UWAGA!

----
Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (wybrany wątek)
  • W areszcie czy na izbie wytrzeźwień? Zatrzymana przez kogo, policję czy obywatela? Oczywiście grubo się narażę nowofalowemu podejściu tych wszystkich modnych matek i tatusiów (piękne życie z fejsbuka), ale w obecnie wychowanie dziecka i to, jak bardzo społeczeństwo grozi rodzicom za jakikolwiek błąd, często po prostu wypadek losowy i jak bardzo ludzie zaglądają rodzicom w wychowanie jest po prostu chore. Lata 90,imprezki zakrapiane, oczywiście w zdrowych granicach, dzieci bawiące się po kątach, pod stołem, potem śpiące tu i tam. Nie było trzeźwych osób, mniej lub bardziej, ale nigdy też nie było problemów. Dzieci biegały do godzin nocnych, bez GPS przy tyłku, bez telefonu, bawiły się i wracały całe i zdrowe. Dzisiaj pełna kontrola i strach, aby tylko się nic nie stało. Rodzice w latach 90 nie mieli kompletnie takiego problemu. ZAZNACZAM dla baranków, którzy mnie zminusują, sytuacja w artykule to przegięcie, ale żeby dziś nie móc wypić piwka popołudniu czy wieczorem, bo dziecko po opieką i wrazie czego kryminał jak ktoś wyczuje to jest grube nieporozumienie. Czemu nie karają za fakt posiadania telefonu przy dziecku? Przecież można się zagapić w instagram a dziecko w tym czasie wyleci z okna? Czasy chore, ludzie chorzy od tej pogoni, posiadanie dzieci absolutnie nie jest przyjemnym doświadczeniem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    19
    12
    tak_jest(2026-02-13)
  • @tak_jest - Te "piwko" to kancerogenna neurotoksyna którą świadomie wprowadzasz do własnego organizmu, robiąc to w obecności dzieci, uczysz je, że to jest normalne zachowanie, a nie jest. Alkohol jest twardym narkotykiem, trzecim jesli chodzi o szkodliwość po cracku i heroinie, a jeśli brać pod uwagę szkodliwość społeczną, to jest na pierwszym miejscu na świecie. Dobrze, że w dzisiejszych czasach społeczeństwo powoli otwiera oczy, i trzeba ludzi uświadamiać na każdym kroku, że nie ma absolutnie żadnych pozytywnych aspektów z przyjmowania tego świństwa.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    15
    8
    Eddie V.(2026-02-13)
  • @tak_jest - Wiesz wszystko jest dla ludzi, ale 1,5 promila?? Nasuwa się inne pytanie... a gdzie tatuś?; ) P. S.jestem za organiczeniem dostępu do socjali i w ogóle telefonów najmłodszym, totalny zakaz telefonów w szkołach. Do szkoły idziemy się uczyć a nie bawić na telefonach :/
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12
    0
    #Mamusia(2026-02-13)
  • @Eddie V. - swoim życiu spotkałem osoby, które nie piją lub są alkoholikami i ZAWSZE, kur... ZAWSZE, były to osoby, które chlały na umór i odwalały krzywe akcje. Nigdy normalni zwykli ludzie? Czemu? Bo zwykli ludzie walną piwko czy dwa, na wakacjach popiją trochę drinków i wracają do normalnego życia. A ci, którzy jak to się mówi potocznie, nie potrafią pić, kończą albo w rowie, albo w grobie, albo jak ty, jako nowocześni wyznawcy trendu niepicia alkoholu. Przerażające jest tylko to, że możesz sobie przestać pić, okej, nic mi do tego, ale po co wpadasz i odrazu wpajasz innym jak są głupi i bezmyślni wychylając szklankę, dwie, trzy piwa. Bo po tym widać prosto, że to nie oni, że to ty masz problem. Alkohol jest narkotykiem, okej, nowoczesna definicja. Truje - owszem, sto procent. Truje też chemia w żarciu, trują spaliny twojego samochodu, truje powietrze marnej jakości, truje kawa, herbata, telewizor, gry komputerowe, głowę trują fatalne warunki życia, stres, przemęczenie. I co? Ja lubię wypić, ale życie pokazało, że większy problem miałem jak rano nie mogłem dostać kawy do wypicia gdzieś poza domem. Wtedy byłem jak alkoholik szukający picia. I co? I jakoś wtedy nie jestem uzależniony. Bo to tylko kawa...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6
    6
    tak_jest(2026-02-13)
  • @#Mamusia - Napisałem, to jest przegięcie. Kobieta i 1,5 promila to pewnie nie szła nawet prosto. A ja nie o tym mówię. Mówię o kontrolowanym spożyciu i nie afiszowaniu się przed dzieckiem z tym. Wszystko jest dla ludzi i tego powinniśmy się trzymać. Ale czasy są dziś zupełnie inne.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8
    4
    tak_jest(2026-02-13)
  • @tak_jest - Co Ty porównujesz? Na domówce, na grillu, dzieci samopas a rodzice leją w siebie. A przy interwencji policyjnej ups nie ma tu trzeźwej osoby sprawującej opiekę nad dziećmi? Problemy gotowe.
  • @tak_jest - Chłopcze (jak sądzę), można się z Tobą zgadzać, albo nie zgadzać. Każdy ma prawo mieć swoje zdanie i ma prawo błądzić. Więc Chłopcze pobłądziłeś - nie istnieje kontrolowane picie alkoholu !!! Tak jak nie ma powrotu do zdrowia (czyt. trzeźwości), bez uzmysłowienia sobie, że alkohol wygrał !!! Dopiero przyznanie się do porażki, może być początkiem ponownie trzeźwej drogi, powrotu do świata "ludzi żywych"!!! Jeśli tego nie przeżyłeś, to nie zrozumiesz jak ciężką pracą jest wydobywanie się z piekła !!! I nadal będziesz głosił dyrdymały o jednym, dwóch, a może i trzech "browarkach", po których może czekać na Ciebie (i niestety najczęściej na Twoich bliskich) przepaść, z której samemu wydobyć się jest w zasadzie niemożliwe !!! Wiedz Chłopcze, że takich kozaków na pęczki na wszystkich nekropoliach świata !!! I wierz mi - nie warto do nich dołączać !!! Zycie i świat są takie piękne !!! A na trzeźwo szczególnie, czym się napawam od kilku lat !!! Cudownie !!! A poza tym Chłopcze - dziś podobno jest Światowy Dzień Kochania Siebie !!! Więc powiedz sobie: "... kocham się... " i nie chrzań więcej o jednym, dwóch, a może i trzech piwkach !!! Trzymam za Ciebie kciuki !!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3
    2
    trzeźwy dziadek stefek(2026-02-13)
  • @trzeźwy dziadek stefek - Poblądziłeś dziadku. Chłop ci pisze ze pije piwo w małych ilościach i pod kontrolą i ja mu wierzę bo sam wypijam do 10 rocznie. Nic więcej. I co jestem alkoholikiem? Jak sam nie potrafisz tego kontrolować to nie znaczy że wszyscy mają ten sam problem
  • @tak_jest - jedno piwo to nie było skoro miała półtora promila!!!!!
  • @#Mamusia - Tatuś pracował, żeby mamusia mogła wypić... dziwne?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Tubtlec(2026-02-13)
  • @50+++ - Masz rację! Zbłądziłem na początku lat 70-tych ubiegłego wieku (tak, to już tyle czasu) a kilka lat temu przestałem błądzić i wyszedłem na prostą! I stąd wiem jakie to trudne! Nie przeczytałeś ze zrozumieniem! Zapewne jeszcze! nie jesteś alkoholikiem (i ciesz się tym), i oby Cię ta przypadłość nie dotknęła! Pisałem to raczej z troską o człowieka, a nie z chęcią zdołowania kogoś! Wyraźnie niewiele wiesz o uzależnieniach - ich mechanizmach i następstwach! Powtarzam: nie istnieje picie kontrolowane!!! To jest ułuda, która tylko stępia naszą czujność! I jeszcze raz powtarzam - nie mówię tego z pozycji teoretyka, ale z pozycji tzw. trzeźwego alkoholika! W życiu byłem i na górze i w rynsztoku, a teraz jestem na prostej! teraz to kontroluję! Bo wiem, że nie ma kontrolowanego picia!!! Ale istnieje kontrolowana trzeźwość! Kontrolowana abstynencja!!! I to by było na tyle! I tak jak mawiała moja (cudowna) żona: "... jak powiesz ostatnie słowo, to ja potem jeszcze pomyślę... " !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1
    0
    trzeźwy dziadek stefek(2026-02-13)
Reklama