Druga porażka Startu w Gdyni (piłka ręczna)

Elbląski Start po raz drugi przegrał z gdyńskim Vistalem, przez co marzenia o awansie do finału bardzo się oddaliły. Zobacz zdjęcia. Gdynianki w rywalizacji do trzech zwycięstw prowadzą już 2:0 i jeśli EKS nie przełamie się w trzecim meczu, to pozostanie mu walka o brąz.
Elblążanki przegrały sobotni mecz w Gdyni 27:31. Przestój w grze przegrany stosunkiem 1:8, niewykorzystane karne oraz świetna postawa w bramce Małgorzaty Gapskiej, spowodowały, że to gospodynie są w bardziej komfortowej sytuacji. - Zabrakło na skuteczności oraz zimnej głowy w decydujących momentach - mówiła Agnieszka Wolska. - Gdybyśmy rzuciły setki, nie obijały Gosi Gapskiej, to byłoby bliżej remisu i jakbyśmy nie wygrały od razu, to można było się pokusić o dogrywkę. Grałyśmy mieszanym składem, mamy sporo siły. Musimy przeanalizować grę Gosi Gapskiej, poprawić skuteczność oraz obronę. Przed nami kolejne mecze. Tanio skóry nie sprzedamy, sprawa wyniku jest otwarta. Jeszcze wszystko może się zdarzyć - podsumowała rozgrywająca po wczorajszym meczu. Do niedzielnego pojedynku Start przystąpił w takim samym składzie, podobnie Vistal. Wart podkreślenia jest fakt, że naszą drużynę wspomagała około pięćdziesięcioosobowa grupa kibiców.
Elblążanki rozpoczęły spotkanie od dwóch niedokładnych podań, co wykorzystały gospodynie i wyszły na prowadzenie 2:0. Gdy w końcu udało się precyzyjnie podać, do siatki trafiła Katarzyna Kołodziejska, a chwilę później Kinga Grzyb i był remis. Przy stanie 4:4 kilkoma skutecznymi interwencjami popisała się Ewelina Kędzierska, która przez jakiś czas trzymała wynik naszej drużynie. W kolejnych minutach świetnie broniła gdyńska golkiperka, lub nasze zawodniczki rzucały wprost w jej ręce. Po dwóch golach Kingi Grzyb, tablica wyników znów wskazywała remis 6:6. Od 13. do 22. minuty elblążanki popełniały błąd za błędem: kroki, faul w ataku oraz niecelne rzuty. Vistal w tym czasie trafił do siatki sześć razy, przy jednym golu EKS. Kiedy przewaga Vistalu wynosiła już pięć bramek, o przerwe poprosił trener Antoni Parecki. Po wznowieniu na boisku pojawiła się Aleksandra Jędrzejczyk, która miała za zadanie pilnować Iwony Niedźwiedź. Elblążanki zaczęły odrabiać straty, jednak nie potrafiły wykorzystać dwóch rzutów karnych. Wynik pierwszej połowy na 14:11 ustanowiła Aleksandra Jędrzejczyk.
Początek drugiej połowy nie wskazywał na tak wysoką wygraną gdynianek. Przez pierwsze pięć minut braki padały naprzemiennie. Przy stanie 15:12 na rozmowę poprosił swoje zawodniczki Paweł Tetelewski. Przerwa wybiła z rytmu EKS, który najpierw stracił piłkę, a chwile później oddał nieskuteczny rzut. W tym czasie Vistal zdobył trzy bramki z rzędu i było 18:12. Przez kolejne minuty oba zespoły zaczęły grać mocniejszą defensywą. Przez osiem minut podyktowano pięć rzutów karnych, z czego aż trzy bramki wykorzystała Hanna Sądej. Należy nadmienić iż była to czwarta z rzędu egzekutorka rzutów z linii 7. metra, po Żakowskiej, Grzyb i Cekale, które nie radziły sobie w tym elemencie. Start grał słabo w defensywie oraz w ataku i Vistal znów zaliczył serie trzech bramek z rzędu (26:17), by w końcu objąć dziesięciobramkowe prowadzenie. W końcówce Start zmniejszył rozmar porażki o dwa gole. Mecz zakończył się wynikiem 30:22 dla Vistalu.
Vistal Gdynia - Start Elbląg 30:22 (14:11)
Vistal: Gapska, Kordowiecka - Kobylińska 10, Kulwińska 5, Niedźwiedź 4, Galińska 3, Zrnec 3, Kozłowska 2, Łabuda 1, Dorsz 1, Pawłowska 1, Janiszewska, Zych, Gutkowska, Andrzejewska, Kłusewicz.
Start: Kędzierska, Sielicka - Sądej 8, Żakowska 4, Grzyb 3, Waga 2, Kołodziejska 2, Jędrzejczyk 1, Aleksandrowicz 1, Lisewska 1, Mielczewska, Cekała, Wolska, Szopińska.
Po dwóch meczach w Gdyni rywalizacja przenosi się do Elbląga. Spotkanie zostanie rozegrane 25 kwietnia o godz 17:30 w hali CSB.
Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
Elblążanki rozpoczęły spotkanie od dwóch niedokładnych podań, co wykorzystały gospodynie i wyszły na prowadzenie 2:0. Gdy w końcu udało się precyzyjnie podać, do siatki trafiła Katarzyna Kołodziejska, a chwilę później Kinga Grzyb i był remis. Przy stanie 4:4 kilkoma skutecznymi interwencjami popisała się Ewelina Kędzierska, która przez jakiś czas trzymała wynik naszej drużynie. W kolejnych minutach świetnie broniła gdyńska golkiperka, lub nasze zawodniczki rzucały wprost w jej ręce. Po dwóch golach Kingi Grzyb, tablica wyników znów wskazywała remis 6:6. Od 13. do 22. minuty elblążanki popełniały błąd za błędem: kroki, faul w ataku oraz niecelne rzuty. Vistal w tym czasie trafił do siatki sześć razy, przy jednym golu EKS. Kiedy przewaga Vistalu wynosiła już pięć bramek, o przerwe poprosił trener Antoni Parecki. Po wznowieniu na boisku pojawiła się Aleksandra Jędrzejczyk, która miała za zadanie pilnować Iwony Niedźwiedź. Elblążanki zaczęły odrabiać straty, jednak nie potrafiły wykorzystać dwóch rzutów karnych. Wynik pierwszej połowy na 14:11 ustanowiła Aleksandra Jędrzejczyk.
Początek drugiej połowy nie wskazywał na tak wysoką wygraną gdynianek. Przez pierwsze pięć minut braki padały naprzemiennie. Przy stanie 15:12 na rozmowę poprosił swoje zawodniczki Paweł Tetelewski. Przerwa wybiła z rytmu EKS, który najpierw stracił piłkę, a chwile później oddał nieskuteczny rzut. W tym czasie Vistal zdobył trzy bramki z rzędu i było 18:12. Przez kolejne minuty oba zespoły zaczęły grać mocniejszą defensywą. Przez osiem minut podyktowano pięć rzutów karnych, z czego aż trzy bramki wykorzystała Hanna Sądej. Należy nadmienić iż była to czwarta z rzędu egzekutorka rzutów z linii 7. metra, po Żakowskiej, Grzyb i Cekale, które nie radziły sobie w tym elemencie. Start grał słabo w defensywie oraz w ataku i Vistal znów zaliczył serie trzech bramek z rzędu (26:17), by w końcu objąć dziesięciobramkowe prowadzenie. W końcówce Start zmniejszył rozmar porażki o dwa gole. Mecz zakończył się wynikiem 30:22 dla Vistalu.
Vistal Gdynia - Start Elbląg 30:22 (14:11)
Vistal: Gapska, Kordowiecka - Kobylińska 10, Kulwińska 5, Niedźwiedź 4, Galińska 3, Zrnec 3, Kozłowska 2, Łabuda 1, Dorsz 1, Pawłowska 1, Janiszewska, Zych, Gutkowska, Andrzejewska, Kłusewicz.
Start: Kędzierska, Sielicka - Sądej 8, Żakowska 4, Grzyb 3, Waga 2, Kołodziejska 2, Jędrzejczyk 1, Aleksandrowicz 1, Lisewska 1, Mielczewska, Cekała, Wolska, Szopińska.
Po dwóch meczach w Gdyni rywalizacja przenosi się do Elbląga. Spotkanie zostanie rozegrane 25 kwietnia o godz 17:30 w hali CSB.
Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
Anna Dembińska