UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Ona ma szansę na sukces!

 
Elbląg, Ona ma szansę na sukces!
fot. Michał Skroboszewski

Ostatnio widziałyśmy się rok temu. Od tego czasu wiele się zmieniło. Gdy podczas naszego ostatniego spotkania zapytałam Nikolę, czy nie marzy jej się występ w telewizji, przecząco kręciła głową. Trzymaczem tydzień temu wygrała odcinek Szansy na Sukces, a już wkrótce powalczy o udział w Konkursie Piosenki Eurowizji Junior 2019. Jak to się stało, że zmieniła zdanie? Zobacz zdjęcia.

Czy 11-letnią Nikolę Fiedor z Jegłownika spotka podobny los, co Roksanę Węgiel, która wygrała dziecięcą Eurowizję, tego jeszcze nie wiemy. Na razie dziewczynka cieszy się z wygranej pierwszego odcinka specjalnego wydania Szansy na Sukces, podczas którego zmierzyła się z piosenką "Od rana mam dobry humor" Majki Jeżowskiej. Już 29 września w programie na żywo Nikola powalczy ze zwycięzcami pozostałych dwóch odcinków półfinałowych o udział w Konkursie Piosenki Eurowizji Junior 2019.

 

Dominika Kiejdo: Gdy spotkałyśmy się rok tomu, mówiłaś, że nie myślisz na razie o udziale w programie telewizyjnym. Jak to się stało, że zmieniłaś zdanie?

Nikola Fiedor: Nakłoniła mnie do tego rodzina. Powiedzieli mi, że jest casting. Jednak do samego końca wahałam się, czy jechać. W końcu zdecydowałam, że pojadę. W oczekiwaniu cały dzień, aż do wieczora na moją kolej, towarzyszyli mi moi rodzice, brat Kamil i kuzynka Karolina.

Dorota Fiedor, mama Nikoli: Czekaliśmy, aż sama będzie chciała wziąć udział w takim programie. Nic na siłę. To ona decyduje, czy chce. Nie możemy podejmować decyzji za dziecko. Gdyby powiedziała, że nie chce jechać, to by nie pojechała.

  Elbląg, Nikola podczas programu z Majką Jeżowską,
Nikola podczas programu z Majką Jeżowską, fot. arch. prywatne


      - By dostać się do Szansy na sukces, trzeba było przejść casting? Konkurencja była duża?

Dorota Fiedor: Nie wiemy, ile dokładnie dzieci brało udział w castingach, ale tego dnia (a było ich trzy), kiedy występowała Nikola było ich około 120. Tydzień później około godz. 23 wieczorem przyszedł do mnie sms od Telewizji Polskiej z gratulacjami, że Nikola się dostała.


      - Musiałaś przygotować repertuar Majki Jeżowskiej. Miałaś jakąś swoją ulubioną piosenkę?

Nikola Fiedor: Tak, miałam trzy: Margaritę, Od rana mam dobry humor i Najpiękniejsza w klasie.

Dorota Fiedor: To bardzo ważne, na jaką piosenkę się trafi. Są takie, na których można się wykazać i takie, na których raczej nie. Jednak w tym odcinku Szansy na sukces, uważam, że wylosowany repertuar pasował wszystkim.


      - Spodziewałaś się wygranej? Konkurencja była mocna?

Nikola Fiedor: Konkurencja była bardzo mocna. Nie myślałam, że wygram, może w sercu trochę na to liczyłam, choć mogło być różnie.

Dorota Fiedor: W dniu występu w Szansie na sukces miałyśmy taką nieprzyjemną przygodę. W studio musiałyśmy być punktualnie o 7.30, a w hotelu zginęła nam karta. Szukałyśmy jej w nerwach, ale ona przepadła. Poszłyśmy do recepcji, gdzie uspokojono nas, że oni znajdą tę kartę, a my możemy spokojnie jechać na nagranie. Czekało na nas jeszcze śniadanie, ale już nic nie zdążyliśmy zjeść. Nikola tylko chwyciła na drogę dwie grzanki. Całe szczęście zdążyłyśmy.


