Śmierć w komendzie. Konieczne są dodatkowe badania

Mimo, że sekcję zwłok mężczyzny, który zmarł w w pomieszczeniu dla zatrzymanych osób w Komendzie Miejskiej Policji w Elblągu, przeprowadzono już 18 sierpnia, na razie – jak mówią śledczy – nie można wskazać bezpośredniej przyczyny jego śmierci.
Przypomnijmy, że 42-letni mężczyzna został 14 sierpnia br. zatrzymany przez funkcjonariuszy policji z Komendy Miejskiej Policji w Elblągu, ponieważ był poszukiwany przez sąd do odbycia kary aresztu. Przewieziono go najpierw do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego, gdzie po badaniach lekarz stwierdził brak przeciwwskazań do osadzenia w go pomieszczeniu dla zatrzymanych osób.
- Mężczyzna w budynku KMP w Elblągu został osadzony w jednej z cel, przebywał w niej sam. 15 sierpnia w godzinach porannych zatrzymany wstał z łóżka, a następnie bezpośrednio po tym upadł na podłogę. Do celi udał się funkcjonariusz policji, który przystąpił do udzielania mężczyźnie pierwszej pomocy. Wezwany na miejsce Zespół Ratownictwa Medycznego przejął reanimację. Okazała się ona jednak bezskuteczna i stwierdzono zgon zatrzymanego – tak Prokuratura Okręgowa relacjonowała tamte wydarzenia w komunikacie wydanym 21 sierpnia.
Śledztwo w tej sprawie trwa, rozstrzygnięcia nie przyniosła jednak sekcja zwłok. Konieczne jest wykonanie dodatkowych badań.
- Na razie nie można wskazać bezpośredniej przyczyny śmierci mężczyzny. Obraz sekcyjny nie był tak jednoznaczny, aby biegły bez dodatkowych badań go wskazał. Potrzebne są dodatkowe badania histopatologiczne – informuje prokurator Ewa Ziębka, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Elblągu.
Sprawę śmierci 42-latka opisywaliśmy w tym artykule. Wrócimy do niej.