Szybki jak noc

Szybki, bo tylko 5-kilometrowy, ale za to pod gwiazdami. 19 września ponad 1000 zawodników zameldowało się na na Modrzewinie, by wziąć udział w czwartej edycji Elbląskiego Biegu Nocnego... Na trasie pojawiła się też 25-osobowa reprezentacja portElu z okazji 25-lecia gazety. Zobacz zdjęcia.
Przed rozpoczęciem biegu porozmawialiśmy z niektórymi jego uczestnikami. Z drużyną portElu pobiegła m. in. Iza Kownacka. Dlaczego?
- Codziennie zaczynam dzień od sprawdzenia wiadomości z Elbląga, oczywiście na portElu! - wyjaśnia. Dodaje, że 5 km to już nie jest z jej perspektywy duży dystans. – Rok temu bieg nocny był moim pierwszym biegiem ulicznym, a potem do udziału w kolejnych elbląskich biegach zmotywowało mnie zebranie kompletu medalowego (cztery medale biegów organizowanych przez MOSiR łączą się w jedną całość – red.). Zawsze jest tak, że nie chce się iść biegać, a potem jest super – przyznaje nasza rozmówczyni.
Dodaje, że do biegania "na słuchawkach" najlepiej odpowiadają jej polskie przeboje, a w Biegu Nocnym liczy się dla niej najpierw uczestnictwo, a potem czas.
- Gdy rok temu zaczynałam bieganie, to chciałam przebiec poniżej 30 minut, teraz moim marzeniem jest 25. Zaczęłam biegać, bo całe życie byłam związana ze sportem, kiedyś trenowałam siatkówkę, ale kontuzje nie pozwoliły mi na kontynuowanie. Teraz największą satysfakcję daje mi właśnie wysiłek związany z bieganiem - zaznacza Iza.
- Nastrój przed biegiem mam bardzo pozytywny, dzięki temu, że jest to bieg nocny, mogłem cały dzień myśleć o tym, jaka przyjemność mnie dziś czeka – mówi nasz kolejny rozmówca, Dawid, elblążanin. - Bieganie to relaks, wyzwanie dla samego siebie, aktywne spędzanie czasu by trzymać w miarę dobrą kondycję. Biegam okazjonalnie, ale od paru lat zebrała się już kolekcja medali, które są efektem wytrwałości w tym sporcie. Zaczęło się od biegania lokalnie, ale mam za sobą już m. in. Runmageddon w Modlinie, maraton w Szczecinie, półmaratony w innych miastach. Uważam za pozytywny akcent to, że jest coraz więcej biegów nocnych, bo lepiej mi się biega wieczorem, ale przygotowanie do takiego biegu nie wygląda w moim przypadku inaczej.
- Dla mnie dzisiejszy bieg to rozgrzewka, przygotowanie do półmaratonu, ale motywacją jest dla mnie zdobycia kompletu medali z tegorocznych elbląskich biegów - podkreśla z kolei Andrzej, także elblążanin. – Biegać zacząłem dla towarzystwa, z przyjaciółmi i jakoś tak poszło. Regularne bieganie poprawia kondycję, ale też jest to takie trzymanie dyscypliny dla samego siebie. Czy inaczej przygotowuję się do biegu nocnego niż dziennego? Nie, jest tak samo, ale na co dzień, samemu, wolę biegać w ciągu dnia ze względu na bezpieczeństwo – podkreśla nasz rozmówca.
Czwarty Elbląski Bieg Nocny pod Gwiazdami wyruszył z al. Jana Pawła II, na wysokości Elbląskiego Parku Technologicznego, trasa przebiegła ulicami Antoniego Czuchnowskiego i Michała Rosnowskiego, a następnie z powrotem do mety na Jana Pawła II. Reprezentacja portElu pobiegła w specjalnych, okolicznościowych biegowych koszulkach na 25-lecie gazety.
- Dziękujemy całej naszej 25-osobowej ekipie za wspólne, sportowe świętowanie jubileuszu portElu. Do zobaczenia na kolejnych biegowych trasach – mówi Rafał Gruchalski, redaktor naczelny i zapalony biegacz.
Dodajmy, że dla w sobotni wieczór dla uczestników wydarzenia MOSiR przygotował wspólną rozgrzewkę z instruktorką fitness oraz pokaz cichej pirotechniki. Każdy, kto ukończył bieg, otrzymał pamiątkowy medal. Najszybsi zawodnicy i zawodniczki zostali dodatkowo nagrodzeni statuetkami. Wśród panów triumfował Mateusz Jankowski z Elbląga (16:12:06), wśród pań Martyna Waśniewska również z Elbląga (18:59:17).
Pełne wyniki są tutaj: