UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Ile waży tornister? Zazwyczaj za dużo

 
Elbląg, Ile waży tornister? Zazwyczaj za dużo
fot. Anna Dembińska

Zbyt ciężki tornister może być przyczyną powstania u dzieci wad postawy i dysfunkcji narządu ruchu, które rzutują na dalsze życie kształtującego się organizmu młodego człowieka. Specjaliści uważają, że dopuszczalna waga tornistra z zawartością nie powinna przekraczać 10-15 proc. masy ciała ucznia. Warto o tym pamiętać kompletując wyprawkę szkolną.

Przygotowania do nowego roku szkolnego trwają pełną parą. Podręczniki, zeszyty, tornister i pozostałe wyposażenie mają jednak swoją wagę. A wszystko razem po spakowaniu nie powinno przekraczać 10-15 proc. masy ciała, co sprawia, że u większości dzieci waga ciężaru nie powinna być większa niż 2,5-4,5 kg. Tymczasem tornistry rekordzistów w ubiegłym roku szkolnym ważyły 7-8 kg! Dlatego, aby zapobiegać dysfunkcjom układu ruchu, należy prawidłowo dobrać i nauczyć się optymalnie pakować plecak.
      
       Tornistrowe ABC

       Zgodnie z zaleceniami Głównego Inspektora Sanitarnego: plecak powinien posiadać usztywnioną ścianę przylegającą do pleców, a jego ciężar powinien być rozłożony symetrycznie. Ponadto cięższe rzeczy powinny być umieszczone na dnie, a lżejsze wyżej. Tornister powinien mieć równe, szerokie szelki, których długość powinna umożliwić swobodne wkładanie i zdejmowanie, jednocześnie zapewniając jak najlepsze przyleganie tornistra do pleców. Zalecane również jest dodatkowe zapięcie spinające szelki z przodu klatki piersiowej i przypominanie dzieciom, że plecak należy nosić na obu ramionach.
      
       Optymalizacja ładunku

       Ze względu na kreatywność dzieci związaną z użytkowaniem tornistrów/plecaków oraz chęcią zapakowania do nich wielu zbędnych rzeczy niezwiązanych z nauczaniem (pamiętniki, maskotki, albumy, dodatkowe słowniki i atlasy itp.), konieczna jest zwłaszcza u młodszych dzieci kontrola rodziców nad zawartością tornistra.
       Po pakowaniu warto jeszcze raz sprawdzić, czy w plecaku nie znalazły się podręczniki i zeszyty z przedmiotów, które nie występują w planie lekcji na dany dzień.
       Młodszym dzieciom warto kupować cieńsze zeszyty, które mniej ważą. Przy zakupie tornistra warto też zwrócić uwagę na rodzaj materiału, z jakiego został wykonany tornister, gdyż waga pustego tornistra waha się od 0,5 kg aż do przeszło 2 kg. Czasem lepiej kupić plecak lżejszy, choć mniej dekoracyjny.
       W celu zmniejszenia obciążenia tornistrów przez podręczniki i niektóre przybory warto, aby rodzice podjęli współpracę ze szkołą w celu zorganizowania na jej terenie miejsc, w których dzieci będą mogły pozostawić część przedmiotów.
       Optymalizacja ciężaru tornistra jest ważna, ponieważ nadmierna jego waga może powodować nasilenie bólów pleców, wpływa na zmniejszenie pojemności płuc i sprzyjać kształtowaniu nieprawidłowej sylwetki ciała, co w konsekwencji może skutkować skrzywieniami kręgosłupa.
       Ze względu na bezpieczeństwo dzieci warto wybierać plecaki zawierające elementy odblaskowe lub dokupić odblaskowe, wodoodporne naklejki lub paski (cena od 1,5 zł.), które można nosić na nadgarstkach.
      
mk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Zamiast tornistra powinny być szafki w szkołach aby można było trzymać tam książki i brać tylko na który przedmiot idziemy. Ewentualnie, zamiast kupować tornistra i książek za 500 zł, kupować raz jeden tablet a książki w postaci elektronicznej
  • racja, powinny być na korytarzach szafki jak na zachodzie, a nie żeby maluchy codziennie kilogramy książek tachały - potem w drugiej klasie podstawówki na gimnastykę korekcyjną pół klasy trzeba wysyłać. .. szkoda gadać J.
  • Moje dziecko nosiło tez 9-10 kg w 4 klasie! SP.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    rodzic001(2012-08-27)
  • Racja, szafki!. Tylko, że te ćwoki zadają do domu z tych książek i wszysko w temacie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    ciekaweee(2012-08-27)
  • Jak rząd tak się martwi o te kilogramy, niech zlikwiduje setki niepotrzebnych dodatków typu ćwiczenia, które potem i tak puste są. Książka i zeszyt, jak było kiedyś i będzie lżej. No, ale wydawcy muszą kosić.
  • Jeżeli zadaja do domu to można wcześniejszej je zeskanować, ewentualnie skserować
  • Miszkurka2000 Ja już się przyzwyczaiłem, że mieszkam w durnym państwie. Tu się nic jeszcze bardzo długo nie zmieni na plus. Mógłbym się rozpisać, ale po co?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Miszkurka2000(2012-08-28)
  • Chcieliście takich polityków mowa o PO i PSL to macie. Politycy sobie załatwili laptopy itp a dzieciom obiecali i g***o. Nadal dżwiganie.
  • ciezkie tornistry ale dlaczego ksiazki co roku sie zmieniaja
  • Ja również jestem za tym aby dzieci nie nosiły ze sobą tyle książek a przez to plecaki będą lżejsze. Ale o czym my marzymy przecież w szkołach musi być do jednego przedmiotu książka, ćwiczeni ii jeszcze dodatkowo zeszyt. Szkoda gadać o tych matołach z rządu.
  • TEŻ CHODZIŁEM DO SZKOŁY Ksiązki w szkole są całkowicie niepotrzebne - od tego żeby wyłozyć materiał jest nauczyciel i tablica Nikt z nas w tamtych czasach książek do szkoły nie nosił - służyły tylko do odrabiania lekcji i nauki w domu I teraz też tak powinno byc - wystarczy żeby rodzice jednej klasy w Polsce się zbuntowali i zabronili swoim pociechom nosić książek do szkoły - jeszcze najlepiej rozdmuchać to w telewizji. A nie biadolić o kręgosłupach, biedzie dzieci, kosztach tornistrów itp - bo tak naprawdę to jest zwykły biznes i każą nosic te książki żeby każdy je kupował Dlaczego te książki tyle kosztują, dlaczego nie może ich drukować każde wydawnictwo, dlaczego nie pasują w tej samej szkole rok po roku jak masz dwójkę dzieci ????? - bo KOMUŚ JEST TO NA RĘKĘ CZAS TO ZMIENIĆ
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    GGGGGGGGGGGGGGGGG(2012-09-14)
Reklama