Aby bronić Telewizji Trwam

Spotykamy się, aby bronić zagrożonych w ojczyźnie wartości i wolności, żeby w imię tego samego postulatu, który zapisaliśmy w Sierpniu walczyć o dostęp do mediów katolickich i naszych wartości – mówił Janusz Śniadek, były przewodniczący NSZZ Solidarność, podczas dzisiejszego (9 czerwca) marszu w obronie Telewizji Trwam, który przeszedł ulicami Elbląga. Zobacz więcej zdjęć.
Telewizja Trwam nadaje na podstawie koncesji kablowo- satelitarnej, którą fundacja Lux Veritatis otrzymała 13 marca 2003 roku. W kwietniu 2011 r. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji rozstrzygnęła konkurs koncesyjny i obsadziła cztery miejsca na tzw. multipleksie cyfrowym. Nie znalazła się tam Telewizja Trwam. Powodem odmowy koncesji na naziemne nadawanie cyfrowe były względy ekonomiczne – źródła finansowe stacji uznano za niestabilne, a zadłużenie za zbyt wysokie. Do rozdysponowania zostały jeszcze cztery miejsca na multipleksie, ubiega się o nie kilkunastu nadawców, w tym również fundacja Lux Veritatis, która jest właścicielem Telewizji Trwam. Rozstrzygnięcie konkursu ma nastąpić jeszcze w tym miesiącu.
Marsze w obronie tej katolickiej telewizji odbywały się wielokrotnie w całym kraju, elblążanie po raz pierwszy przeszli w nim w kwietniu ub. r. Dziś (9 czerwca) po raz kolejny wyszli na ulice miasta.
– Nie chciałbym, aby pan Dworak dyktował mi co mam oglądać a czego nie. Według mnie to ograniczenie wolności słowa oraz swobód obywatelskich – mówił pan Wojciech, który w marszu wziął udział już po raz drugi.
– Myślę, że jest to marsz potrzebny, ta telewizja powinna być na tym cyfrowym multipleksie – wyjaśnia pan Paweł. – Uważam, że powinno być równouprawnienie, Telewizja Trwam powinna być traktowana na równi z innymi.
– Brałem udział również udział w marszu w Warszawie. Wydaje mi się, że ta telewizja wpisuje się w oczekiwania telewidzów – wyjaśniał pan Damian. – A ten marsz to przejaw aktywności społecznej.
Uczestnicy przeszli ulicą Robotniczą oraz Płk. Dąbka, a później skierowali się na plac Jagiellończyka, gdzie do zebranych przemówiła m.in. Anna Fotyga, była minister spraw zagranicznych w rządzie Jarosława Kaczyńskiego.
– To, co się dzieje z Telewizją Trwam i wokół niej, ale nie tylko wokół tego, również wokół edukacji katolickiej to probierz demokracji w Polsce. Jesteśmy tutaj, żeby walczyć z wykluczeniem. Próbuje się wykluczyć z życia publicznego oraz społecznego najbardziej patriotyczne grupy polskiego społeczeństwa – mówiła Anna Fotyga. – Znam wiele starszych osób, dla których słuchanie transmisji i oglądanie Telewizji Trwam to ostatnia nadzieja, ostatnia nitka łącząca ich z życiem, bo tylko za pośrednictwem mediów katolickich mogą się komunikować ze światem. Obowiązkiem nas, tych, którzy mają siłę jest chronić wykluczonych.
mw