Plac zabaw w prezencie

Kolorowe drabinki, zjeżdżalnie, „bocianie gniazdo”, ścianki do rysowania kredą i wspinaczki, a także stoły do gry w szachy, chińczyka czy w ping-ponga. Tłum dzieciaków, które z radością testowały nowy plac zabaw przy ul. Teatralnej oraz rząd urzędników, którzy świętowali otwarcie pierwszej inwestycji zrealizowanej w ramach Budżetu Obywatelskiego. Zobacz fotoreportaż.
Na czym polega jego kreatywność?
- Na tym, że mieszkańcy mogli wziąć udział w procesie projektowania, mogli przyjść na konsultacje i wypowiedzieć się na temat tego, czego chcą i potrzebują – wyjaśniała Karolina Śluz. – Na spotkaniach dowiadywali się też, jak przebiegają prace. Na tym podwórku są także urządzenia, które kreatywność pobudzają – dodała z uśmiechem.
Na nowym podwórku stanęły zjeżdżalnie, huśtawki, ścianki do rysowania kredą, stoły do gry w szachy czy w ping-ponga. Ale nie wszystko tu jest nowe.
- Celowo zostawiliśmy urządzenia z poprzedniego placu, przede wszystkim najbardziej charakterystyczne dla tego miejsca „bocianie gniazdo” – przyznała Karolina Śluz.
Niektórzy rodzice nie byli do końca zadowoleni z tego, co dziś zobaczyli przy ul. Teatralnej.
- Myślałam, że będzie więcej atrakcji, jestem rozczarowana – stwierdziła Żaklina Jakubowska, która przyszła na plac zabaw z dziećmi. - U nas, w parku Modrzewia plac zabaw jest lepiej zorganizowany niż tutaj. Tu oczekiwałam też czegoś nowego, a nie tego, co na każdym innym podwórku. Poza tym, myślałam, że nawierzchnia jest wylana, starsze dzieci nie bardzo chcą chodzić po piasku.
- Gdybym miała prywatnie wybierać też wybrałabym coś innego – broniła Karolina Śluz. - Próbowaliśmy nakierowywać mieszkańców na nowości, ale były spotkania, ankiety i usłyszeliśmy: My chcemy to. I to jest. Mieliśmy wybór – zauważyła pomysłodawczyni ki Kreatywnego podwórka - albo robimy coś innego, czego nie oczekują mieszkańcy, czyli narzucamy im swoją wolę, albo przystajemy na to, co chcą. I tak się stało. Podwórko, które stanie przy ul. Wapiennej – już mogę zdradzić – będzie zdecydowanie inne. Jeśli projekt zostanie zrealizowany tam będzie „efekt wow!” – dodała nieco tajemniczo.
Na jedno Kreatywne podwórko z Budżetu Obywatelskiego przekazano 100 tys. zł. To wystarczająca kwota?
- To nie była duża suma, jak mogłoby się wydawać – zapewniała Karolina Śluz. - Trzeba odjąć podatek, a gdybyśmy jeszcze chcieli pomyśleć o oświetleniu, o ogrodzeniu to pieniędzy zabraknie. Z tego co wiem, mieszkańcom zależy, by ta przestrzeń była ogrodzona, ale to już w ich rękach leży dalszy los podwórka.
Ale najważniejsze jest zdanie dzieci. A te były dziś zachwycone nowym placem zabaw.
- Fajnie jest. Co najfajniejsze to nawet nie wiem, ale bawić się można – przyznał 6-letni Kajtek.
- Najfajniejsze „bocianie gniazdo”! – zdecydowanie odparła Amelka.
- Na 10 punktów dałabym 10 – oceniła 7-letnia Jowita.
Z inwestycji zdecydowanie zadowolony jest także komisarz miejski Marek Bojarski: - Pozostaje pogratulować radnym minionej kadencji, że wpadli na pomysł realizacji w Elblągu Budżetu Obywatelskiego – mówił podczas dzisiejszego otwarcia Kreatywnego podwórka przy ul. Teatralnej. – To prezent (wskazał na podwórko) od wszystkich mieszkańców na Dzień Dziecka.
Marek Bojarski również wypróbował stół do ping-ponga rozgrywając krótki mecz z Antonim Czyżykiem, radnym, który wraz z Ryszardem Klimem i Markiem Kucharczykiem zainicjował Budżet Obywatelski w Elblągu. Wygrał komisarz.
Dziś najważniejsze były dzieci i dobra zabawa. O rozrywkową część zadbało Centrum Spotkań Europejskich Światowid: był m. in. występ elbląskiego dziecięcego zespołu wokalnego „Skaczące Nutki” , rozmaite gry i zabawy edukacyjne, konkursy, warsztaty. Baloniki rozdawał Piekarczyk.