Puchar zostaje w Elblągu

Zakończył się turniej o Puchar Prezesa Fabryki Meble Wójcik, w którym wzięły udział cztery I-ligowe drużyny. Po zwycięstwach nad beniaminkiem Kar-Do Spójnia Gdynia i spadkowiczem Warmią Olsztyn oraz remisie w meczu z Pomezanią Malbork, puchar zdobyli elblążanie. Zobacz zdjęcia z meczu z Gdynią oraz Olsztynem.
Pierwszy dzień turnieju zakończył się dla KSWójcika Meble dość pechowo, bo w ostatnich sekundach meczu malborżanie urwali im punkt rzucając bramkę na remis.
W kolejnym spotkaniu Warmia Olsztyn pokonała beniamina rozgrywek zespół Kar-Do Spójnia Gdynia 26:23.
Drugi dzień turnieju otworzyli gospodarze podejmując gdynian. Spotkanie lepiej rozpoczęli przyjezdni, którzy przez pierwsze kilka minut gry prowadzili jedną-dwoma bramkami. Tak było do 9. minuty spotkania, kiedy to bramkę wyrównująca, po szybkiej kontrze, zdobył Michał Gryz. Od tego czasu gra była wyrównana, z lekką przewagą elblążan. Końcówka pierwszej połowy należała jednak do rywali i mimo że dobrze w elbląskiej bramce spisywał się Henryk Rycharski, to udało im się w ostatnich minutach zdobyć cztery bramki przy jednej Elbląga. Po 30. minutach gry na tablicy było 13:11 dla beniaminka. Po wznowieniu gry, do ataku przystąpili gospodarze zdobywając trzy bramki pod rząd. Malborżanie popełniali błędy, co skrzętnie wykorzystali „Meblarze”. Dobry fragment gry odnotował Grzegorz Szczepański, który w przeciągu czterech minut zdobył trzy bramki. Przy stanie 20:16 dla Elbląga trener Spójni poprosił o przerwę w grze. Na nic się ona jednak nie zdała. Elblążanie do końca spotkania utrzymywali bezpieczną przewagę, dobrze w bramce spisywał się Jacek Krawczyk, a także Henryk Rycharski, który wybronił rzut karny. W ciągu ostatnich 10. minut gry gospodarze zdobyli aż sześć bramek, przy dwóch trafieniach gdynian. Wynik meczu na 29:21 dla Elbląga ustanowił w ostatniej minucie Łukasz Lewandowski.
- Trzymaliśmy się pewnego systemu, który sobie ustaliliśmy i w tym meczu nam to wyszło. Zwróciłem wczoraj chłopakom uwagę na pewne błędy, które wystąpiły w 54. minucie, kiedy prowadziliśmy trzema bramkami i przegraliśmy ten fragment. Dziś ustrzegliśmy się tego. Chłopcy zahamowali pewne etapy biegania. Podkreślaliśmy, że chcemy biegać z każdej pozycji, czy będziemy w osłabieniu czy nie i jeśli będzie taka możliwość. Jeśli takiej możliwości nie będzie, zatrzymujemy grę i wznawiamy atak pozycyjny. Wczoraj tego nie było, wynik nam uciekł i był remis – podsumował mecz trener Czapla.
W trzecim spotkaniu turnieju Warmia Olsztyn uległa Pomezanii Malbork 29:33, a w kolejnym UKS Kar-Do Spójnia Gdynia pokonała Pomezanię Malbork 34:32.
Ostatnim i zarazem chyba najciekawszym dla elblążan meczem miało być spotkanie pomiędzy KS Meble Wójcik a Warmią Olsztyn. Gospodarzom, by zdobyć pierwsze miejsce w turnieju wystarczył remis. Od początku spotkania górą byli „Meblarze”. W bramce bardzo dobrze spisywał się Marek Wróbel. Z koła, nawet z bardzo trudnych pozycji, trafiał Damian Malandy. Mały zastój w grze nastąpił od 11. minuty, kiedy to przez około cztery minuty żadna z drużyn nie potrafiła zdobyć bramki. Niemoc strzelecką przełamał dopiero Tomasz Maluchnik zdobywając szóstą bramkę dla Elbląga. Od tego momentu gra toczyła się w zasadzie do jednej bramki. Olsztynianie popełniali błąd za błędem, mieli problem z celnością, tracili dużo piłek. Przewaga gospodarzy rosła w zaskakująco szybkim tempie. Przez 12 minut rzucili aż dziesięć bramek, olsztynianie natomiast tylko trzy. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 16:8 dla Elbląga. Równie dobrze podopieczni Grzegorza Czapli rozpoczęli drugą połowę. Dwukrotnie bramkarza Warmii pokonali Michał Gryz i Leszek Michałów, dzięki czemu przewaga elblążan wzrosła do 11 bramek (20:9). W dalszej części spotkania gra była już nieco bardziej wyrównana. Trener dał szanse pogrania zmiennikom. Gospodarze do końca meczu utrzymywali bezpieczną przewagę i po 60. minutach gry tablica świetlna wskazywała 30:20 dla KS Meble Wójcik.
- Chciałbym widzieć zespół w meczach o punkty grających tak, jak z Warmią Olsztyn. Nie chodzi mi tu o wynik ale o samą grę. Wszystkie turnieje są robione po to, żeby zawodnicy wykonywali założenia, które są ćwiczone na treningach. Dziś założenia zostały zrealizowane w dziewięćdziesięciu paru procentach. Zostało jeszcze kilka rzeczy do poprawienia, ale mamy jeszcze na to czas. Dobrze, że pierwszy Puchar Prezesa Fabryki Wójcik Meble został w Elblągu, ale to powinno nas jeszcze bardziej zmobilizować, żeby niektórzy zawodnicy nie osiedli na laurach. Turniej pokazał, że wszystkie występujące w Elblągu zespoły są prawie na tym samym poziomie – podsumował kierownik drużyny Jerzy Kruszewski.
- Chłopcy zagrali tak, jak powinni grać. Zagraliśmy rewelacyjnie w obronie, wysoka obrona zafunkcjonowała. Zadania, które dałem im w szatni, czyli to żeby uważali na pewne elementy, wyszły. Jak one wychodzą to widać wynik. Te elementy nie wyszły natomiast w meczu z Malborkiem. Na razie jestem zadowolony i mam nadzieję, że na mecze kolejki, jeżeli te wyniki będą korzystne dla nas, kibiców przybędzie - powiedział po spotkaniu trener Czapla.
Tabela końcowa:
1. KS Meble Wójcik
2. Polski Cukier Pomezania Malbork
3. Warmia Olsztyn
4. SPR Car-Do Spójnia Gdynia
Nagrody indywidualne:
Najlepszy zawodnik – Szymon Nowiński (Kar-Do Spójnia Gdynia)
Najlepszy bramkarz – Henryk Rycharski (KS Meble Wójcik)
Król strzelców – Leszek Michałów (KS Wójcik Meble)
Najlepszy zawodnik Pomezanii – Grzegorz Perwenis
Najlepszy zawodnik Spójni – Tymon Trojański
Najlepszy zawodnik Warmii – Mateusz Gawryś
Najlepszy zawodnik Wójcika – Damian Malandy
Elblążan czekają jeszcze sparingi z Kar-Do Spójnią Gdynia, a już 15 września zaingurują ligowe zmagania podejmując Arot Astromal Leszno.