzamin bez przygotowania.

Trzeci gol? Samobójczy. W sumie dopełnił obrazu bezradności Olimpii. Nic, totalnie nic się nie układało. Nawet szczęścia elblążanie nie mieli, ale szczęściu trzeba najpierw pomóc… dobrą grą albo chociaż próbą rywalizacji. Olimpia miała jedynie pojedyncze zrywy, był rzut rożny, groźna główka, krótkie momenty, gdy piłka krążyła wokół pola karnego gospodarzy, ale wszystko to pozostawało jedynie echem, które ani przez moment nie przerodziło się w prawdziwy głos.

Żółto-biało-niebiescy w drugiej części meczu zaczęli w końcu grać w piłkę nożną, dodatkowo ambicja się uwidoczniła. Były próby, było więcej odwagi, było coś, czego wcześniej brakowało. Była poprzeczka po strzale Sarnowskiego po rzucie rożnym, był gol dający nadzieję, była wreszcie kontrowersja z 84. minuty, po której być może należało podyktować rzut karny. To był moment, w którym mecz mógł jeszcze zadrżeć. Ostatecznie, nawet to wszystko było za mało, żeby chociaż wygrać drugą część meczu. Warta, nawet jeśli na moment oddała inicjatywę, nie straciła kontroli nad losem tego spotkania.

Sama końcówka natomiast wręcz cyniczna. Gdy Olimpia próbowała jeszcze szarpać, jeszcze wierzyć, jeszcze coś urwać z tego wieczoru, przyszła ostatnia akcja meczu, która nie pozostawiła żadnych złudzeń. Czwarty gol dla gospodarzy był jak gwóźdź do trumny.

Ostatecznie zasłużone zwycięstwo Warty, nie ma wątpliwości, nie ma dyskusji. Pierwsza połowa ustawiła ten mecz bez większych niedomówień. Trzy gole, potem już nie trzeba było przyspieszać. Olimpia zdecydowanie słabsza.

 

Warta Sieradz - Olimpia Elbląg 4:1 (3:0)

1:0 - Mielczarek (4. min.), 2:0 - Trubnikov (16. min.), 3:0 - samobójcza (37. min.), 3:1 - Wierzba (72. min.), 4:1 - Przybyła (90 + 5 min.)

 

Olimpia: Kossakowski - Szczudliński (46’ Krawczyk) Wierzba, Sarnowski, Pek (46’ Młynarczyk), Kondracki (46’ Karbownik), Czernis (66’ Czapliński), Kołoczek, Sznajder, Kordykiewicz (89’ Turulski), Kozera

 

qba

qba

Najnowsze artykuły w dziale Olimpia

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Qzwa tragedii ciąg dalszy
  • podgrzewana murawa, jeszcz burdello im wybudujcie. Grają najgorszą piłkę w 3 lidze gr.1
  • Pogonić tych grajków z Elbląga bo wstyd przynoszą a wsiąść swoich
  • Samobójcza z jakim numerem grał?
  • @zielarski - Co za różnica gamoniu
  • Hebda tego nie ogarnie, pokazuje to swoimi decyzjami, dostał naprawde dwóch dobrych zawodników Krawczyka i Karbownika i siedzą na ławce, druga kwestia to bramkarz, oczywiście że Wojciechowski jeden mecz musiał pauzować i też nie zachwyca ale jest jeszcze Manikowski, Kossakowski widać że w przyszłosci może być dobry ale to jest jeszcze bardzo młody bramkarz nie doświadczony i powinien bronić w rezerwach, to nie jest czas na eksperymenty, 4 pkt od strefy spadkowej, za chwilę pod presją będzie się grało jeszcze gorzej, trenerowi najbardziej wychodzą programy na YT i opowiadanie o 5 miejscu na koniec sezonu, mam nadzieję że nie mówi o tym 5 od dołu które w tym sezonie raczej też spada, ostatnia chwila na pobudkę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2
    0
    Kibic OE(2026-03-25)
  • Rozwiązać ten dziwaczny klub, założyć drużynę cymbergaja a boisko przeznaczyć pod mieszkaniówkę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4
    1
    Ksiądz Kaszanka(2026-03-25)
  • To komedia, farsa raczej niż tragedia...
  • Jak trener daje Krawczyka na ławkę to znaczy, że nie zna się na piłce. Byłem na meczu z Zabkovią bardzo dobry chłopak. Co mecz inny skład, inny pomysł, granie jak na WF, Olimpia chłopa przerosła, chciał dobrze, ale 3 liga to nie jego para kaloszy. Pogubił się jak w labiryncie w polu kukurydzy pod Władysławowem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2
    0
    syn Gumina(2026-03-25)
  • Kiedy w końcu ktoś napisze prawdę, że ci kopacze nie maja żadnej jakości, nie są w stanie wymienić trzech składnych podań, wygrać jakiegokolwiek dryblingu, kierunkowo przyjąć piłkę itd.. Trener, to oddzielny temat, pełen chaos na boisku i totalna ślepota, uparcie stawia na Kozerę, który porusza się w polu karnym niczym transatlantyk Stefan Batory w elbląskim porcie. Apeluję do władz miasta i wszystkich sympatyków, przestańcie opłacać to dziadostwo, niech na zgliszczach tej katastrofy wyrośnie zdrowy klub w naszym mieście.
  • Grają piach, którego nie da się oglądać. Myślałem, że za Gomułki grali słabo, ale to była liga mistrzów w porównaniu do tego, co jest teraz. Eksperyment wykonany, lecz niestety nieudany. WSZYSCY WON! - jednym ruchem ręki, takiego prezesa bym uszanował, a nie to dziadostwo, co oblazło teraz Olimpię.
Reklama