UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

KPR Elbląg wiceliderem I ligi

 
Elbląg, KPR Elbląg wiceliderem I ligi
fot. Anna Dembińska

Zespół Grzegorza Czapli kontynuuje zwycięską passę. Tym razem recepty na elblążan nie znaleźli szczypiorniści Szkoły Mistrzostwa Sportowego z Kwidzyna, którzy przegrali 18:29. Tym samym KPR odniósł czwarte z rzędu zwycięstwo i awansował na drugie miejsce w I-ligowej tabeli. Zobacz zdjęcia z meczu.

Elbląscy piłkarze ręczni radzą sobie w bieżących rozgrywkach bardzo dobrze i pną się w górę w ligowej tabeli. Podopieczni Grzegorza Czapli nie dali się pokonać także w 6. serii gier, kiedy to z łatwością ograli młodych szczypiornistów Szkoły Mistrzostwa Sportowego Kwidzyn.

Zawodnicy KPR rewelacyjnie rozpoczęli mecz, raz za razem trafiając do siatki przyjezdnych. Zaczęło się od dwóch celnych strzałów Kacpra Resemana, dobrych interwencji Dominika Jaworskiego, prostych błędach kwidzynian i aż sześciu z rzędu golach gospodarzy. W 9. minucie spotkania, przy zerowym dorobku bramkowym SMS, trener Maciej Mroczkowski poprosił o przerwę. Elblążanom przydarzyło się kilka strat i w końcu goście zanotowali pierwsze trafienia. Gospodarze mieli chwile rozprężenia, np. w sytuacji kiedy grali w przewadze, a nie wykorzystywali dogodnych sytuacji. Młodzież z Kwidzyna zdołała odrobić część strat i doprowadziła do wyniku 9:5. Gdy jeden z przyjezdnych powędrował na ławkę kar, trener zdecydował się na grę bez bramkarza. Lepszego prezentu elblążanom dać nie mógł, bo ci przy szczelnej defensywie łatwo przechwytywali piłkę i trafiali do pustej bramki. Gospodarze rzucili cztery bramki z rzędu, a na przerwę zeszli z zapasem siedmiu goli (13:6).

W drugiej połowie meczu, podobnie jak w pierwszej, kwidzynianie po raz pierwszy trafili do siatki po dwunastu minutach od rozpoczęcia gry. Elbląska defensywa była nie do przejścia, a gdy już nawet udało się wypracować sytuacje rzutowe, to na drodze stawał im Dominik Jaworski. Elblążanie wykorzystywali liczne straty piłkarzy SMS, a sami zdobywali łatwe bramki. Dobrze wyglądała współpraca rozgrywających z kołowymi, z siedmiu bramek zdobytych z rzędu, aż pięć padło z rąk obrotowych. W 42. minucie gospodarze prowadzili 22:7. Trener Grzegorz Czapla mógł swobodnie rotować składem, na parkiecie pojawili się kolejni młodzi wychowankowie Truso: Mateusz Peret, Norman Robak, czy Mikołaj Solecki. Każdy z zawodników wpisanych do protokołu meczowego pojawił się na boisku przynajmniej na kilka minut. Gra się nieco wyrównała, kwidzynianom udało się nawet zanotować serie celnych rzutów, jednak gospodarze nadal wysoko prowadzili i ostatecznie wygrali mecz różnicą jedenastu goli (29:18). Elblążanie wywalczyli trzy punkty i awansowali na drugie miejsce w ligowej tabeli.

 

KPR Elbląg - SMS ZPRP Kwidzyn 29:18 (13:6)

KPR: Jaworski, Plak - Chyła 6, Stępień 6, Nowakowski 3, Pałasz 3, Reseman 3, Budzich 2, Kowszuk 2, Muracki 1, Nowak 1, Peret 1, Załuski 1, Sparzak, Solecki, Robak.

 

Kolejny mecz zawodnicy KPR zagrają na wyjeździe 14 listopada w Żukowie.

 

Zobacz tabelę i terminarz I ligi.

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
Reklama