UWAGA!

----

Słoniki nadal w peletonie. Walka o awans trwa

 Elbląg, Słoniki nadal w peletonie. Walka o awans trwa
fot. Anna Dembińska (arch. portEl.pl)

Concordia długo biła głową w mur, ale ostatecznie znalazła drogę do zwycięstwa w zaległym meczu Superscore IV ligi. Wygrana w Gołdapi pozwoliła Słonikom utrzymać tempo w szalonym wyścigu o III ligę, gdzie trzy drużyny walczą krok w krok.

Concordia wygrała w Gołdapi zaległy mecz, który momentami bardziej przypominał mozolne kruszenie muru niż piłkarskie widowisko. Rominta ustawiła się nisko, oddała inicjatywę i czekała na błąd. Słoniki nie mogły sforsować obrony rywala, ale nie zgubiły cierpliwości. W takich spotkaniach łatwo ugrzęznąć w irytacji, wrzucać kolejne piłki w pole karne i coraz bardziej się spieszyć. Elblążanie zamiast chaosu wybrali upór i konsekwencję.

Augusto miał swoje okazje, Drewek obił słupek, później nawet rzut karny uciekł gdzieś nad poprzeczkę. Zegar przyspieszał, a mecz zaczynał pachnieć jednym z tych wieczorów, po których zostaje tylko niedosyt i długa droga powrotna. Concordia jednak cały czas “siedziała” na połowie rywala, jak bokser szukający jednego czystego uderzenia. Rominta coraz mocniej oddychała rękawami, coraz głębiej cofała się pod własne pole karne.

W końcu pękło. Stolarowicz ruszył skrzydłem, Bukacki oddał strzał, Wołos jeszcze zdołał odbić piłkę, ale Mashtalir dopadł do niej i strzelił “złotego gola”. Minuta 85 i eksplozja ulgi. Nie było jednak przypadku. Bardziej nagroda za konsekwencję i za brak porzucenia wiary w zwycięstwo nawet po zmarnowanej jedenastce.

Tabela zaczyna się robić naprawdę ciasna. Concordia, Stomil i Polonia Lidzbark Warmiński stoją obok siebie, a sezon wszedł w decydujący etap gdzie każdy mecz potrafi zmienić wszystko w kilka dni.

 

Rominta Gołdap - Concordia Elbląg 0:1 (0:0)

bramka: 0:1 - Mashtalir (85. min.)

Concordia: Więsik - Szpucha (70’ Tomczuk), Kaczorowski, Bukacki, Nazarchuk (77’ Łęcki), Mashtalir (90’ Filipczyk), Drewek, Danowski (87’ Adiel), Stolarowicz, Makarski, Augusto

 

Kto awansuje?

Wyścig o trzecią ligę zaczyna przypominać długi finisz pod wiatr. Concordia, Polonia Lidzbark Warmiński i Stomil Olsztyn stoją dziś w jednym szeregu z dorobkiem 56 punktów, ale układ kalendarza sprawia, że każda z tych drużyn niesie trochę inny ciężar. Tabela wygląda równo, terminarz już niekoniecznie.

Concordia ma przed sobą trasę pełną pułapek, ale też sporo argumentów, żeby wierzyć w awans. Elblążanie pozostają niepokonani na wyjazdach, a ostatnie tygodnie pokazują, że nawet kiedy nie grają widowiskowo, potrafią przepchnąć mecz kolanem, charakterem albo jedną akcją w końcówce. Problem polega na tym, że terminarz nie zamierza odpuszczać. Najpierw Mamry Giżycko, później wyjazd do Startu Nidzica, następnie derby z Olimpią II, dalej Mrągowia walcząca o życie i na finiszu Tęcza Biskupiec. Trzy drużyny z górnej połowy tabeli, derby i jeden zespół desperacko uciekający przed spadkiem. Concordia wygląda dziś jak drużyna najbardziej „ligowa”. Taka, która może nie zawsze zachwyca, ale skrupulatnie dąży do celu.

Stomil z kolei przypomina drużynę o dwóch twarzach. Potrafił rozbić rywali 9:2, seryjnie wygrywać i ma najlepszy bilans bramkowy w całej stawce. Jednocześnie właśnie Stomil najczęściej wpadał w nagłe zakręty. Pięć porażek przy tylko trzech Concordii i Polonii nie wzięło się z przypadku. Przed nimi Sokół Ostróda, Granica Kętrzyn, później mecz mogący wywrócić cały układ tabeli, czyli wyjazd do Lidzbarka Warmińskiego, a na koniec Pisa Barczewo i Drwęca Nowe Miasto Lubawskie. Na papierze terminarz wygląda momentami łagodniej niż u rywali, ale właśnie takie końcówki sezonu lubią karać drużyny za chwilę rozluźnienia.

Najciekawszy przypadek stanowi Polonia Lidzbark Warmiński, bo trudno oprzeć się wrażeniu, że idzie przez ten sezon trochę po cichu. Bez wielkiego szumu, bez efektownych serii, za to bardzo konsekwentnie. Polonia dwukrotnie zremisowała z Concordią, potrafiła ograć Stomil, ale też gubiła punkty tam, gdzie wydawała się faworytem. Terminarz także nie daje jej komfortu. Najpierw Tęcza Biskupiec, potem wyjazd do Rominty Gołdap, następnie hit ze Stomilem, dalej Sokół Ostróda i na koniec Granica Kętrzyn. W praktyce każdy z trzech kandydatów do awansu ma przed sobą własne miny. Różnica polega wyłącznie na tym, kto nadepnie ich najmniej.


Najnowsze artykuły w dziale Sport

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama