UWAGA!

A nie mówiłam? (Radna ma głos)

 
Elbląg, A nie mówiłam?  (Radna ma głos)
fot. Anna Dembińska

Niestety po raz kolejny okazało się, że postulowane przeze mnie należyte traktowanie zagadnień związanych z bezpieczeństwem, w praktyce rozmija się z wymaganymi standardami i przynosi ogromne straty dla mieszkańców, infrastruktury miejskiej i dla miasta w konsekwencji.

W moich wcześniejszych wystąpieniach postulowałam odpowiednie traktowanie zagadnień bezpieczeństwa publicznego. Niestety odpowiedzi nie dawały szans na należyte traktowanie. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Dotknęło mnie to również w najbliższym sąsiedztwie. Pomimo, że w okolicy nie mamy Kumieli ani innej rzeki czy potoku, mamy powódź. Można by było tego uniknąć, gdyby odpowiednie służby dbały o drożność kolektorów deszczowych. Brak przepustowości tych systemów połączony z bezmyślnymi pracami wykonanymi przez spółdzielnię Jutrzenka... i efekt widoczny. Nadzwyczajne opady deszczu zdarzają się coraz częściej, sytuacja na skrzyżowaniu Fromborskiej z Bartniczą powtarza się za każdym razem. Nikt nie zainteresował się, jakie są przyczyny. Pada, to musi być kałuża, tylko jeżeli kałuża przyjmuje rozmiary stawku i zalewa piwnice i wyremontowane pomieszczenia przeznaczone na działalność gospodarczą, to już nie są "nomen omen" przelewki. To są wymierne straty mieszkańców i test gospodarności władz miasta. Niestety z tego testu dobrych ocen nie będzie. Prośby o pomoc, worki z piaskiem, udrożnienie odpływu trafiały na powtarzane po wielokroć stwierdzenia, że w mieście jest gorzej i tam kierowane są wszystkie środki. Wielokrotnie postulowałam konieczność prowadzenia w Elblągu działań prewencyjnych i opracowanie planów postępowania na sytuacje kryzysowe. Obecny problem obnażył po raz kolejny brak należytej koordynacji i metodyki działań. Prognozy pogody znane są z wyprzedzeniem, jednak nie skłoniło to władz miasta do odpowiednio wcześniejszych działań prewencyjnych. Po zalaniu dużej części miasta, dopiero około południa zdecydowano się zwołać sztab kryzysowy i ogłoszono alarm. Kumiela po raz kolejny powoduje problemy powodziowe, tak również jest w sytuacji tzw. "cofki" na zalewie. Czy spotkaliście się państwo w którymś z opracowywanych przez Urząd Miasta dokumentów ze wzmianką o konieczności podjęcia odpowiednich prac zabezpieczających w tych obszarach? Czy któraś ze strategii zakłada potrzebę zbiorników retencyjnych, śluz, itp.? Mam nadzieję, że doczekamy się odpowiedniej refleksji i należytego traktowania spraw bezpieczeństwa.
      
Maria Kosecka
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • obudzila sie nagle. ona sie zawsze budzi i gada ze cos tam mowila. .. .won!
  • masz rację kolo! Bije pianę politycznie, nagle chce zbić kapitał na tragedii a tak to cisza nikt tej osoby nie bierze na poważnie, dziwne że ja publikują, zaraz się popłącze że hejtują a to opinia ludzkiej namiętności
  • Źle wydane pieniądze. Nie tylko natura może nas wszystkich zaskoczyć. Niebezpieczeństwa, te zidentyfikowane jak również te które zostały zlekceważone mogą niedługo dać o sobie znać. Naszemu miastu należy się solidny przegląd bezpieczeństwa. Woda, wiatr, pożar, inne zagrożenia.
  • Imbryk Pani mieszka na Bartniczej dlatego sie wypowiada, hehe. A właściwie wymądrza, szkoda słów. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6
    2
    Imbryk(2017-09-19)
  • "Brak przepustowości tych systemów połączony z bezmyślnymi pracami wykonanymi przez spółdzielnię Jutrzenka. .. i efekt widoczny. " A co mają prace spółdzielni do opisanego wyżej braku przepustowości w miejscy gdzie wystąpiło podtopienie, Wyraźnie było widać, że woda przelewała się z rowów przy ul. Fromborskiej - po stronie "Biedronki", f-rmy "Knedler" i ogródków działkowych, której oczywiście nie nadążyły odbierać studzienki w najniższym miejscu przy Fromborskiej tj. na wlocie w ul. Bartniczą. Zatem nie widzę tu związku z pracami na terenie tej spółdzielni. Oczywiście w/w rowy po tej stronie ulicy Fromborskiej powinny były tą wodę odprowadzać ale jak skoro to tam właśnie znajdowały się niedrożne przepusty.
  • fakty sa niezaprzeczalne- mamy burdel w miescie a wlodarze tego miasta to nieudacznicy z legitymacjami partyjnymi. Ci ludzie nie znaja sie na niczym. to amatorzy. woda zatopila miasto a im sie placza jezyki i rece. dziajaja jak muchy w smole, sa calkowicie bezradni. .w dalszym ciagu winni ktorzy doprowadzili basen na spacerowej do ruiny chodza na wolnosci. to jest chore. To przyklad jawnej niegospodarnosci oraz glupoty elblaskiego elektoratu ktory nie ma swiadomosci wyborczej i glosuje na niegospodarnych nieudacznikow elblaskich parobkow typu ropuch i spolka. departament drog i mostow takze zaniedbal oczyszanie kratek sciekowych i zachowanie odpowiedniego ujscia wod opadowych- ci ludzie powinni w tym tygodniu znalezc sie na bruku po za urzedem miasta. niestety tepy elektorat znowu ich wybierze. Jak to mowil edek szwed -elblazanie cierpia na syndrom ofiary obozu koncentracyjnego i ida bezbronnie na zagazowanie. sa bierni w stosunku do swoich ssmanow
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4
    1
    turban(2017-09-20)
  • Zobaczcie te zalane pola !!! A czy ktoś się zapytał, czy przypadkiem rolnik nie pozasypywał rowów melioracyjnych, żeby zwiększyć sobie areał??? Teraz będzie zapewne składał wniosek o odszkodowanie za to, że sam jest tego winny !!! Nasze państwo jest zbyt rozrzutne i tyle mogę powiedzieć.
  • A nie mówiłam?- Oczywiście że nie mówiłaś. Teraz tylko mądralińską strugasz po fakcie.
  • Pani Radna szuka winnych, sama jednak myśleniem ani skutecznością nie grzeszy. Skuteczna jest wtedy gdy chroni własne interesy, no i przy okazji swojego sąsiada (pracownika UM). To, że we własnym interesie jedno i drugie nagina prawo jakoś ich nie boli.
Reklama