Kłopoty pod koszem

Kryzys pod elbląskim kosztem trwa w najlepsze. Dziś Elbasket w hali przy ul. Kościuszki uległ Sokołowi Marbo Międzychód.
To nie jest najlepszy sezon dla kibiców i zawodników Basketball Elbląg. Elbląscy koszykarze nie mogą znaleźć sposobu na przełamanie kryzysu, który trapi zespół od początku rozgrywek. Dziś (7 listopada) w meczu z Sokołem Marbo Międzychód trener Elblążan Arkadiusz Majewski miał do dyspozycji tylko 10 zawodników. Rywale przyjechali pełną dwunastką.
Sokół od początku narzucił swoje warunki gry. W szóstej minucie goście prowadzili już dziewięcioma punktami, mogło się jednak wydawać, że Elbasket wciąż jest w grze. Gospodarze potrafili momentami zmniejszyć różnicę punktową do pięciu punktów, ostatecznie pierwszą kwartę przegrali siedmioma oczkami.
Początek drugiej kwarty wlał w serca elbląskich kibiców trochę nadziei, kiedy po 13. minutach i celnym rzucie Dominika Pawlaka przewaga Sokoła stopniała do trzech oczek. Potem mieliśmy jednak doskonałą serię gości, którzy zdobyli dziewięć punktów w niecałe dwie minuty i znów sytuacja podopiecznych Arkadiusza Majewskiego zrobiła się krytyczna. Na przerwę Elblążanie schodzili z 13 punktami straty.
Trzecia kwarta rozpoczęła się dobrze. Elbasket zmniejszył prowadzenie gości do ośmiu oczek i przez długi czas potrafił utrzymać dystans wobec Sokoła. Końcówka kwarty należała jednak do gości, którzy powiększyli prowadzenie do 18 oczek.
Dopiero w czwartej kwarcie Elbasketowi udało się zmniejszyć rozmiary porażki. Co prawda w pierwszej minucie gospodarze stracili trzy punkty. Jeszcze na 5 minut do końca goście trafili za dwa i wyszli na 23 punkty przewagi (było to ich największe prowadzenie w tym meczu). W ostatnich pięciu minutach gospodarze zdołali zmniejszyć rozmiary porażki do 14 punktów. Co nie zmienia faktu, że w kolejnym spotkaniu to rywale elbląskiej drużyny mogą cieszyć się ze zwycięstwa.
Gospodarze rzucali ze skutecznością z gry 40 proc. (w drugiej połowie skuteczność się poprawiła); gościom piłka do kosza wpadała trzy razy na pięć prób (dokładnie 58 proc.). Double-double zanotował Kacper Jastrzębski, który do 23 punktów (najwięcej spośród zawodników Elbasketu) dołożył 12 zbiórek.
W następnej kolejce (15 listopada) Elbasket zmierzy się w Toruniu z miejscowym AZS UMK Transbruk.
Energa Basketball Elbląg – Sokół Marbo Międzychód 85:99 (19:26, 16:22, 23:28, 27:23)
Elbasket: Jastrzębski 23 (4), Prokurat 18 (2), Atanasov 11 (1), Pawlak 9, Rarowski-Geckler 7 (1), Portacha 10, Świdziński 3, Jakubów 2, Jakimowicz 2, Gliński