UWAGA!

Historie z tej ziemi: Granica polsko-rosyjska

Elbląg, Granica polsko-radziecka z sierpnia 1945 r. i grudnia 1945 (nakreślona przez Stalina na czerwono).
Granica polsko-radziecka z sierpnia 1945 r. i grudnia 1945 (nakreślona przez Stalina na czerwono).

W grudniu ma zostać otwarte nowe, najnowocześniejsze w Europie przejście graniczne w Grzechotkach, na granicy z Obwodem Kaliningradzkim Federacji Rosyjskiej. Warto więc przyjrzeć się historii tej granicy. Jak głosi legenda, wykreślona została przez samego Stalina, który zdenerwował się ciągłymi monitami polskiego rządu o stabilność granicy w Prusach.

Pierwszą propozycję podziału Prus Wschodnich Rosjanie przedstawili 27 lipca 1944 roku w Moskwie, gdy zależny od Rosjan PKWN podpisał z rządem ZSRR porozumienie o polsko-radzieckiej granicy państwowej. Granicę tę wytyczono tak samo, jak w haniebnym pakcie Ribbentrop – Mołotow. Ze względów propagandowych nazwano ją jednak „linią Curzona”, choć wiele od tej linii miała odstępstw. Minister Spraw zagranicznych ZSRR Wiaczesław Mołotow przedstawił mapę, na której polsko-radziecka granica w Prusach Wschodnich przebiegać miała linią prostą od Braniewa na wschód i na południe do Suwałk. Nawet polscy komuniści nie mogli przyjąć takich decyzji. Rozpoczęły się targi i przekonywanie Stalina o przekazanie Polsce większego obszaru Prus i oddanie Białegostoku.
       Stalin dość łatwo dał się przekonać, ale nie zatwierdził projektu granicy przygotowanego przez Państwowy Komitet Obrony ZSRR, w którym wytyczono granicę ok. 40 km dalej na północ, niż to jest dzisiaj, a zatem po rzekach Pregoła i Pisa. Na początku sierpnia 1945 roku, podczas konferencji w Poczdamie doszło do negocjacji, w których ostatecznie przyjęta została kręta linia pokrywająca się z północnymi granicami dawnych niemieckich okręgów Św. Siekierka, Iławka Pruska, Bartoszyce, Gierdawy i Darkiejmy. Zaraz po zawarciu tego porozumienia wojskowi komendanci 3-go Białoruskiego frontu rozpoczęli przekazanie władzy cywilnej na tych terenach polskim starostom. Do Prus Wschodnich kierowano polskich osadników, często przesiedlanych z Litwy, Wołynia i innych kresów Rzeczpospolitej. Oficjalnie umowę o polsko-radzieckiej granicy państwowej podpisano w Moskwie 16 sierpnia 1945 roku.
      
       Już we wrześniu 1945 roku Rosjanie zerwali tę umowę, zajmując kolejne miasta i wsie. Ówczesny minister Ziem Odzyskanych, Władysław Gomułka alarmował: „W pierwszych dniach września (1945) zaszedł fakt samowolnego naruszenia granicy północnej Okręgu Mazurskiego przez radzieckie władze wojskowe na terenie powiatów Gierdawy, Bartoszyce i Darkiejmy. Dotychczasowa linia graniczna została przesunięta w głąb terytorium polskiego na przestrzeni 12 – 14 km.” Opowiadano, że zdenerwowany ciągłymi interwencjami Bieruta i Gomułki, Stalin w grudniu 1945 roku przyłożył linijkę do mapy i wykreślił na niej dwie proste, kończąc w ten sposób wszelkie dyskusje. Wykreślona przez Stalina granica biegła 20 km poniżej tej, ustalonej w sierpniu w Poczdamie. W ten oto sposób Polska zaraz po wojnie utraciła 1.125 km2˛ przyznanego jej terytorium wraz ze strategicznymi węzłami kolejowymi na trasie Braniewo – Gołdap z dzisiejszym Mamonowem (pol. - Święta Siekierka lub Świętomiejsce) włącznie. Ale i ta granica do 1956 roku jeszcze 16 razy była przesuwana. I prawie za każdym razem scenariusz był ten sam - w nocy do wioski wkraczali Rosjanie i nakazywali polskiej ludności opuszczać swoje domy. W 1946 roku taki los spotkał mieszkańców Mierzei Wiślanej, na wschód od Nowej Karczmy.
      
       Zobacz film
      
      
Opracował: JM, Telewizja Elbląska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • " Nowej Karczmy" czyli miejscowość Piaski za Krynicą Morską ? Piekną mielibyśmy mierzeję gdyby nie fakt opisany. Szkoda ze tak to się stało i tak pozostało do dnia dzisiejszego
  • sk. .. ..
  • Według Wiki Pisaki są częścią Krynicy Morskiej.
  • Polacy popełnili błąd że po rozpadzie Zwiąsku Radzieckiego nie wysuneli roszczeń o nasze dawne ziemie, bo patsząc historycznie to dlaczego nasze ziemie należą dziś do Ukrainy i Białorusi kture nie wywalczyły tyh ziem. To pszecież dawny ZSRR czyli dzisiejsza Rosja zabrali nam puł Polski, a skoro doszło do rozpadu tego kraju to ziemie odebrane nam powinny automatycznie wrucić do nas.
  • puł musku tez niektórym zabrały
  • Nie ma się co dziwić, bo najwięksi zbrodniarze, Churchil i Roosvelt zdecydowali, aby dla własnego spokoju, jako bonus za II Wojnę Światową, oddać swoich sojuszników, największemu bandycie XX wieku ( a znali go bardzo dobrze ), czyli " uperliwych" Polaków Wisorianowiczowi. .. na szczęście, że Elbląg się nam ostał. .. bo za 32tyś. " krasnoarmiejców" Stalin rościł sobie pretensje do naszego Elbinga. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4
    0
    komturelbląski(2010-11-08)
  • I jak tu lubić rusków. Ja wiem że Stalin to nie wszyscy ruscy ale dla nich dalej to jest bohater. A był gorszy od Hitlera.
  • do " deny" Zajrzyj do słwnika ortograficznego bo z takim piszesz błędami że wstyd
  • No z tym "naszym" Elblągiem też nie ma co przesadzać, poszukaj na tych ziemiach i jego okolicach jakiegoś autochtona. Ludzie którzy tu mieszkają to w znacznej większości przesiedleńcy. Nie ma co się okłamywać jeszcze trochę wody upłynie za nim te ziemie będziemy mogli uważać w pełni za nasze, za miejsce skąd wywodzą się nasze rodziny. Potwierdzeniem tego jest między innymi fakt, że brakuje tu regionalnego folkloru, takiego jak na Kaszubach.
  • "nie ma co szaleć". .. .ruskie nawet Wyspy Kurylskie uważają za swoje a ty masz problem z Elblągiem ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3
    0
    Heniek3d(2010-11-08)
  • Ruskie nie pogodzili się do dzis, że im Polska, ta "dojna krowa " odpadła i juz nas Polaków nie wykorzystują. Maja w planach napewno 3 wojnę światową, podobnie jak tzw. "kraje trzeciego świata" gdzie jest wzbogacany uran, a Komisjii Europejskiej "mydla oczy ", że to do celów pokojowych, do produkcji energii elektrycznej. Skoro Rosjanie są tacy "dobrzy " to dla czego w porcie w Bałtijsku wycelowane są ruskie rakiety w kierunku Polski ?Jakos wierzyc mi sie nie chce, że to "tylko ćwiczenia ". Ruskim EU i demokracja BE, ale dolary i euro dobre !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3
    2
    florek(2010-11-08)
  • wszystko zalezy od punktu widzenia, ale jak to sie mowi darowanemu koniowi nie zaglada sie w zeby, ruscy mogli zajac cale prusy wschodnie i ustalic granice na linii curzona z bialymstokiem w sowieckiej bialorusi oraz utrzymac przedwojenna granice polska niemiecka, oczywiscie taki scenariusz bylby zabojczy dla polski i czesciowo europy bo mielibysmy powtorke kongresowki i polskich powstan narodowych, tak mamy to co jest czyli nie najgorzej i cieszmy sie z tego co mamy ! podzial prus na polska i ruska czesc jest korzystny dla polski bo lek przed iwanem trzyma niemcow z daleka,
Reklama