UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Dziś Popielec

 
Elbląg, Dziś Popielec
fot. arch.portEl

Wtorkowy „śledzik” zwyczajowo kończy okres karnawału. W środę zaczyna się czas czterdziestodniowego przygotowania do świąt Wielkanocnych. Tego dnia wierni w kościołach uczestniczą w obrzędzie posypania głów popiołem, co symbolicznie ma przypominać o przemijaniu, potrzebie refleksji nad sensem życia i śmiercią, która dotyczy każdego człowieka.

Kultywowany do dzisiaj rytuał posypywania głów popiołem został wprowadzony do liturgii ok. IV wieku. Do X wieku był on przeznaczony wyłącznie dla osób publicznie odprawiających pokutę, które po posypaniu głów popiołem musiały opuścić kościół, a jego progi wolno im było przekroczyć dopiero po spowiedzi wielkanocnej w Wielki Czwartek. Od X wieku posypywanie głów popiołem stało się obrzędem dla wszystkich wiernych przypominając o pokucie, żalu za grzechy, gotowości do poświęceń i dobrych uczynków, które miały stanowić element przygotowania do Wielkanocy.
       Dawniej w połowie Wielkiego Postu obchodzono Półpoście. Wówczas po wsiach i miasteczkach biegali chłopcy, hałasując drewnianymi kołatkami i rozbijając o drzwi domów garnki wypełnione popiołem.
       W wiekach XVIII i XIX, a w niektórych rejonach również na początku XX wieku, księża posypywali popiołem jednego najważniejszego człowieka z rodziny - ojca lub dziada, i dawali mu nieco popiołu do modlitewnika. W domach ta osoba „dawała popielec” rodzinie - czyli posypywała głowy popiołem domownikom. Tego dnia na stołach pojawiał się żur postny, ziemniaki, kapusta kiszona, śledzie i chleb. W domach zamożnych mieszczan i arystokracji jadano także potrawy z ryb, sery, masło oraz mleko.
       Obecnie obrzęd posypania głów popiołem wraz ze słowami: „z prochu powstałeś i w proch się obrócisz” lub „nawracajcie się i wierzcie w ewangelię” kultywowany w środę popielcową wzywa przede wszystkim do przemiany życia, które szybko przemija.
       Tego dnia według tradycji obowiązuje post ścisły, polegający na wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych.
      
      
mk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Pochyl. Pochyl głowę pokornie grzeszniku tego świata ty który żyłeś na tej ziemi poprzez długie lata. Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz lecz masz duszę nieśmiertelną czemu się więc smucisz. Czemu płaczesz że odejścia już się zbliża czas tak naprawdę nie umierasz drugie życie masz. Twoje ciało w pył się zmieni w grobowcach kurhanach dusza twoja będzie w niebie na niebiańskich łanach będziesz wielbił swego Pana i był mu w potrzebie wszyscy kiedyś się spotkamy lecz nie wszyscy w niebie. Lecz gdy kiedyś się zakończy tego życia kram chciałbym z dumą zakołatać tam do nieba bram. Henryk Siwakowski
  • każda okazja dobra żeby naród ogłupiać nawet popiół
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9
    6
    łowcadurni(2017-03-01)
Reklama