UWAGA!

Pobił ratownika, pół roku spędzi w więzieniu

 Elbląg, Asesor sądowy Kacper Koman podczas odczytywania wyroku,
Asesor sądowy Kacper Koman podczas odczytywania wyroku, fot. Anna Dembińska

Sześć miesięcy pozbawienia wolności oraz pięć tysięcy złotych nawiązki to kara dla Tomasza M. za pobicie w karetce ratownika medycznego. - Przestępstwa przeciwko funkcjonariuszom publicznym oraz osobom, które korzystają z ochrony przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych, muszą być piętnowane i ścigane z całą surowością – uzasadniał wydany dzisiaj (6 października) wyrok asesor sądowy Kacper Koman. Oskarżony był wcześniej karany dwadzieścia razy!

Tomasz M. ma 48 lat, jest mieszkańcem gminy Wilczęta w powiecie braniewskim. Był już karany dwadzieścia razy. Tym razem Prokuratura Rejonowa w Elblągu oskarżyła go o naruszenie nietykalności cielesnej ratownika medycznego. Do zdarzenia doszło 9 kwietnia 2026 roku. Na dzisiejszą rozprawę oskarżony nie stawił się, nie było na niej również poszkodowanego ani przedstawiciela prokuratury. Prowadzący sprawę asesor sądowy Kacper Koman zaznaczył, że nie stanowi to przeszkody do jej rozpoznania. Przytoczył wyjaśnienia stron składane podczas śledztwa.

- W trakcie dojazdu do szpitala w miejscowości Pasłęk na ul. Sprzymierzonych, mężczyzna zaczął być wulgarny i agresywny. Był niezadowolony z tego, że jedzie do szpitala do Elbląga, chciał do Fromborka. W pewnej chwili odpiął się z pasów bezpieczeństwa i zadał mi uderzenie w brzuch, a następnie w klatkę piersiową. Uderzył mnie dwukrotnie zaciśniętą pięścią. Nie doznałem żadnych obrażeń fizycznych, nie posiadam żadnych zasinień i nie korzystałem z pomocy medycznej. W przedziale medycznym byłem wspólnie z Pawłem O., przy pomocy którego, po zastosowaniu siły fizycznej i chwytów obezwładniliśmy mężczyznę i wezwaliśmy policję. Kiedy na miejsce przyjechali funkcjonariusze policji, przejęli mężczyznę do radiowozu i zatrzymali. Czuję się pokrzywdzonym z racji naruszenia mojej nietykalności cielesnej – przytaczał wyjaśnienia złożone przez ratownika medycznego asesor sądowy Kacper Koman.

- Przyznaję się do tego czynu i bardzo żałuję tego co zrobiłem. To wszystko przez alkohol, bo byłem na odwyku, a wczoraj znowu zapiłem – przywołał asesor Kacper Koman wyjaśnienia oskarżonego Tomasza M.

Prokuratura postawiła mężczyźnie zarzut naruszenia nietykalności cielesnej ratownika medycznego podczas i w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych w ramach zespołu ratownictwa medycznego.

- W ocenie sądu brak jest konieczności uzupełniania postępowania dowodowego w niniejszej sprawie. Żadna ze stron nie składa wniosków o uzupełnienie takiego postępowania dowodowego, w związku z czym zamykam przewód sądowy – wyjaśnił asesor Kacper Koman.

Sąd wymierzył Tomaszowi M. karę 6 miesięcy pozbawienia wolności (górna granica wynosiła za ten czyn 3 lata) oraz zasądził pięć tysięcy złotych nawiązki dla ratownika medycznego

- Sąd stoi na stanowisku że przestępstwa przeciwko funkcjonariuszom publicznym oraz osobom które korzystają z ochrony przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych czyli między innymi ratowników medycznych muszą być piętnowane i ścigane z całą surowością i surowo karane dlatego że sądy nie mogą dać społeczeństwu przyzwolenia na to aby atakować ratowników medycznych i innych funkcjonariuszy publicznych – mówił asesor Kacper Koman podczas uzasadniania wyroku.

Wyrok nie jest prawomocny.


Najnowsze artykuły w dziale Prawo i porządek

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama