UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Teraz ja - Regulamin korzystania

Od dłuższego czasu na terenie elbląskiego parku, potocznie zwanego Dolinką, mieści się swojego rodzaju plac do jazdy między innymi na deskorolce. Przynajmniej takie było założenie owego terenu.

Miejsce, gdzie młodzi ludzie będą mogli robić to, co kochają. Które zapewni im zdrową rozrywkę. Gdzie będą mogli rozwijać swoje umiejętności. Taką funkcję miał pełnić rzekomy skatepark, na który od dawna czekała elbląska młodzież.
     A w zamian za to mamy, już rok prawie, totalną fuszerkę. Owa konstrukcja nie jest przystosowana do jakiegokolwiek użytku. Zrobiona jest z betonu i wszystko byłoby w porządku, gdyby miała wykończenia, czyli kawałki blachy przy końcach, dzięki którym byłaby możliwość podjeżdżania i zjeżdżania z niej.
     Teren do jazdy pozostawia wiele do życzenia. Otóż jest tam wylany asfalt, który tam był, zanim ktokolwiek pomyślał o zbudowaniu skateparku. Służył jako nawierzchnia pod boisko koszykówki. Jak w większości przypadków w Elblągu, jest to stary, popękany asfalt, który nie jest najlepszy do tego typu rozrywki. Pod wpływem wysokiej temperatury nawierzchnia staje się bardzo miękka i kółka wtapiają się, a wtedy jazda jest niemożliwa.
     Uważam, że najbardziej wartościowym elementem skateparku jest regulamin korzystania z placu do jazdy. Jest to z jednej strony właściwe, ponieważ ostrzega on przed korzystaniem z toru bez zabezpieczeń. Ale nawet doświadczony skater może zrobić sobie krzywdę, korzystając z takiej jakości terenu. Absurdem jest to, iż większa waga przyłożona została do produkcji regulaminów, niż do samego skateparku.
Autor Teraz Ja
Liczba publikacji: 35
W tym miesiącu: 0
Ocena Głosów Komentarzy
5.2 13 1

A moim zdaniem...
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Moge dodać, że to nie pierwszy przypadek taniej fuszerki, ponieważ w parku planty mieści się konstrukcja, która wyglądem przypomina rampę. Artysta, który ją stworzył raczej nie ma pojęcia o istniejących standartach w tym temacie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Łoban(2008-01-31)
Reklama