UWAGA!

----

Ani wieńce, ani kwiaty

 Elbląg, Ani wieńce, ani kwiaty
fot. AD

 Plakaty, transparenty, wspólne śpiewanie piosenek, bitowanie, a przede wszystkim dyskusja o tym, co dla nich najważniejsze, czego chcieliby od życia. Tak wyglądała dzisiejsza (29 sierpnia), symboliczna „strefa okupacyjna” pod Ratuszem Staromiejskim, która została opanowana przez młodzież. Zobacz fotoreportaż.

 Dzisiejszy (29 sierpnia) happening, który odbył się w ramach rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych nosił nazwę „Nie ma wolności… bez kreatywności”. Głównym założeniem młodych, którzy przybyli pod Ratusz było sformułowanie współczesnej listy 21 postulatów na wzór tej z lat 80., które udało im się wypracować. Czego zatem chcą od życia młodzi ludzie, którzy dopiero wkraczają w świat dorosłych?
        – Piszemy wszystko, co nam przyjdzie do głowy. Skupiliśmy się na szkole, na naszych zainteresowaniach i na tym, w jaki sposób przekuć to potem w przyszłą pracę, to znaczy w jaki sposób pogodzić szkołę z zainteresowaniami – mówił Damian Ciachorowski, jeden ze „strajkujących”, pracujący nad zagadnieniem edukacji. – Bo na czym to wszystko polega? Mamy kształcić bezrobotnych magistrów, studiujących coś, co ich totalnie nie interesuje czy „iść w coś”, co interesuje? Moim zdaniem młodzi boją się próbować realizować swoje marzenia i walczyć o swoje szanse. Mają bariery, nikt im nie pomaga.
       – To jest nasza przyszłość, co byśmy chcieli zmienić, co nam się podoba, jakie mamy wartości, nie jesteśmy niczym ograniczeni. Stawiamy na edukację, na nasz rozwój, naszą wartością jest rodzina, a także jej utrzymanie i to, że chcielibyśmy żyć w naszym kraju – opowiadała Patrycja Gdula, uczestniczka dyskusji. – Dzisiaj jest taki dzień, że czujemy ten zryw, przynajmniej ja go czuję. Spotykamy się z przypadkowymi ludźmi, rozmawiamy na temat przyszłości, niekoniecznie z osobami, z którymi przebywamy na co dzień, co jest niesamowicie fajne.
       – Oceniam dzisiejsze działania absolutnie pozytywnie. Wszystkie rewolucje, jakiekolwiek świat przechodził organizowali młodzi ludzie. My też byliśmy w tamtych czasach młodzi, chciało nam się walczyć, chciało nam się „dobijać” o swoje – mówił Jan Fiodorowicz, przewodniczący Zarządu Regionu NSZZ „Solidarność” w Elblągu. – Myślę, że podstawową potrzebą jaką mają młodzi ludzie jest praca, za tym idzie wszystko. Dzisiaj absolutnie jest potrzebna nie tylko Solidarność, ale znów wielki zryw, żeby chciało się w tym kraju żyć, żeby z Polski nie wyjeżdżali młodzi ludzie i nie mówili „A ja tu nic nie widzę, nie mam szansy, biorę pakuję walizki i wyjeżdżam”. Musimy zrobić wszystko, aby zatrzymać młodych, żeby chcieli pozostać w tym kraju i go kochali.
       Jednym z organizatorów jest Elbląski Oddział Abstrakcyjny, który coraz bardziej wpisuje się w tożsamość kulturalną Elbląga.
       – Wraz z kolejnymi imprezami staramy się włączać w takie inicjatywy i cieszymy się, że Departament Kultury stara się te imprezy organizować tak, żeby zawsze był ten element edukacyjny, innowacyjny, właśnie dla młodzieży. Motyw wieńców czy kwiatów jest bardzo ważny i ja tego nie neguję, ale to nie przemawia to do młodych. Ta strefa okupacyjna to coś zupełnie innego. Fajnie, że wszelkie imprezy miejskie są w jakiś sposób dostosowane do nas, do młodych – mówił Kamil Zimnicki z Elbląskiego Oddziału Abstrakcyjnego, który niedawno świętował swoją pierwszą rocznicę powstania. – Ten rok pokazał nam, że ludzie powoli zaczynają przyzwyczajać się do tego, że wszelkie imprezy są bogatsze, są ciekawsze, że nie są zamykane w pewnych schematach, dostosowywane do współuczestnictwa mieszkańców.
       W czasie „strajku” młodych odwiedził sam Lech Wałęsa, który udał się do Ratusza Staromiejskiego aby m.in. otworzyć wystawę „Co nam dała Solidarność? Solidarność oczami młodych”.

 


       – Podobała mi się interakcja młodych z Lechem Wałęsą, kiedy on ich troszkę podpuszczał, trochę ironizował na ten temat mówiąc o tym, że tylko żądają, a co dadzą w zamian? Jednakże, gdy robotnicy buntowali się w roku 80. to nie mówili o tym, co zrobią, a o tym, czego chcą od władzy. To ona miała coś dać robotnikom, przede wszystkim zmienić coś w tej rzeczywistości, która była koszmarna – mówił o spotkaniu młodych z Lechem Wałęsą Leszek Sarnowski, dyrektor Departamentu Kultury Urzędu Miejskiego w Elblągu. – Może te postulaty są niezgrabne czy naiwne, ale są własne, autentyczne i myślę, że ci młodzi to czują. W tym sensie wydaje mi się, że nasz pomysł się sprawdził, bo chodziło tu o próbę nawiązania do tego, co stało się 32 lata temu. Na szczęście ten protest i strajk był symboliczny, wtedy może nie było tak wesoło i barwnie, choć bywało. Mnie cieszy to, że przyszli młodzi ludzie, którzy są aktywni, wrażliwi i otwarci, którzy czegoś chcą od życia i jakoś próbują to swoje miejsce znaleźć.
      


Najnowsze artykuły w dziale Społeczeństwo

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Walesa przyjechal z ordynansem.
  • Już się zaczęły głupie komentarze. Ulżyjcie sobie.
  • "Co nam dała solidarność?" a no to że w Elblągu robotnicy którzy walczyli o "wolną Polskę" zostali zwolnieni z pracy, całe majątki zamechowske zostały przejęte przez jakiś cwaniaków, miasto nie ma przed sobą żadnych perspektyw, ludzie żyją w biedzie albo wyjeżdżają za granice wyzwolonego państwa za chlebem. .. .Dziekuję bardzo osobom które przyczyniły się do takiej sytuacji w naszym mieście. ..
  • Choć nie jestem apologetą pana Wałęsy śmieszą mnie te wręcz humorystyczne protesty socjalizujących sierot po zeszłej epoce z byłych komitetów, komend i krucht kościelnych, którym i nikomu innemu zawdzięczamy bylejakość naszego realu w postaci Modrzewin, Zakładów Mięsnych, mostów wąskich i nie żeglownych, śmiesznych, groteskowych niby portów, dziwnych statków niepływających etc. .. .. przykłady można by mnożyć. Nikt, tak Elbląga nie spostponował jak ta grupa - oczywiście mając pretensje do wszystkich wokoło.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    MiejscowyAborygen(2012-08-30)
  • Najłatwiej to krzyczeć najtrudniej wziąć się do roboty !!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Xilofeel(2012-08-30)
  • Sprzedawczyki za jankeskie dolary rozkradły wraz z czarnymi złodziejami Polskę po 1989 r. - nędza i sobiepaństwo watykańskiego pasożyta, oto co Polakom dały związkowe nieroby z Solidarności.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    papież tygodnia(2012-08-30)
  • ". .. skupiliśmy się na szkole. .. " - trzy letni urlop macierzyński ? co to k. .a ma być? jaki urlop macierzyński w szkole jakie mięso na kartki
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    żal.pl & rozpacz .com(2012-08-30)
  • Anarchia-samodzielne myslenie?a komunizm pewnie system wolnosci i pokoju?ale sie ubawiłem
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Młodość,Wolność,Nacjonalizm(2012-08-30)
  • '' Strefa okupacyjna '', to przyciąga ludzi młodych, powiada p. Kamil. Wtóruje mu basem p. Sarnowski dyrektor kultury. Oboje, mistrz i uczeń nie widzą w tych słowach, grozy i niestosowności. Strefa okupacyjna, słowa złowrogie budzące najgorsze skojarzenia w ludziach mądrych, są mottem przewodnim imprezy towarzyszącej obchodom Solidarności. A patronuje temu wydział kultury. Młodzi ludzie używają hasła ''nie ma wolności bez kreatywności ''Skoro tak to co Wy robicie w towarzystwie innych ? Kreatywność oznacza tworzenie nowego. Kreatywność jest pojęciem nie rzeczywistym w zupełnym oderwaniu od rzeczywistości. Zapewne wiecie Państwo, że nie ma żadnego związku z tym co zwykle nazywamy prawdą lub rzeczywistością czyli faktem. Dlatego pytam, poco to Wam ? A Pan p. Kamilu zapewne wie, że z łaciny Abstrakcja oznacza oderwanie od rzeczywistości i jest przeciwieństwem konkretu. W tym wypadku, tak należy traktować dyrektora kultury i mu podobnych. Ludziom wykształconym staranie, należy się trochę powagi, naturalnie bez przesady. Przeczytałem tomy całe p. Bowdena, Taylora i jedno mnie zastanowiło otóż, wybitni naukowcy z dziedziny psychologii twierdzą, że nie istnieje sposób pomiaru kreatywności. W świecie gdzie wszystko jest zmierzone i obliczone. A zatem, skoro się nic nie da, może tego nie ma ?
  • Panie Kamilu, właśnie skojarzyłem sobie p. z niedawnym wydarzeniem w galerii EL. Teraz rozumiem, czemu nie przeprowadził Pan imprezy samodzielnie. Pan p. Kamilu może zajść daleko. Pan już wie, kto w tym mieście ma w kieszeni cukier. Powodzenia.
  • Dla Ani to dla ani tamto. .. Co to za Ania
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    FanAni(2012-08-30)
  • To Wałęsa jeszcze żyje ? Patrz pan jaki to dziwny świat i może nawet łódka istnieje :-0
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Darecki ESR(2012-08-30)
Reklama