UWAGA!

W poszukiwaniu drogi w górę

 Elbląg, W poszukiwaniu drogi w górę
fot. Anna Dembińska, arch. portEl.pl

Na Skrzydlatej spotkają się dwa zespoły, które przez dziewięć kolejek szły różnymi drogami, żeby znaleźć się dokładnie w tym samym miejscu. Olimpia i Lechia mają tyle samo punktów i zapewne podobną ochotę, żeby ruszyć w wyższe rejony tabeli.

Możliwe, że ostatnio, w Warszawie, Olimpia rozegrała najlepszy mecz tej rundy, choć wielu przy tych słowach pewnie uniesie brwi. Trudno się dziwić, skoro elblążanie znów wrócili bez punktów, a pochwała po porażce brzmi trochę jak nagroda za ładne pismo na źle rozwiązanym sprawdzianie. Futbol nie prowadzi tabeli wrażeń artystycznych i nie dopisuje punktów za odwagę, wysoki pressing ani kilka naprawdę dobrych akcji. Olimpia przez długie fragmenty potrafiła narzucić swoje warunki niepokonanemu liderowi, prowadziła i miała sytuacje, żeby jeszcze mocniej ustawić ten mecz pod siebie. Zabrakło tylko tego, czego w tym sezonie brakuje najczęściej: przełożenia dobrego grania na dobry wynik.

Dlatego sobotnie spotkanie z Lechią Tomaszów Mazowiecki ma w sobie coś więcej niż zwykłe starcie dwóch drużyn z dolnej połowy tabeli. Olimpia nie musi już udowadniać, że potrafi mieć dobre momenty. Miała je z Pelikanem, miała w Warszawie, wcześniej także zdarzały się fragmenty, po których można było pomyśleć, że zaraz wszystko ruszy. Problem w tym, że sezon nie składa się z fragmentów, tylko z punktów.

Lechia przyjedzie do Elbląga z dokładnie takim samym dorobkiem jak Olimpia. Po dziewięciu kolejkach oba zespoły mają po 10 punktów, trzy zwycięstwa, remis i pięć porażek. Tomaszowianie strzelili więcej goli, ale też częściej pozwalali rywalom odpowiadać, dlatego ich mecze nieraz zamieniały się w otwarte strzelaniny. Przez moment wyglądało nawet, że Lechia złapała właściwy rytm. Pięć goli z ŁKS Łomża, trzy z Mławianką i cztery z rezerwami ŁKS dały łącznie dwanaście trafień w trzech kolejnych spotkaniach. Wrzesień szybko jednak zgasił ten rozpęd. Porażki z Troszynem, Ząbkovią i Świtem zbiegły się z problemami kadrowymi, bo Jakub Król zerwał więzadło krzyżowe, a urazu doznał również Filip Becht. Trochę oddechu przyniósł środowy Wojewódzki Puchar Polski i wygrana 5:2 z Polonią Piotrków Trybunalski, ale ligowy licznik nadal stoi w miejscu od trzech kolejek.

W sobotę przy Skrzydlatej może pojawić się również znajoma twarz. Bartosz Winkler jeszcze kilka miesięcy temu grał w Olimpii, dla której w poprzednim sezonie zaliczył 23 ligowe występy i zdobył dwie bramki. Latem przeniósł się do Tomaszowa Mazowieckiego, więc teraz może wrócić do Elbląga już po drugiej stronie. Ten wątek dodaje spotkaniu trochę smaku, ale najważniejsze pytanie pozostaje inne. Olimpia po meczu w Warszawie dostała kolejny dowód, że potrafi grać lepiej, niż pokazuje tabela. Teraz wypadałoby wreszcie zamienić dobre wrażenie na coś bardziej wymiernego.

 

Olimpia Elbląg - Lechia Tomaszów Mazowiecki w sobotę, 26 września, godz. 16., stadion przy ul. Skrzydlatej 1a. Transmisja meczu w TV Olimpia Elblag na platformie YouTube. Sponsorem meczu jest Elbląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji.

 

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg.


Najnowsze artykuły w dziale Olimpia

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama