Żuławska wąskotorówka może wrócić do codziennego transportu

- Przed wąskotorową Żuławską Koleją Dojazdową może rysować się ciekawa przyszłość. Linia funkcjonująca dziś jako turystyczna, sezonowa atrakcja znajduje się w planach Ministerstwa Infrastruktury dotyczących rozwoju publicznego transportu zbiorowego - czytamy na www.dziennikbaltycki.pl
Żuławska Kolej Dojazdowa liczy nieco ponad 30 km. Jej pociągi kursują między Nowym Dworem Gdańskim a miejscowościami turystycznymi na wybrzeżu Zatoki Gdańskiej: Stegną, Jantarem, Sztutowem i Mikoszewem. Jest jedną z funkcjonujących obecnie w Polsce kolei wąskotorowych o największym potencjale rozwojowym – wynika z informacji Ministerstwa Infrastruktury. Resort intensywnie analizuje możliwości wykorzystania kolei wąskotorowych jako elementu publicznego transportu zbiorowego. Chodzi głównie o tereny o ograniczonej dostępności komunikacyjnej oraz w strefach podmiejskich. Prace analityczne nad koncepcją przywrócenia kolejom wąskotorowym ich dawnej, pasażerskiej roli trwają w ministerstwie od dwóch lat. Wzorcem miałyby tu być np. doświadczenia Szwajcarii, Włoch czy Hiszpanii, w których to państwach koleje wąskotorowe pełnią funkcję pełnoprawnego środka transportu wykorzystywanego w codziennych dojazdach do pracy i szkół. Wg ministerstwa, „rozwój kolei wąskotorowych wpisuje się w działania na rzecz przeciwdziałania wykluczeniu transportowemu oraz aktywizacji obszarów peryferyjnych i turystycznych”.
ŻKD należy do powiatu nowodworskiego, a w imieniu samorządu linią zarządza (organizuje przejazdy, prowadzi remonty) Pomorskie Towarzystwo Miłośników Kolei Żelaznych. To ceniona organizacja pozarządowa, która wspólnie z lokalnymi samorządami doprowadziła na początku lat dwutysięcznych do reaktywacji w turystycznej formule żuławskiej wąskotorówki, w tamtym czasie będącej w likwidacji. Linia prowadzi urokliwą trasą, m.in. zabytkowym mostem obrotowym na rzece Szkarpawa. MI w swojej koncepcji rozwoju wąskotorówek opiera się na zmianach w przepisach. Niedawno bowiem została zwiększona prędkość, z jaką mogą poruszać się pociągi wąskotorowe - do 80 km/h. Miałoby to pozwolić na sprawną obsługę ruchu pasażerskiego.
Problem w tym, że do takich prędkości większość wąskotorówek w Polsce nie jest przygotowana – problemem są bardzo często torowiska (wymagające modernizacji) oraz sam tabor kolejowy. Co istotne, przedstawiciele PTMKŻ przygotowali kilka lat temu projekt kompleksowej modernizacji infrastruktury żuławskiej wąskotorówki. Koszt to ok. 75 mln zł zawierający budowę nowych torowisk, automatyzację linii, zakup nowego taboru.