Musimy być przygotowani

W państwach ościennych dochodzi do ataków terrorystycznych polegających głównie na zamach bombowych oraz skażeniach środowiska. Wysadzane są tamy na rzekach, w Finlandii uszkodzeniu uległ reaktor atomowy, a prezydent Polski wprowadza stan gotowości obronnej państwa czasu kryzysu. Dodatkowo silny północy wiatr powoduje tzw. cofkę. Najtrudniejsza sytuacja jest na rzece Elbląg w Nowakowie oraz w gminie Tolkmicko. Nadchodzi Armagedon? Nie, to tylko hipoteza, która stała się kanwą ćwiczenia cywilno-wojskowego „Zalew 2010” prowadzonego w powiecie elbląskim.
Dziś (26 sierpnia) rano w Starostwie Powiatowym w Elblągu zebrał się sztab kryzysowy, w skład którego wchodzą przedstawiciele władz powiatowych, gmin Tolkmicko, Pasłęk, Rychliki, a także wojska, policji, straży pożarnej i służby cywilnej.
- Dziś mamy część łagodną, teoretyczną, mającą na celu sprawdzenie przygotowania służb, które zadziałają jutro na wyspie Nowakowskiej – mówi Maciej Romanowski, wicestarosta elbląski. – Sami jesteśmy ciekawi, jak przebiegnie realizacja tego ćwiczenia, bo czegoś takiego jeszcze nie robiliśmy.
- Wielkim zagrożeniem dla naszego powiatu jest powódź – kontynuuje wicestarosta. – Wiosną, bo są roztopy i opady, ale i w innych porach roku zagraża wiatr z północy, który powoduje tzw. cofkę. Spać spokojnie nie możemy. Takie zagrożenie już nadchodziło, czego przykładem może być sytuacja, do której doszło w październiku ubiegłego roku. Anomalia pogodowe pokazują, że zagrożenie powodzią występuje bardzo szybko i nie ma czasu się przygotowywać. Takie ćwiczenia są więc lekarstwem dla nas.
Stanisław Sołowiej, inspektor ds. kryzysowych Starostwa Powiatowego mówił na porannym spotkaniu o tym, że samorządy muszą na bieżąco monitorować swoje akweny i cieki wodne. W sytuacji zagrożenia służby muszą podnieść swoją gotowość. Bardzo ważna jest łączność.
- Łączność elektroniczna zawodzi – mówił. – W sytuacjach kryzysowych skrzynki mailowe zaczynają się zapychać. Trzeba więc korzystać z opcji potwierdzenia odebrania informacji. Zawodne są też telefony komórkowe, o czym przekonaliśmy się w ubiegłym roku w Nowakowie. Zalecam więc utrzymywanie łączności radiowej. Rzadko z niej korzystamy, a to dobry środek komunikacji – przekonywał.
Jutro na wyspie Nowakowskiej przeprowadzona zostanie druga część ćwiczenia. Będzie to praktyczna ewakuacja ludności i zwierząt.
- Dziś mamy część łagodną, teoretyczną, mającą na celu sprawdzenie przygotowania służb, które zadziałają jutro na wyspie Nowakowskiej – mówi Maciej Romanowski, wicestarosta elbląski. – Sami jesteśmy ciekawi, jak przebiegnie realizacja tego ćwiczenia, bo czegoś takiego jeszcze nie robiliśmy.
- Wielkim zagrożeniem dla naszego powiatu jest powódź – kontynuuje wicestarosta. – Wiosną, bo są roztopy i opady, ale i w innych porach roku zagraża wiatr z północy, który powoduje tzw. cofkę. Spać spokojnie nie możemy. Takie zagrożenie już nadchodziło, czego przykładem może być sytuacja, do której doszło w październiku ubiegłego roku. Anomalia pogodowe pokazują, że zagrożenie powodzią występuje bardzo szybko i nie ma czasu się przygotowywać. Takie ćwiczenia są więc lekarstwem dla nas.
Stanisław Sołowiej, inspektor ds. kryzysowych Starostwa Powiatowego mówił na porannym spotkaniu o tym, że samorządy muszą na bieżąco monitorować swoje akweny i cieki wodne. W sytuacji zagrożenia służby muszą podnieść swoją gotowość. Bardzo ważna jest łączność.
- Łączność elektroniczna zawodzi – mówił. – W sytuacjach kryzysowych skrzynki mailowe zaczynają się zapychać. Trzeba więc korzystać z opcji potwierdzenia odebrania informacji. Zawodne są też telefony komórkowe, o czym przekonaliśmy się w ubiegłym roku w Nowakowie. Zalecam więc utrzymywanie łączności radiowej. Rzadko z niej korzystamy, a to dobry środek komunikacji – przekonywał.
Jutro na wyspie Nowakowskiej przeprowadzona zostanie druga część ćwiczenia. Będzie to praktyczna ewakuacja ludności i zwierząt.
A