UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Pierwsza meta była w Olsztynie

Holender Max van Heeswijk z grupy Discovery Chanel wygrał pierwszy etap Tour de Pologne z metą w Olsztynie. Finiszował cały peleton. Van Heeswijk wyprzedził Włocha Fabrizio Guidiego i Belga Woutera Weylandta. Najlepszy z Polaków - Krzysztof Szczawiński (Ceramica Flaminia) zajął szóste miejsce.

Już na początku wyścigu kolarze musieli pokonać bardzo długi odcinek z Pułtuska do Olsztyna (214 km), do tego przy fatalnej pogodzie. Lało, wiał silny, boczny wiatr, który z łatwością mógł rozerwać peleton, gdyby narzucono ostre tempo. Kolarze jechali jednak spokojnie, nałożyli pelerynki i pedałowali w tempie 35 km/godz.
     Zwycięzca pierwszego etapu TdP Max van Heeswijk przez kilka sezonów był pomocnikiem siedmiokrotnego triumfatora Tour de France Lance'a Armstronga w grupie US Postal, potem w Discovery Channel. Jest doświadczonym sprinterem, z 44 zwycięstwami na koncie. Wygrał m.in. dwa etapy we Vuelta a Espana (1997 i 2005). W tym sezonie zwyciężył jednak po raz pierwszy.
     więcej w „Gazecie Wyborczej”
     
oprac. PD
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • DOKŁADNIE! co nas Elblążan obchodzi zapluty Olsztyn! Wieśniackie miasto
  • Zaplute, to były białą farbą ulice Elbląga. Co za baran ręcznie namazał na trasie przejazdu "Elbląg", nie dość, że mało estetycznie, to jeszcze "do góry nogami" wobec kierunku jazdy.
Reklama