UWAGA!

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (wybrany wątek)
  • Okolice 3 Maja, Parku Wojska Polskiego (w pobliżu przedszkola), Oboźnej, Hetmańskiej, Czerwonego Krzyża - to samo. Za cel obierają sobie sąsiedztwa Żabek i Borysów, przesiadują pod sklepami, żebrzą, piją, śmiecą. Niekiedy załatwiają się na klatkach i pod blokami, psują zamki do furtek, do klatek żeby tam nocować. Raz jednego przyłapałam jak włamał się do skrzynki na mojej klatce i ładował sobie telefon. Jeżeli czuje bezpośrednie niebezpieczeństwo dzwonie na policje, ale reakcja jest późno albo wcale. Rozumiem osoby w kryzysie, ale nie wiem czy odnosicie takie wrażenie że ludzie są coraz bardziej agresywni, natarczywi, zdenerwowani? W okolicy coraz częściej widuję agresywną Jolantę z konkubentami, Marka Rompera (na wózku, czuć na kilometr) i nowe pokolenie żulpasów-nierobów. Może miasto powinno zająć się problemem niż przymykać oko i robić kolejne imprezy? Nawet po puszki kaucyjne nie chce im się schylać tylko śmiecą!!
  • To nie jest artykuł kto kogo zna w tym mieście. Problem meneli nie zgaśnie. Mandatów i tak nie zapłacą. Krzaki i skwery wokół każdej Żabki mają opakowane. Wiedzą, że na Placu Dworcowym i McDonald armia ludzie skorych do poratowania. Lato mamy śpią pod chmurką, od rana gaz i tak życie im leci.
Reklama