UWAGA!

----

Mieszkania na wynajem potrzebne zawsze

Na ostatniej sesji Rada Miasta Elbląga uchwaliła Program Budownictwa Mieszkaniowego na lata 2007-2010. Budownictwo mieszkaniowe to jeden z zasadniczych punktów programu wyborczego wszystkich komitetów wyborczych - nikt nie ma wątpliwości, że brak mieszkań należy do największych problemów społecznych. Przyjrzyjmy się, jak to wygląda w naszym mieście - proponuje Teresa Bocheńska z Gazety Internetowej „Razem z Tobą”.

W Elblągu przypadają obecnie 344 mieszkania na 1000 mieszkańców (w Polsce 356 mieszkań/1000 mieszkańców). Wskaźniki statystyczne nie wyglądają źle: przeciętna wielkość mieszkania to 60,9 m², na jedno mieszkanie przypadają niespełna trzy osoby, a każda statyczna osoba mieszka na ponad 20 m². Najwięcej jest mieszkań spółdzielczych - 38,6 proc., następnie własnościowych należących do osób fizycznych – 26 proc., na trzecim miejscu są mieszkania komunalne - 23,8 proc. Pozostałe to mieszkania Elbląskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego (ETBS), Skarbu Państwa i innych właścicieli.
     W ciągu ostatnich trzech lat liczba nowych, oddanych do użytku mieszkań niepokojąco spadła - z 342 w 2004 r. do 208 w 2006 r., przy czym gwałtownie zmalało budownictwo spółdzielcze - w 2004 r. 139 mieszkań, w 2006 tylko 1. Największa ilość wybudowanych w tym okresie mieszkań - 38 proc. - to domy jednorodzinne.
     Statystyka wskazuje na duże zróżnicowanie warunków mieszkaniowych - coraz więcej osób mieszka w dużych mieszkaniach, ciągle jest jednak duża ilość rodzin wieloosobowych, często dwupokoleniowych, gnieżdżących się w dwóch-trzech małych pokojach.
     Najtrudniejsza jest sytuacja mieszkaniowa osób o niskich dochodach. Na mieszkania komunalne i socjalne czeka obecnie około 1200 wnioskodawców, w tym ponad 600 z eksmisji.
     
     Przede wszystkim teren
     Korzystne warunki to przede wszystkim odpowiednio przygotowane tereny pod zabudowę. Przewiduje się udostępnienie terenów pod zabudowę wielorodzinną i jednorodzinną na obszarze Modrzewiny, Wyspy Spichrzów i Starego Miasta, w obrębie istniejącej zabudowy miejskiej (budownictwo plombowe), w rejonie dawnej pętli tramwajowej na rogu ul. Płk Dąbka i Ogólnej. Na tych terenach ma powstać w latach 2007-2010 około 855 mieszkań i 136 domów jednorodzinnych.
     Łącznie z terenami już przekazanymi inwestorom, mamy przygotowane miejsce na wybudowanie 1924 mieszkań i 226 domów jednorodzinnych. W granicach miasta są jeszcze duże rezerwy terenowe - miejsca do budowy nie zabraknie. Tereny te będą udostępniane sukcesywnie, w miarę budowy koniecznego uzbrojenia (energia, woda, kanalizacja, drogi dojazdowe).
     Mieszkania będą budować głównie deweloperzy, w mniejszym zakresie spółdzielnie i inwestorzy indywidualni oraz ETBS i miasto. Planuje się, że ETBS budować będzie na terenie Modrzewiny, a miasto - cztery budynki - w obrębie istniejącej zabudowy.
     Realizacja tych założeń wymaga nakładów na uzbrojenie terenów oraz na budownictwo komunalne. Oprócz środków własnych planuje się m.in. pozyskanie funduszy unijnych w ramach Regionalnego Programu Rozwoju, zaciągnięcie kredytu preferencyjnego na infrastrukturę techniczną, pozyskanie dotacji na podstawie ustawy o finansowym wsparciu tworzenia lokali socjalnych, mieszkań chronionych, noclegowni i domów dla bezdomnych.
     
     Mieszkania dla najuboższych
     Program zakłada wybudowanie w latach 2007-2010 150 mieszkań komunalnych na wynajem (pięć budynków), w tym 30 socjalnych (jeden budynek) oraz 120 mieszkań ETBS na wynajem i tyle samo mieszkań ETBS na sprzedaż. O mieszkania komunalne ubiega się 1157 wnioskodawców, o mieszkania ETBS - 671.
     Z porównania liczby wniosków o mieszkanie złożonych w Urzędzie Miejskim i liczby mieszkań, które zgodnie z programem mają być zbudowane, widać na pierwszy rzut oka, że kolejka po mieszkania komunalne w ciągu najbliższych lat nie zmaleje. Wprost przeciwnie, biorąc pod uwagę zawierane małżeństwa (średnio 770 rocznie) i wyroki eksmisyjne, kolejka ta będzie w szybkim tempie się wydłużać.
     Program przewiduje skorzystanie z dotacji przewidzianych w ustawie o wsparciu finansowym tworzenia lokali socjalnych w bardzo niewielkim stopniu.
     
     Niepewne korzyści z ustawy
     O to, dlaczego tak ostrożnie miasto podchodzi do propozycji nowej ustawy i jak władze zamierzają rozwiązać problem zapewnienia niedrogich mieszkań na wynajem i mieszkań socjalnych, zapytaliśmy naczelnika Wydziału Mienia Komunalnego Janusza Augustynowicza. Okazuje się, że z ustawą wiąże się wiele wątpliwości. Jak zwykle, diabeł tkwi w szczegółach. Dotacja wyniesie 20 do 30 proc. kosztów budowy mieszkań socjalnych, pozostałe 70-80 proc. miasto będzie musiało wyłożyć z własnego budżetu. Jednocześnie ustawa nakłada obowiązek utrzymania socjalnego charakteru mieszkania przez 15 lat.
     Mieszkania socjalne wynajmuje się na czas określony - są to z założenia mieszkania rotacyjne. Każda zmiana lokatora wymaga remontu na koszt miasta. W ciągu 15 lat takich remontów może być kilka, co sprawia, że mieszkanie socjalne będzie dla gminy znacznie kosztowniejsze niż zwykłe mieszkanie komunalne, które jest wynajmowane na wiele lat i remontowane przez lokatorów. Nie wiadomo też, jakie będą limity środków przeznaczonych na cele ustawy, nie ma dotąd rozporządzeń dotyczących procedur udzielania dotacji.
     Koszt budowy mieszkania socjalnego niewiele będzie się też różnił od budowy zwykłego mieszkania na wynajem - nie można dziś budować mieszkań bez łazienek czy ze wspólnymi kuchniami, nie można też wracać do pieców, a wraz z nimi do kłębów dymu nad miastem. Niższy standard może dotyczyć jedynie metrażu i materiałów wykończeniowych (np. PCV a nie parkiet).
     Oprócz problemów finansowych pojawiają się też społeczne. Ustawa zakłada dotowanie budowy budynków z mieszkaniami socjalnymi, nie zezwala na dotowanie mieszkań pojedynczych. Do mieszkań socjalnych prędzej czy później trafiają rodziny patologiczne. Stwarza to niebezpieczeństwo powstawania enklaw patologii, szczególnie groźnych dla dzieci, z jakimi mamy do czynienia np. w niesławnych barakach przy ul. Skrzydlatej.
     Alternatywą są mieszkania socjalne rozproszone, które są szansą na resocjalizację rodziny patologicznej w zdrowym otoczeniu, a rodzinom zdrowym w trudnej sytuacji pozwalają normalnie funkcjonować. Te wszystkie dylematy stawiają pod znakiem zapytania korzyści z ustawy.
     Zdaniem Janusza Augustynowicza, ustawa niewłaściwie kieruje pomoc - do mieszkań, a nie do osób czy rodzin, które jej potrzebują. Takim rozwiązaniem skierowanym do rodziny, która znalazła się chwilowo w trudnej sytuacji, byłaby np. możliwość przekwalifikowania zajmowanego przez nią mieszkania na socjalne i obniżenia czynszu, a także udzielenia innej potrzebnej pomocy - do czasu wyjścia z kłopotów. Oszczędziłoby się i tym ludziom, i gminie trudów i kosztów przeprowadzki i ułatwiło powrót do poprzedniej egzystencji.
     
     Jak długo kolejka ta stoi...
     Jak napisano wyżej, uchwalony program kolejki po mieszkania nie likwiduje. Janusz Augustynowicz szacuje, że miasto musiałoby dziś mieć do dyspozycji około 2000 mieszkań, żeby zaspokoić bieżące potrzeby, a żeby dogonić średni standard europejski, zasób mieszkań komunalnych musiałby być większy o 4000.
     W chwili obecnej władze samorządowe nie mają pomysłu na rozwiązanie tego problemu. Częściowo może pomóc planowana aktualizacja programu gospodarowania zasobami mieszkaniowymi, którą poprzedzi dokładna diagnoza potrzeb. Wnioski z tej diagnozy posłużą do ustalenia nowych kryteriów przydziału mieszkań. Do grupy uprzywilejowanych mogłyby np. dołączyć młode, rozwojowe małżeństwa, które jeszcze nie mogą uzyskać kredytu na własne mieszkanie.
     
     Mieszkania dla osób niepełnosprawnych
     W programie budownictwa mieszkaniowego nie wspomina się o mieszkaniach przystosowanych dla osób niepełnosprawnych. Kilka lat temu Prezydent Miasta zobowiązał się do przygotowania w każdym nowobudowanym budynku komunalnym dwóch takich mieszkań. Jak się okazuje, zapewnienie to nie obejmuje ETBS, co oznacza, że w ramach planowanego budownictwa do roku 2010 może powstać 6 (sic!) mieszkań przystosowanych dla osób niepełnosprawnych. Jednocześnie co roku wydaje się setki tysięcy zł ze środków PFRON, na likwidację barier architektonicznych w mieszkaniach - a jest to tylko część potrzeb.
     Nikt nie wie, ile jeszcze osób niepełnosprawnych ruchowo nie może wyjść samodzielnie ze swojego domu i ilu matkom i córkom zarywają się kręgosłupy z powodu dźwigania niepełnosprawnych dzieci czy rodziców. Do tego dochodzi coraz bardziej paląca potrzeba utworzenia systemu mieszkalnictwa chronionego.
     Janusz Augustynowicz przyznaje, że skala potrzeb w tym zakresie nie jest mu znana. Nie analizował też ustawy w zakresie dotacji na mieszkalnictwo chronione. Deklaruje, że problem mieszkań dla osób niepełnosprawnych zostanie uwzględniony w aktualizacji programu gospodarowania zasobem mieszkaniowym. Liczy tu na pomoc organizacji pozarządowych.
     Brak mieszkań komunalnych na wynajem nie jest tylko problemem Elbląga - występuje we wszystkich miastach Polski. Problem jest za duży na miejskie kasy - niezbędna jest pomoc rządowa. Taką pomocą miała być ustawa o budownictwie społecznym, a obecnie ustawa o wsparciu finansowym tworzenia lokali socjalnych i mieszkań chronionych. Jak widać, trudno w niej pokładać większe nadzieje - problem wciąż oczekuje na rozwiązanie.
     