      - Znałaś wcześniej repertuar Majki Jeżowskiej?

Nikola Fiedor: Nie znałam, więc musiałam się tego wszystko nauczyć. Przygotowywałam się z mamą, bo jest nauczycielką muzyki. Nasz występ trzymaliśmy w tajemnicy, nikomu nie mówiliśmy. Było to bardzo spontaniczne. Jeszcze dzień przed występem zastanawiałyśmy się, czy jechać. Okazało się, że było bardzo fajnie, poznałam tam wiele fajnych, zdolnych dzieci. Po wygranej gratulacje spływały do nas z całej Polski.
       

- A jakie były reakcje w szkole?

Nikola Fiedor: Reakcje były bardzo pozytywne. Dzieci składały mi gratulacje, brały autografy na ręce. Klasa wraz z wychowawczynią przygotowała mi niespodziankę: słodkiego pluszaka, kartę z gratulacjami i pięknymi życzeniami „Powodzenia”.


      - Stresowałaś się mocno w trakcie występu?

Nikola Fiedor: Trochę się stresowałam, ale nie tak mocno. Kiedy zaczynam śpiewać, stres znika, jakbym przenosiła się w inny wymiar.

Dorota Fiedor: Nigdy nie zdarzyło się jej zapomnieć tekstu, a śpiewa już tyle lat od maluszka. Ona bawi się na scenie, cieszy się, a najlepsze było to, jak podeszła do mnie przed występem, dała mi buziaka i powiedziała "Mamusia, nie denerwuj się".


      - Często jest tak, że te dzieci, które za wszelką cenę chcą wygrać, nie wygrywają a te, które pochodzą to występu na luzie, odnoszą sukces.

Dorota Fiedor: Ma pani rację. Czasami obserwuje się dzieci, które idą na konkurs z taką pewnością siebie, jakby już były skazane na sukces. By zminimalizować stres, mówimy córce, że jeśli występ się uda, to już jest sukces, a decyzja jury to drugie i naprawdę dzielnie znosi różne sytuacje.


      - Jestem ciekawa, jak to dalej się rozwinie. Przed Nikolą występ finałowy na żywo, w którym zmierzy się z dwoma innymi zawodnikami o udział w dziecięcej Eurowizji.

Dorota Fiedor: Jeszcze nie wiemy, z kim Nikola się zmierzy, bo odcinki dopiero będą emitowane. Wiele zależy od tego, jaki dostaniemy repertuar. Jeśli dostaniemy piosenkę, na której będzie mogła się wykazać, to wszystko jest możliwe. Na razie czekamy na repertuar.

 

- Czy już odczuwasz stres?

Nikola Fiedor: Nie wiem, nie myślę o tym. Robię to, co do tej pory. Uczę się, bawię z bratem, spotykam z koleżankami.

Dorota Fiedor: Ona ma jeszcze to dziecięctwo w sobie. Cieszę się, że mimo swoich sukcesów, pozostaje bardzo skromna. Na razie myślimy o tym, co tu i teraz. Cieszymy się z tego sukcesu. Bardzo zdrowo podchodzimy do takich spraw. Nikola jest bardzo mądrą dziewczynką, nie chwali się sukcesami. Wszystko na spokojnie. Na pewno będziemy wszystko bardzo mocno równoważyć. Po pierwsze będziemy brać pod uwagę to, czego ona chce. Nie damy jej zepsuć.

Nikola:  Chciałabym z całego serca  podziękować wszystkim moim koleżankom i kolegom z Szalonych Małolat oraz Paniom Kasi i Mai, za cudowną niespodziankę jaką mi przygotowały. Po wejściu do sali zaśpiewali moją piosenkę z Szansy na Sukces, powitali mnie ciepło uściskami, gratulacjami  i ogromnym tortem. To było bardzo wzruszające. Zapamiętam tę chwilę na zawsze.


      Nikoli życzmy powodzenia podczas odcinka finałowego, który już 29 września, a naszych Czytelników zachęcamy do obejrzenia programu i głosowania na naszą faworytkę. 

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama