UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

#Piekłokobiet. Elblążanie protestują

 
Elbląg, Elblązanie protestowali przeciwko wczorajszej decyzji Trybunału Konstytucyjnego
Elblązanie protestowali przeciwko wczorajszej decyzji Trybunału Konstytucyjnego (fot. Anna Dembinska)

Setki kobiet i mężczyzn uczestniczyły dziś (23 października) w elbląskim „Czarnym Spacerze”. Elblążanie zaprotestowali w ten sposób przeciwko wczorajszej decyzji Trybunału Konstytucyjnego, który jeszcze bardziej ograniczył możliwości wykonywania legalnej aborcji w Polsce. Zobacz zdjęcia.

Wczorajsza (22 października) decyzja Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zakazu aborcji z powodu ciężkich, śmiertelnych wad płodu wywołała protesty w wielu miastach Polski. W Elblągu „Czarny Spacer” rozpoczął się o godzinie 19 na placu Słowiańskim, gdzie siedzibę ma Komitet Miejski Prawa i Sprawiedliwości.

- W środku pandemii pseudotrybunał konstytucyjny przygotował piekło dla kobiet. Zabrano kobietom resztkę władzy nad ich ciałem, zlikwidowano przepis dopuszczający aborcję w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu, albo nieuleczalnej choroby. W tym miejscu chce powiedzieć pisuarom i klerowi chcę powiedzieć: zgotowaliście kobietom piekło, ale są w tym kraju siły, które wam tego nie zapomną i będą się organizować. I wy tę sprawę przegracie, właśnie na ulicy, jak nie dziś, to za rok, a na pewno za trzy lata. Wkrótce przyjdziemy wyrównać z wami rachunki i naprawić zło, które uczyniliście – mówiła Izabela Daciuk że Strajku Kobiet na początku protestu.

Na placu Słowiańskim zebrało się kilkaset ludzi w różnym wieku, którzy po położeniu zapalonych zniczy przy wejściu do biura PiS przeszli na ulicę Czerwonego Krzyża, gdzie mieści się biuro poselskie Jerzego Wilka z PiS.

- To są znicze na grobie praw kobiet – mówiła pani Ania, którą spotkaliśmy na proteście.

- Wg starych dziadów mamy być żywymi inkubatorami – dodała pani Kasia.

Demonstracja przebiegała w sposób pokojowy, jeżeli nie liczyć wykrzykiwania wulgarnych haseł pod adresem partii rządzącej i przechodzenia przez jezdnię na czerwonym świetle. Policja ograniczyła się do okresowego nawoływania do rozejścia, spisywania niektórych osób uczestniczących w proteście i eskortowania protestujących podczas przemarszu.

- To jest czyste... [tu pan Jacek użył słowa, które powszechnie uznawane jest za przekleństwo]. Państwo dba o życie do momentu narodzenia dziecka. A potem, jak się urodzi osoba z niepełnosprawnościami to się zaczyna piekło dla rodziców. Mógłbym tu wymieniać godzinami, jak państwo upokarza rodziców dzieci z niepełnosprawnościami. Ale powiem tylko jedno: niech pan się zorientuje, ile dzieci zbiera 1 proc. z podatków. Ich rodzice zbierają te pieniądze, żeby ich dzieci mogły żyć, bo państwo ma je w... [tu padło kolejne słowo, które nie nadaje się do zacytowania] – mówił pan Jacek, z którym rozmawialiśmy podczas „spaceru”.

- Zrobili dobrze garstce katolickich fundamentalistów. Nie ma w tym kraju przymusu aborcji. Nie chcesz, nie rób. Do cholery, jaki to jest słaby kościół, który, żeby zmusić ludzi do postępowania wg swojej ideologii musi używać aparatu represji państwowej – dodał pan Józef.

Protestujący nieśli ze sobą hasła „Polska czarną strefą”, „Moje ciało, moja wola”, „Jeszcze Polka nie zginęła”, „Wybór nie zakaz”, „Zaciągniemy was do piekła”, „Nie uciszycie nas”. Uczestniczki i uczestnicy mieli też ze sobą czarne parasole i wieszaki – symbol nielegalnej aborcji. Protestujący przeszli od placu Słowiańskiego poprzez biuro poselskie Jerzego Wilka przy ul. Czerwonego Krzyża, poprzez Zatorze, gdzie mieszka Leonard Krasulski, poseł PiS (przy jego domu stali policjanci z psami), a swój przemarsz zakończyli pod elbląską katedrą.

- Nie wiem, co będzie dalej. Czytał pan albo oglądał „Opowieść podręcznej” [powieść i serial toczący się w Gileardzie – państwie, gdzie kobiety nie mają żadnych praw – przyp. SM]. Żeby za kilka lat się nie okazało, że to nie była fantastyka – mówi pani Karolina, jedna z protestujących.

Prawdopodobnie możemy się spodziewać podobnych protestów wkrótce.

SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama