UWAGA!

Gdy dziecko idzie do szkoły

 Elbląg, Gdy dziecko idzie do szkoły

Początek nauki w szkole oznacza dla dziecka istotną zmianę trybu życia. Źródłem tych zmian są m.in. nowe dla dziecka warunki w szkole oraz w domu, związane z procesem uczenia się. Długotrwałe pozostawanie w pozycji siedzącej przy równoczesnym ograniczeniu dotychczasowej aktywności ruchowej, noszenie obciążonych tornistrów, a także pojawienie się czynników psychicznych takich jak lęk czy trema, może inicjować procesy powstawania wad postawy.

Ten moment jest zarazem pierwszym krytycznym okresem rozwoju fizycznego dziecka, w którym mogą powstać wady postawy, które z biegiem lat będą się pogłębiać, aż doprowadzą do często nieodwracalnych zmian, powodujące niekorzystne skutki zdrowotne odczuwalne przez całą resztę życia.
       Jak wynika z badań przeprowadzonych w mieście Elblągu i powiecie elbląskim, u 77 procent uczniów szkół podstawowych wykazano zaburzenia statyki i wad postawy. Przeciwdziałaniem tym zjawiskom uzależnione jest zarówno od warunków nauki w szkole, jak i od warunków w domu. Istotna jest pozycja siedząca przy ławce (stoliku, biurku). Prawidłowy dobór wysokości krzesła (fotela) i wysokości ławki (biurka) związany ze wzrostem dziecka, przedstawia poniższa tabela.
      

 


       Należy pamiętać, że prawidłowa pozycja siedząca jest zapewniona wtedy, gdy:
       - podeszwy stóp (w obuwiu) całą swoją powierzchnią stykają się z podłożem,
       - pomiędzy udami a blatem stołu zachowany jest prześwit, umożliwiający swobodne poruszanie nogami,
       - uda od spodu nie są uciśnięte przez krawędź siedziska, krzesła,
       - płyta stołu jest na poziomie łokci ( po położeniu przedramienia na blacie, pomiędzy przedramieniem a ramieniem powstaje kąt prosty),
       - oparcie krzesła podpiera plecy w odcinku lędźwiowym kręgosłupa,
       - przednia krawędź siedziska nie uciska na tylną część podudzia,
       - między siedziskiem krzesła a oparciem jest wolna przestrzeń.
      
       Kręgosłup dziecka jest narażony także na nadmierne obciążenie tornistrem (plecakiem) oraz jego nieprawidłowym noszeniem. Przyjmuje się, że ciężar pełnego tornistra nie powinien przekraczać 10% masy ciała dziecka. Z dotychczas przeprowadzonych badań wynika, że część dzieci nosi zbyt ciężkie tornistry. Waga samego tornistra może wahać się w granicach od 0,5 kg nawet do 1,7kg!
       Obciążenie tornistrem może być zmniejszone przez rodziców, jeżeli kupiony zostanie plecak:
       - lekki (niektóre plecaki mogą ważyć znacznie poniżej 1 kg – bez wyposażenia),
       - wyposażony w regulowane, miękkie i szerokie szelki,
       - z usztywnianą ścianą tylną, z wyprofilowaną częścią dolną (dostosowany do krzywizny kręgosłupa),
       - z przegródkami umożliwiającymi równomierne rozłożenie zawartości plecaka.
       Przy zakupie zeszytów należy wybierać zeszyty jak najcieńsze, w miękkiej oprawie (łączny ciężar zeszytów może sięgać nawet 1 kg).
       Warto kupować jak najlżejsze i tylko niezbędne dodatkowe wyposażenie szkolne  (nie wybierać ciężkich, wieloczęściowych piórników).
       Należy też kontrolować zawartość plecaka przed każdym wyjściem do szkoły – dzieci często zabierają nieprzydatne w danym dniu podręczniki i pomoce szkolne, a także noszą przedmioty zbędne.
      

Marek Jarosz, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Elblągu

Najnowsze artykuły w dziale Poradnik

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • Fakt dzieciaki dźwigają o wiele za ciężkie plecaki. Niejeden pierwszak ma już krzywy kręgosłup. Książki powinny zostawać w szkole.
  • Należy zreformować (sprywatyzować) oświatę i będzie po kłopocie. Wszystko inne niewiele zmieni.
  • wycofać się z durnego pomysłu sześciolatków w szkole. Szkoły nie są do tego przygotowane!!!!! brak miejsca, organizacji- klasy mieszane z siedmiolatkami. W tym wieku różnica roku to kolosalna przepaść. Ciekawa jestem ile jeszcze pani z "pomysłową" grzywką namiesza w oświacie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    zdegustowana(2011-08-13)
  • Zgadzam się!!! I wręcz powiem, że tylko!!! pani minister z tego pomysłu jest zadowolona. Wszyscy nauczyciele, rodzice, . .. mówią NIE tej decyzji. Szkoły i nauczyciele nie są do tej reformy przygotowani!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    belfrik(2011-08-14)
Reklama