[ X ]
Nie ma wolnej prasy bez finansowego wsparcia reklamodawców. Wszystko co publikujemy poniżej dostajesz w zamian za oglądanie banerów.To chyba nie jest wygórowana cena? Może wyłącz więc AdBlocka?

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Elblążanie napadli na Polskę

 
Elbląg, Elblążanie napadli na Polskę
(fot. WS)

Tymi słowami zaczął się wczorajszy wykład Tomasza Glinieckiego podczas spotkania w Saloniku „Tygla”. Duże grono słuchaczy, w tym także uczniów, miało okazję dowiedzieć się, jaki był udział Elbląga w agresji Niemiec na Polskę we wrześniu 1939 r., która rozpoczęła II wojnę światową.

Nie był to zwykły wykład. Była to raczej opowieść, w której pojawiło się wiele ciekawostek. – Historię trzeba oswajać w słownictwie – mówił Tomasz Gliniecki i opowiadał zebranym o losach naszego miasta w sposób łatwy, nie używając słownictwa naukowego.
       Niemieckie miasto Elbing było siedzibą dużego garnizonu, stacjonowało tu bardzo dużo wojska. Stąd wyleciały samoloty pod dowództwem Bruno Dilleya, które jako pierwsze miały zbombardować tczewskie mosty. To tu, w Elblągu stacjonowała 21 Dywizja Piechoty. Była ona jedną z tych jednostek, które jako pierwsze napadła na Polskę. Granica między Elblągiem, a Rzeczpospolitą leżała bardzo blisko, dzięki czemu wojska z Elbląga szybko doszły do Grudziądza, zdobywając to miasto.
       Posiłkując się slajdami, Tomasz Gliniecki odpowiadał na pytanie, dlaczego nasze miasto było tak ważne dla Rzeszy.
      

 

– Były tu duże stocznie i duże zakłady samochodowe – wyjaśniał. – Budowano tu różne urządzenia, które służyły armii niemieckiej i bardzo dużą ilość sprzętu wojennego. Pozyskiwanie tych zamówień przez elbląski przemysł było bardzo ciekawe. Elbląg był Chinami ówczesnej Europy, miał bardzo tanią siłę roboczą.
       Jak mówił Tomasz Gliniecki, trzeba się przyznawać do swojej historii. Warto pokazywać ją całą, nie tylko sukcesy i zdobycze, ale również porażki.
       Gliniecki napisał książkę „Elbląg czasów wojny”. Podczas wczorajszego spotkania zapowiedział, że kończy pracę nad kolejną, która być może ukaże się jeszcze przed świętami.
      
      

K
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
  • nikt nie bombardował tczewskich mostów, mosty miały zostać nienaruszone aby Niemcy mogli przez nie przejść do Tczewa, bombardowano przedpola mostów po to aby uszkodzić system zaminowania mostów ( porwać druty do odpalania ładunków minerskich na mostach), które to ładunki założyli Polacy i mimo bombardowania Polskie Wojsko skutecznie wysadziło most co niesłychanie wpieniło Niemców, pewnych, że przejmą go bez uszkodzeń
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    12 0
    ghgh(2013-09-13)
  • z tymi napadającymi Elblążanami to chyba lekka przesada, piloci nie pochodzili z Elbląga, po prostu tu stacjonowali, idąc taki typem myślenia okaże się, niedługo, że Polacy napadli na CCCP w 1941 roku,
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    15 2
    sdd(2013-09-13)
  • A te samoloty to startowały chyba z Berlinki, jak wiem to lotnisko nie miało utwardzonych pasów startowych :) Bo jak siadł tam Me 111 to na tym miękkim gruncie już został do 1950 r.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    4 0
    STARYDINO(2013-09-13)
  • Czyli Elblążanie to Germańskie pomioty?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    9 1
    (2013-09-13)
  • Panie Tomaszu proszę o wydanie książek w formie e-booka - chętnie kupię.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    2 8
    (2013-09-13)
  • e-boki kupuja io czytaja tylko geje
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    12 3
    gej(2013-09-13)
  • Odcinek koło Nowej Holandii z pewnością się do tego nadawał.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    1 0
    koz.(2013-09-13)
  • Przed dwoma laty opowiadał o tym ks. Kilanowski i nawet miał oryginalne filmy niemieckie z tamtych wydarzeń. Pewnie jest gdzieś na YT albo na stroniue TVE.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    (2013-09-13)
  • Die Stadt huldigte 1454 dem Jagiellonen Polenkönig Kasimir IV. als Schutzherrn. Er und seine Nachfolger bestätigten der Stadt sämtliche alten Privilegien und verliehen viele neue. Der Städtekrieg innerhalb Preußens („ Dreizehnjähriger Krieg“ ) für und gegen den Orden beginnt. Im Zweiten Thorner Frieden von 1466 musste der Orden Pommerellen, das Culmer Land und Ermland, sowie Danzig, Elbing und Marienburg( an Polen abtreten und das Preußen königlichen Anteils entstand. Für den Rest des Ordenslandes musste der Orden die polnische Oberhoheit anerkennen, dieses Land nannte man ab 1525 Herzogtum Preußen, polnisch: Prusy Ksiazece. Dieses wurde weder vom Papst noch vom Kaiser anerkannt, der 1530 einen neuen Hochmeister, Walter von Cronberg, seit 1526 Administrator Preußens, auf dem Reichstag von Augsburg mit dem Land Preußen belehnte.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 2
    (2013-09-13)
  • ghgh - wśród licznych rodzajów bomb są tez bomby odłamkowe i nimi obrzucono tczewskie mosty celem porwania kabli mających słĸ użych do zdetonowania ładunków wybuchowych, polscy żołnierze ponowili minowanie z pozytywnym skutkiem
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    2 2
    roczni1950(2013-09-13)
  • bomby odłamkowe na moście równałyby się wysadzeniu mostu, bo odłamki maja to do siebie, że lecą tam gdzie im się podoba, tak samo na kable jak i ładunki minerskie, o czym ta mowa zresztą, nigdzie w niemieckich żródłach nie ma mowy o bombardowaniu mostów, ale o bombardowaniu przyczółków dla przerwania kabli, plan niemiecki przewidywał, że zaraz po bombardowaniu od strony Szymankowa uderzą przemyceni koleją szturmowcy, nie uderzyli bo ich polscy kolejarzy wysłali na ślepy tor w Szymankowie, co dało polskim saperom czas na połatanie kabli, mosty w Tczewie to była kompletna klęska niemiecka, dosłownie dramat i szlag ich trafiał, że nie wyszło, w ramach zemsty wymordowali całą polska obsługę Szymankowa, dosłownie wszystkich wrzucili do rowu przy torach i zasypali ziemią, postawili tablicę "Tu lezy mniejszość polska", pomordowanych ekshumowano po wojnie, pomyślcie o nich jadąc tamtędy do Gdańska
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 0
    ggede(2013-09-13)
  • Jeśli dziś, 74 lata po tych wydarzeniach mamy problem z ustaleniem wspólnej wersji wydarzeń, czy też każdy zna inną historię, to co będzie za 150 lat?!? Okaże się, że to my sami zbombardowaliśmy te mosty?!? Ludzie!!! Ogarnijcie się bo żenada. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7 0
    MarcinStępkowski(2013-09-13)
Reklama