Browar bez tajemnic

Jak skomplikowane jest wytwarzanie piwa i jak szybko rozwija się technologia w zakładach produkcyjnych? W sobotę, 19 września, mieliśmy okazję się tego dowiedzieć, zaglądając za bramę elbląskiego Browaru w ramach Dni Otwartych. Zobacz zdjęcia.
Poznaliśmy historię zakładu i zobaczyliśmy, jak wyglądają etapy produkcji oraz technologie wykorzystywane w tym procesie. Uczestników nie brakowało, a pogoda wyjątkowo dopisała.
Łukasz Szorek, dyrektor zakładu oraz Michał Nowakowski, starszy kierownik do spraw produkcji, opowiedzieli nam o Browarze w Elblągu. Zwrócili uwagę na automatyzację, która silnie się rozwinęła przez te półtora wieku.
- Roczna produkcja w 1872 roku to dzisiaj 8 godzin produkcji – zauważył Łukasz Szorek.
Niedaleko wejścia do firmy spostrzegliśmy wóz strażacki. Stacjonuje tu trzynastu strażaków, którzy wspomagają oddziały miejskie w przypadku pożaru.
- To jest chyba ewenement na całe województwo, a nawet kraj, że mamy swoją przyzakładową straż ochotniczą – mówił członek zespołu, pokazując maski oddechowe i ubrania ochronne.
Po wejściu do zakładu jeden z technologów pokazał nam naczynia z etapami produkcji piwa – od jęczmienia do brzeczki, czyli półproduktu sprzed procesu fermentacji.
- Brzeczka jest niezwykle zdrowym produktem, szczególnie na dolegliwości jelitowe, a także i męskie potrzeby – zauważał, dodając jednak, że mimo właściwości prozdrowotnych, nie może być sprzedawana oddzielnie, bo szybko się psuje.
W produkcji piwa dużą wagę przykłada się do czystości mikrobiologicznej, zakład posiada więc specjalną stację czyszczącą, gdzie w metalowych zbiornikach, otoczonych licznymi rurami, znajdują się odpowiednie preparaty do utrzymywania czystości całego mechanizmu. Powiedziano nam, że regularnie odbywają się kontrole, które sprawdzają każdy szczegół tego procesu.
Trafiliśmy również na dział kontroli jakości. Jej ciekawą częścią jest etap degustacji piwa przez wykwalifikowanych pracowników.
- Nie jest to proste zajęcie – tłumaczyła pani Agata - Żeby zostać takim przeszkolonym panelistą, trzeba przejść wiele etapów szkolenia. Potem jest to już pamięć sensoryczna.
Oprócz tego pokazano nam stare przyrządy, służące kiedyś do kontrolowania jakości ziaren, z których wytwarzano piwo.
Duże wrażenie zrobiła hala, gdzie gotowe piwo jest nalewane i pakowane do transportu. W gąszczu metalowych rur tysiące butelek przesuwało się po liniach w zawrotnym tempie. Natężenie hałasu w tym miejscu jest tak duże, że od pracowników wymagane jest noszenie ochronników słuchu.
Gdy wyszliśmy z hali rozlewu, pokazano nam ułożone pionowo wielkie metalowe zbiorniki, w których fermentuje piwo. Przewodnik wyjaśnił, dlaczego część z nich jest ułożona poziomo.
- Jest to receptura piwa Heineken, która mówi, że drożdży nie wolno stresować. Nie może być zbyt wysokiego ciśnienia hydrostatycznego, więc wychowują się one bezstresowo – zażartował nasz przewodnik.
Przypomnijmy, że Browar w Elblągu ma już 150-letnią historię.