     
Teresa Bocheńska

Najnowsze artykuły w dziale Społeczeństwo

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • na realizację takiej ustawy nie ma i nie będzie pieniędzy, póki niezacznie się reformować finanse publiczne, ale społeczeństwo bardziej podatne na populistyczneObiecanki, więc jeszcze pożyjemy w tym błędnymKole..
  • Diagnoza potrzeb - nieznana, populacja potrzebujących z podziałem na różne grupy społeczne - nieznana, status quo budownictwa komunalnego od wielu lat (kształt i forma zarządzania) pachnie przeszłością, kompletny brak preferencyjnych propozycji zamiany mieszkań większych na mniejsze, istnieje spora grupa mieszkań komunalnych położonych na działkach z zabudową indywidualną, wielki obszar substancji mieszkaniowej położonej w starych budynkach, funkcjonującej bez remontów i naturalnego trybu zaspokajania codziennych potrzeb logistycznych, ogromny w skali miasta areał gruntu funkcjonujący w obrębie wydzielonych „PO OBRYSIE” (sic!!!) budynków wspólnot mieszkaniowych, którego funkcjonowanie i wszystkie potrzeby regulowane są ze środków samorządowych - dość ponury obraz sprawy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    AborygenMiejscowy(2007-03-16)
  • ja mam tylko skromnych kilka pytan: dlaczego przecietnego mlodego czlowieka nie stac na kupno mieszkania, dlaczego ceny mieszkan podskoczyly w ciagu ostatnich 12 m-cy o ponad 50%, dlaczego cholerne agencje nieruchomosci wykupuja nowe mieszkania na pniu i podbijaja jeszcze ta i tak juz gornolotna cene jeszcze wyzej ? czy nie mozna tego uregulowac do cholery jakas ustawa ? w tej chwili ceny mieszkan w elblagu sa porownywalne z cenami mieszkan w niemczech... zarobki niekoniecznie.. naprawde dochodzi do tego ze taniej bedzie postawic sobie domek.. przeciez to chore..
  • Gdybyśmy tak cofnęli się do wspaniałych lat osiemdziesiątych (o siedemdziesiątych już nie wspomnę) na miejscu byłyby TWE uwagi anonimowy forumowiczu. W obecnej dobie zadawanie takich pytań jest, co najmniej nie na miejscu, bo (wybacz) świadczy o kompletnej nieznajomości podstawowych prawideł funkcjonowania rynku. Popyt i podaż szlachetny kolego kształtuje świat, w którym żyjesz i nawet taki stary pierdziel jak ja stara się to pojąc i przyswoić. Radzę wrócić do podręczników - może wtedy życie będzie bardziej przyswajalne.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    AborygenMiejscowy(2007-03-16)
  • To prawda - mieszkania w Elblągu są bardzo drogie jak na polskie zarobki. Z tego co wiem, w Trójmieście jest jeszcze drożej, tam ceny bywają nieraz astronomiczne (Sopot w szczególności). "Tanio" za to jest w Białymstoku, tamtejsze mieszkania są nawet o połowę tańsze niż w naszym, mniejszym przecież sporo, mieście. Ciekawe, z czego to wynika ? Im dalej na wschód, tym taniej ?
  • Btw. zgadzam się z twierdzeniem, iż coraz bardziej opłacalne jest postawienie domu (bądź też jego kupno). To nie jest wg mnie takie złe, gdyby nie jedno ale : spójrzmy na miejsca, w którym skupia się budownictwo jednorodzinne. Jak wyglądają te domy : wszystkie stoją blisko siebie, ale nie tworzą ŻADNEGO porządku architektonicznego poza tym faktem, że są domami. Dziesięć domów obok siebie i każdy inny : jeden moloch, drugi mały. Jeden ma cztery garaże, drugi dwa. Ten ma dach czerwony, ten zielony a jeszcze inny fioletowy w żółte kwiatki. Wygląda to wg mnie ochydnie. Czy dzielnice domków jednorodzinnych nie mogą być budowane wg jakiegoś porządku, tak jak to ma miejsce np. w Niemczech ? Przecież indywidualizm można wyrażać inaczej : np. poprzez zadbany ogródek.
  • Aborygenie - mówisz rzeczy mądre i istotne. Gdybyć jednak jeszcze chciał mówić to prostszym i bardziej zrozumiałym językiem ! Może wyjdę na tumana, ale język Twój jest mocno pokrętny, naprawdę niepotrzebnie. Masz dużą wiedzę i ciekawe rzecy do powiedzenia. I tę ciagłą, dziwną potrzebę motania językowego. Po co ? Rwel też pisze w sposób dość skomplikowany, ale przyznaję szczerze, że dla mnie jest to czytelne i zrozumiałe, z rzadka czegoś nie załapię. A jego maniera pisania jest dziko konsekwentna, mocno inteligentna i po prostu zabawna. Pozdrawiam obu Panów - żuczek ( taki sobie mały, portelowy żuczek )
  • Nareszcie jakaś diagnoza ! - dina
  • Każdy ma jakąś manierę. Ja mam taką. Ponieważ jestem typowym produktem technokratycznym późnego socjalizmu siermiężnego ze wskazaniem na nauki ścisłe niźli humanistyczne - tak się to u mnie objawia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    AborygenMiejscowy(2007-03-16)
  • To se Mytych znowu przetargów nawygrywa hehehe, no bo kto inny mógłby coś w tym mieście coś konkretnego pobudować
  • Ceikawie to wyglada. Na Apolitycznym Rogu gole mieszkania juz kosztuja ( przy zapisach) po 3 tys za m.kw. Dlaczego ????? Bo inni deweloperzy jak chcą kpować, to są zablokowani ceną. Jeden kup[uje wszystko w centrum i na Starym Mieście, a ze nie ma mozliwosci budowac na wszystkich na raz to tak sie konczy. A gdyby miasto sprzedało jednocześnie wiecej dzialek deweloperom, to moze ceny byly by niższe i nie musieli by ludzie czekac tyle na mieszkania. TO mi przypomina grę w chińczyka. Ale z jednym uprzywilejowanym. Ale jak ktos skonczy kolejne dwiebudoy, to znowu miasto wywynduje ceny na kolejne dwie dzialki. Ludzie wy tego nie widzicie. ?? Statystyka nie klamie. Mniej mieskzan wybudowano, ponadto agencje nieruchomosci sa tak pazerne, ze mnie to przeraza. Ale co tam ja sobie poradze tylko szkoda, ze z braku perspektyw wyjedzie kolejnych kilka tysiecy mlodych ludzi. No, ale kilka osob sie dorobi kilku milionow. Gratulacje - doskonaly system. A dzialki na Modrzewinie maja kosztowac ok 140 zl za m kw. - to tak zeby nie bylo zludzen.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    jeszcze Elblążanin(2007-03-16)
  • Moi Mili Ziomkowie - to wszystko reguluje dość dziwny rynek nieruchomości w tym mieście i okolicach. Wieloletnie obserwacje tego rynku skłaniają mnie do dość dziwnych konstatacji. Jego ręczne sterowanie i kompletne rozchwianie wzajemnych zależności pomiędzy podażą (tą szczególnie) i popytem doprowadziły go do postaci absurdalnej. Jedynie bogata oferta mieszkań i działek może zdziałać w tym względzie zdrową sytuację i braku dyktatu wydumanych cen i zrównoważyć popyt. Druga drogą rozwiązania tego problemu jest budownictwo indywidualne i wielorodzinne w obrębie satelitarnych miejscowości Elbląga, które będzie wysoce konkurencyjne dla ofert usług tego typu w obrębie miasta. To typowe zjawisko wyprowadzenia sypialni poza tereny miejskie, powszechnie stosowane już na starym kontynencie w GB w latach trzydziestych.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    AborygenMiejscowy(2007-03-16)
Reklama